kropkai
27.05.07, 14:16
jeżdził z moim dzieckiem 5 dni od lekarza do lekarza i nie uzyskał pomocy /z
uwagi na strajk/, dostałby wałkiem w łeb. Po pierwszym problemie z pomocą
lekarską dla dziecka, mój mąż chwycilby za telefon i wezwałby lekarza
prywatnie.
Pytanie za 100 pkt, który palant jeździł ze swoim dzieckiem 5 dni z
zapaleniem ucha środkowego? Dla ułatwienia powiem, że jest (p)osłem. Nie
powiem z jakiej partii bo byłoby to zbyt proste.