watto
03.12.01, 17:05
Olechowski załatwił sobie stempel w paszporcie. Podobnie jak kiedyś Kwasniewski
w sprawie Ałganowa.
Dziwna była szybkość z jaką "przypomniał" sobie, że we wspomnianym przez
Leppera czasie "był za granicą".
UOP informował Millera już parę dni wczesniej o planowanym wystąpieniu Leppera.
Olechowskiemu i spółce zapewniono najłatwiejsze alibii. Wbito im pieczątkę w
paszporcie. Banalnie proste.