Dlaczego te wątek nie jest jeszcze na oślej?

01.06.07, 13:11
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=63419257
-podobno wy GW mienicie się korzeniami solidarnościowymi... nie razi was to
że tak po chamsku na tym forum szkaluje się pamięć zabitych górników przez
ZOMO?
    • haen1950 Re: Dlaczego te wątek nie jest jeszcze na oślej? 01.06.07, 13:25
      Skinie, ty naprawdę głupol jesteś. Zomowcy mieli dwa wyjścia, albo spieprzać,
      albo strzelać. Inaczej górnicy zatłukli by ich kilofami i zaostrzoną
      zbrojeniówką.
      • goldenwomen2 Dlaczego nie wybrali opcji pierwszej? 01.06.07, 22:29
        haen1950 napisał:

        > Skinie, ty naprawdę głupol jesteś. Zomowcy mieli dwa wyjścia, albo spieprzać,
        > albo strzelać. Inaczej górnicy zatłukli by ich kilofami i zaostrzoną
        > zbrojeniówką.


        Uzbrojenie jednej i drugiej strony cholernie bylo rozbiezne.Czolgi podparte
        posilkami na bejsbolowki! Trzeba pamietac jednak kto byl w ZOMO.Same szemrane
        towarzystwo.
        • kolor Re: Dlaczego nie wybrali opcji pierwszej? 01.06.07, 22:31
          goldenwomen2 napisała:
          Trzeba pamietac jednak kto byl w ZOMO.Same szemrane
          > towarzystwo.
          >
          No masz ci los.

          Jeden gosciu z tego szemranego towarzystwa doradza Kaminskiemu z CBA. No ale to
          chyba swoj, odzyskany ZOMOwiec hehehehe
          • goldenwomen2 Re: Dlaczego nie wybrali opcji pierwszej? 01.06.07, 22:32
            kolor napisał:

            > goldenwomen2 napisała:
            > Trzeba pamietac jednak kto byl w ZOMO.Same szemrane
            > > towarzystwo.
            > >
            > No masz ci los.
            >
            > Jeden gosciu z tego szemranego towarzystwa doradza Kaminskiemu z CBA. No ale
            to
            >
            > chyba swoj, odzyskany ZOMOwiec hehehehe


            Ja nie znam "porzadnego " ZOMOwca stad ta opinia.
    • 1normalnyczlowiek Może dlatego: 01.06.07, 23:16
      skin.polskii napisał: Dlaczego te wątek nie jest jeszcze na oślej?
      > -podobno wy GW mienicie się korzeniami solidarnościowymi... nie razi was to
      > że tak po chamsku na tym forum szkaluje się pamięć zabitych górników przez
      > ZOMO?

      ---> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=63497682
    • pav2 Re: Dlaczego te wątek nie jest jeszcze na oślej? 01.06.07, 23:19
      Rewolucja moralna ma swoje prawa, ale warto postawić sobie pytanie: jak ja
      zachowałbym się na ich miejscu?
    • 1a110 Re: Dlaczego te wątek nie jest jeszcze na oślej? 01.06.07, 23:26
      pytanie o Betanki niewskazane

      ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

      --------------------------------------------------------------------------------
      Kraj Wprost.pl, MFi /15:06
      "Wprost": ksiądz molestuje betanki z Kazimierza
      Na terenie klasztoru sióstr betanek w Kazimierzu Dolnym dochodziło do
      molestowania seksualnego zakonnic i dziewcząt związanych z zakonem. Jak ustalił
      "Wprost", sprawcą był 42-letni franciszkanin o. Roman Komaryczko.
      Ksiądz obecnie wciąż przebywa na terenie klasztoru wraz z kilkudziesięcioma
      zbuntowanymi siostrami wykluczonymi przed miesiącem z zakonu i nikt nie ma z nim
      kontaktu. Mimo starań władz zakonnych, zbuntowany kapłan nie chce powrócić do
      swego klasztoru. Najprawdopodobniej wkrótce Watykan podejmie decyzję o
      wykluczeniu go z zakonu i pozbawienia prawa do wykonywania czynności kapłańskiej
      czytamy na stronach Wprost.pl.

      O. Roman molestował seksualnie dziewczęta i młode siostry pod pozorem działań
      terapeutycznych oraz „otwierania na Boga”. Praktykę tę nazywał „położeniem się”.
      Pierwsze sygnały o dziwnych praktykach o. Romana dotarły do jego zakonnych
      przełożonych w listopadzie 2002 roku. O. Kazimierz Malinowski, krakowski
      prowincjał franciszkanów konwentualnych wydał wtedy zakonnikowi całkowity zakaz
      jakichkolwiek kontaktów ze zgromadzeniami żeńskimi, zakaz kierownictwa duchowego
      i prowadzenia spowiadania poza konfesjonałem i poza wyznaczonymi godzinami. Mimo
      to, potajemnie utrzymywał kontakty z charyzmatyczną przełożoną s. Jadwigą
      Ligocką. W czerwcu ubiegłego roku o. Roman ostatecznie opuścił parafię w Lwówku
      Śląskim i zamieszkał u betanek.

      Jak się dowiedział "Wprost", wszystko wskazuje na to, że ojciec Roman wkrótce
      pożegna się z habitem. Na wniosek polskich władz zakonnych, franciszkańska Kuria
      Generalna w Rzymie wystąpiła do watykańskiej Kongregacji ds. Instytutów Życia
      Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego o wykluczenie ojca Romana z
      zakonu i trwałe pozbawienie go prawa do sprawowania czynności kapłańskich ze
      względu na rażące nieposłuszeństwo wobec przełożonych.




Inne wątki na temat:
Pełna wersja