camille_pissarro
04.06.07, 18:49
W rozmowie z aktualnym dyrektorem szpitala MSWiA , próbowała skanalizować
temat na tory, że lekarze i personel jest inwigilowany, a tu pan doktor
rezolutnie tłumaczy, że on absolutnie nie czuje sie podsłuchiwany a jedynym
problemem jest brzemię odpowiedzialności za pacjentów , którzy nie moga być
poddawani operacjom a to z takiej przyczyny, ze nie ma dostępu do większej
ilości sal operacyjnych spowodowany obecnym remontem i reorganizacją
pracy.Ten proces jak tłumaczy to następstwa decyzji podejmowanych 3 lata
temu za rządów poprzedniego włodarza tej placówki nominowanego nomen omen
przez "iron chancelora polskich socjałliberałów " L.Millera ;-))
I tak wszystkie podchody SLD i kontestacje o rozgardiaszu i niewłaściwym
działaniem tej placówki można jak to się swojsko określa o tzw. "kant d...
potłuc "...
Jedyne następstwa ( które dezorganizują pracę archiwum i zapewne radców
prawnych tego szpitala ) to liczne kwerendy w archiwum tej placówki oraz
zalewająca szpital masa pozwów pacjentów usiłujących wydębić od szpitala kasę
za nieprawidłową obsługe medyczną ( w tym za błednie przeprowadzone
operacje ) ale one jak gdyby stanowia tylko background funkcjonowania tej
dużej placówki słuzby zdrowia ...