Orędzie prezydenta RP

    • Gość: V Oby nam się udało IP: *.dmz.infor.pl / 192.168.5.* 06.06.03, 12:26
      V
      • Gość: pleon musi się udać IP: *.dmz.infor.pl / 192.168.5.* 06.06.03, 12:27
    • Gość: Jagnieszka To jest Wielki Prezydent. IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 06.06.03, 21:29
      Tak uważam naprawdę. Inna sprawa, że zawsze postrzegam go na tle
      poprzednika...
      Ale dziś polecam świetną rozrywkę:
      www.rownydostep.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=1&topic=55
      • Gość: Superjurek Re: Jesli Kwacha uwazasz za wielkiego to jestes mikra IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.06.03, 12:38
        Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

        > Tak uważam naprawdę. Inna sprawa, że zawsze postrzegam go na
        tle
        > poprzednika...
        > Ale dziś polecam świetną rozrywkę:
        > www.rownydostep.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=1&topic=55

        Chyba na glowe upadlas dziewczynko - to jest skarlaly
        populista... musisz sie troche zastanowic nad fefinicja
        Wielkosc. Jeden przyklad: czlowiek ktory klamie w publicznych
        deklaracjach pisemnych (domniemamy magister) bedzie dla mnie
        zawsze zerem. W bardziej swiadomym kraju bybby to koniec jego
        kariery ale nie w polsce gdzie dominuje podstawoewe
        wyksztalcenie...
      • kataryna.kataryna Re: To jest Wielki Prezydent. 07.06.03, 12:58
        Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

        > Tak uważam naprawdę. Inna sprawa, że zawsze
        postrzegam go na tle
        > poprzednika...
        > Ale dziś polecam świetną rozrywkę:
        > <a
        href="http://www.rownydostep.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=1&topic=55"target="_blank">www.rownydostep.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=1&topic=55</a>


        Pojęcia nie mam jaką miarą mierzysz Kwaśniewskiego, że
        Ci wyszło, że jest wielki. Publicznie okłamał wyborców
        w sprawie swojego wykształcenia, chyba tylko z powodu
        kompleksów albo dla samej przyjemności kłamania bo i
        bez dyplomu by wygrał. Ale najgorsze jest to co zrobił
        w Charkowie. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację
        bardziej upokarzającą dla narodu niż ta, że głowa
        państwa nad grobami o których przez wiele lat nawet nie
        wolno było mówić, kiedy wreszcie można tam złożyć
        kwiaty kiwa się i ledwie może ustać na kontuzjowanej
        goleni prawej, bo wcześniej za dużo wypiła świętując to
        ważne wydarzenie. To było tak obrzydliwe, że się
        niedobrze robi na samo wspomnienie, w naszej kulturze,
        gdzie szanuje się nawet anonimowe groby, prezydent nie
        potrafił w ten jeden jedyny dzień zachować się nie
        tylko jak przystało na męża stanu, głowę państwa, ale
        po prostu przyzwoitego człowieka. Czym innym to było
        jak nie zupełnym brakiem szacunku zarówno dla tam
        pochowanych, jak i żywych, dla których te - i inne -
        groby to nie tylko kupka ziemi. To ma być wielki
        prezydent?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja