elfhelm
02.06.07, 18:44
Wczoraj odpowiadał na takie pytanie zadane przez dzieci zaproszone do
rządowego samolotu.
I jaka była odpowiedź? Mianowicie dostał od matki jakąś książkę Lenina w wieku
21 lat i był to jego ostatni prezent na to święto (rok 1970?).
Oczywiście według niego miał to być "żartobliwy" prezent...
Może i tak. Ale patrząc na obecne rządowe nominacje dla aparatczyków, cytaty z
Lenina w pracy doktorskiej Lecha, promocję "dzieł" Jana Dobraczyńskiego,
działalność ojca Kaczyńskich i ewentualny udział matki na liście Wildsteina...
nabieram wątpliwości co do prawdziwości słów premiera ;)