Czy Hernando de Soto przybliży Polakom wizję

23.05.07, 15:16
kapitalizmu, w którym decydującą klasą dominującą stać się może klasa średnia
a nie oligarchowie ?

Według Peruwiańczyka - bizantyjska struktura administracji państwowej i
formalistyczna struktura prawa powodują korupcjogenność.
Oligarchowie daja sobie radę z takim państwem ponieważ są wystarczająco
bogaci ale zwyczajna , drobna klasa śrewdnia w takim państwie nie ma
najmniejszych szans.

Pamiętam, że tuz po powstaniu KLD sprzyjał takim ideałom, by w niedługim
czasie przystosowac sie do oligarchicznej formuły III RP.

Jest oczywiste, ze Polacy czekają za takim wzorcem kapitalizmu jaki formułuje
Hernando de Soto, pyatnie tylko czy nasza klasa polityczna jest w stanie taki
kapitalizm zaimplementować nad Wisłą ?
    • l.o.r.t.e.a O ile pamiętam jego poglądy, kluczowym pojęciem 23.05.07, 15:36
      jest dla niego własność, to, aby jak najwięcej osób coś posiadało na starcie, i
      dzięki temu mogło brać pożyczki pod zastam i tak dalej. Najwazniejsze by człek
      miał na własność mieszkanie, i tu się w polskich warunkach pojawia problem
      mieszkań spóldzielczych - trzeba ich użytkowników zrobić pełnoprawnymi
      włascicielami. Zaznaczam że jestem tu bezstronny, pochodzę ze wsi.
      • camille_pissarro Re: O ile pamiętam jego poglądy, kluczowym pojęci 23.05.07, 15:45
        Prywatna własność to warunek sine qua non kazdejk teorii ustroju
        kapitalistycznego, tego u J.Smith'a czy u Fryderyka von Hayek'a ( tu przypomne
        tylko jego znaną teżę - 1 $ w kieszeni obywatela równa sie 3 $ dysponowanym
        przez państwo ).
        Zatem oczywiście u H. de Soto prywatna właśność tez jest na pierwszym miejscu
        ale nie mniej ważne jest stworzenie transparentnych struktur prawa, bo tylko
        wóczas kapitalizm dla całych społeczeństw nie będzie niszczący i opłacalny.

        Wskazuje jakie koszty ponoszą np. społeczeństwa Rosji czy Chin za tzw.
        peryferyjny kapitalizm, w którym funkcjonują preferencje dla oligarchów.
    • kotek.filemon Re: Czy Hernando de Soto przybliży Polakom wizję 23.05.07, 15:43
      > kapitalizmu, w którym decydującą klasą dominującą stać się może klasa średnia
      > a nie oligarchowie ?
      >
      > Według Peruwiańczyka - bizantyjska struktura administracji państwowej i
      > formalistyczna struktura prawa powodują korupcjogenność.
      > Oligarchowie daja sobie radę z takim państwem ponieważ są wystarczająco
      > bogaci ale zwyczajna , drobna klasa śrewdnia w takim państwie nie ma
      > najmniejszych szans.

      W Stanach Zjednoczonych takich problemów nie ma a klasa średnia też się kurczy,
      według wszelkich wyliczeń - lata 60. już nie wrócą, zbyt dużo pieniądza
      przedryfowało do rąk najbogatszych. Za buszytów dawne tendencje tylko
      przybierają na sile...
    • grzegorzlubomirski Zakurzone teorie z 19 wieku, nic ich juz nie 23.05.07, 16:14
      wskrzesi. Wlasnosc byla podstawa kapitalizmu jeszcze w 19 wieku jendak wraz z
      rozwojem spolki akcyjnej i jej dominacja w drugiej polowie 20 wieku firma
      prywatna zaczela miec bardzo duze problemy. Dodam tylko ze spolka akcyjna
      rozdziela wlasnosc od kontroli na firma. Kto inny jest wlascicielem a kto inny
      nia zarzadza. Przy takiej strukturze niezbedne jest silne panstwo bedace w
      stanie zapewnic kontole nad spolkami i realizcja przez nie interesu
      akcjonariusza. panstwa nie bedace w stane tego zrobic popadaja w stosunki
      wczesno i drobno-kapitalistyczne i skazuja sie na biede.

      W ekonomii juz dawno swierdzono ze nie forma wlasnosci firm jest decydujaca dla
      sukcesu danego rynku ale konkurencja na niej rzadzaca jak i transparentwnosc i
      dostep do pelnej informacji dla wszystkich (prywatni monopolisci tak samo
      popadali w marazm jak firmy panstwowe). Firma prywatna jest dlatego tutaj
      przeszkoda i nalezy do przeszlosci. Spolka akcyja zapewnia przynajmniej
      transprentosc do czego jest prawnie zobowiazana, panstwo z drugiej strony ma
      dbac o zapewnienie konkurencji czyli lagodzic naturalna tendecje rynku do
      powstania monopolu.

      W ostanim stuleci faktyczna kotrola nad wlasnocia ulegal olbrzymiemu
      ograniczeniu poprzez rzonego rodzaju procesy tak w sferze samej stkruktury
      wlasnoci jak i praw ja ograniczajacych. Wlasnosc ulega w znacznej mierze
      uspolecznieu co oznacza ze wiecej osob jest wspolodpwiedzialnych niz to bylo w
      kapitlaizmienp: lat 30. Wtedy wlascicel mogl praktycznie zrobic ze swoja
      fabryka co chcial. Z dnia na dzien wszystkich zwolnic a fabryke chocby wyburzyc
      jakby mus ie spodobalo. Obecnie nie dosc ze nikt fizycznie nie jest
      wlascicielem (wlasciel jest zbiorowy - spolka akcyjna), to kazda decyzja jest
      obwaraowana tysiacami przepisow np: o srdowisku, prawo pracy, itp itd.
      Formalnie prawo wlasnoci dalej obowiazuje ale jego egzekucja jest bardzo
      ograniczona. Coraz czesciej zaczyna to dotyczyc nawet malych nieruchomosci itp.
      Taki proces uspoleczenia jest bardzo powolny ale postepujacy nieustannie.

      Powiedzmy sobie szczerze, gdyby jakis kapitalista z 19 wieku obudzil sie teraz
      z jakies spiaczki to wykrzyczalby ze jednak komunizm i socjalizm wygral, tak
      jak prorokowal Marks.
      • camille_pissarro Re: Zakurzone teorie z 19 wieku, nic ich juz nie 23.05.07, 16:20
        Spolka akcyja zapewnia przynajmniej
        transprentosc do czego jest prawnie zobowiazana, panstwo z drugiej strony ma
        dbac o zapewnienie konkurencji czyli lagodzic naturalna tendecje rynku do


        To wyimek z Twojego postu.

        Możesz odpowiedzieć na pytanie jak w takim razie funkcjonowała taka spółka jak
        ENRON ?

        Tam kontorla tez była fachowa, świadczona przez bardzo znaną firmą audytorską a
        jakim byl Arthur Andersen, a jak sie to wszystko skończyło to wiekszość chyba
        doskonale pamięta.
        • grzegorzlubomirski Zgadza sie, spolki akcyjne podatne sa na korupcje 23.05.07, 16:36
          dlatego przepisy obejmujace katrole nad nimi obejmuja dziesiatki ustaw z
          tysiacmi stron, szczegolnie w USA gdzie kapitalizacja jest stosunkowo wysoka.
          Dlatego sprawne struktury panstwowe jest tak istotne. Niemozliwe jest
          oczywiscie ich zbudowanie z dnia na dzien, proces jest powlny i przechozi
          przez wiele bledow i potyczek jednak jest nieuchronny, dlaczego? Dlatego ze
          kaptializacja rosnie szybciej niz majatki najbogatszych ludzi. tak jak w latach
          50 najbogatzy czlowiek mogl posiadac jedna najwieksza firme, tak teraz nie
          wiecej nie 10%.

          Prowadzi na poczatku do kapitalizmu bez wlasnoci, co to oznacza? W 19 wieku
          kapital dawal realna wladze, teraz co najwyzej mozna sobie z nigo dobrze zyc,
          ale nie gwrantuja on relanego wplywu na procesy decyzyjne. Dostep do procesu
          decyzyjengo usyskuje sie innymi kanalami i tylko na ograniczony czas. W 19
          wieku kapitalista decydent mogl utrzymac sie cale zycie teraz nalezy do do
          rzadkosci, rady zmeineija sie co kilka lat a zebrania akjoanriusz przypominaja
          raczej posiedzenia paralmentu dotyczace najbardziej drazliwych kwestii, lacznie
          z z frakcjami, podgrupkami itp.

          • camille_pissarro Re: Zgadza sie, spolki akcyjne podatne sa na koru 23.05.07, 19:02
            Dlatego ze
            > kaptializacja rosnie szybciej niz majatki najbogatszych ludzi. tak jak w
            latach
            >
            > 50 najbogatzy czlowiek mogl posiadac jedna najwieksza firme, tak teraz nie
            > wiecej nie 10%.


            A to ciekawe, bo ja czytałem w jakims poważnym ekonomicznym periodyku, że
            jeszcze nigdy nie było takiej sytuacji jak obecnie, w której to tak znaczne
            zasoby materialne ( mowa o wszelkiej maści gotówce, tej żywej, tej ulokowanej w
            akcjach , papierach wartosciowych a także nieruchomościach innych aktywach )
            nie znalazły się w tak wąskiej grupie ludzi, ba oni te aktywa co roku znacznie
            powiekszają co stwarza niesamowite dysproporcje pomiedzy bogaczami a bogatymi
            a dalej klasą średnia i tak dalej postępując w hierarchi.

            To jak sytuacja wyglada niepokojąco widać najlepiej na przykładzie USA gdzie
            nastepuje wyraźna pauperyzcja klasy średniej.
Pełna wersja