A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc

07.06.07, 05:18
a sprawie swojego wykształcenia.

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=47668

"Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)

    • zapijaczony_ryj Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 05:42
      tylko nie wiem co jest wiekszym przestestwem, Ukończenie studiów z opanowaniem
      całego materiału i nie napisanie pracy magisterskiej, a potem twierdzenie, ze
      sia ma wyzsze wykształcenie, czy dostanie się na studia bez matury i znajomości
      języka polskiego, ukończenie studiów, zrobienie tzw magisterim i ...nie
      posiadanie zadnej wiedzy w tym temacie.

      • haen1950 Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 08:03
        Kwachu studiów nie ukończył. Nie zdał, raczej nie podszedł do ostatnich
        egzaminów i został zwyczajnie skreślony. Za szybko robił karierę i przeniósł
        się do warszawy. Tematu pracy magisterskiej nawet nie uswiadczył. Więc nie
        bujaj, albo nie pij tyle.
        A sprawę odkryła Olejnik. To, że zapierał się jak osioł i publicznie, dobrze o
        nim nie świadczy. Zwłaszcza, że nie bylo takiej potrzeby.
        • ayran Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 08:14
          E tam zaraz Olejnik. Ta pani nazywa się Agata Chróścicka. Ale płeć odkrywcy się
          zgadza.
          • haen1950 Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 08:21
            Ale Olejnik go przymusiła do publicznego ogłoszenia tego kłamstewka. Jeszcze w
            trójce, kiedy normalne radio było. Pamietam osobiście. O mało go nie załatwiła
            wtedy w wyborach. Głupota, małostkowość i kompleksy - taki Kwach byl wtedy.
            Dzisiaj odstawie wielkiego męża stanu na uzytek gawiedzi. Ale niewiele się
            zmienił, poza blichtrem i angielskim.
    • dr.freud Na pewno Prawo złamal Lech Kaczyński 07.06.07, 05:47

      Prokuratura może co najwyzej PODEJRZEWAĆ pbywatel
      złamał prawo.
      Obecnie, pod rządami PiS, w Polsce prawie każdy jest podejrzany
      o złamanie prawa.
      Jednym z chlubnych wyjątków jest obecny Pan Prezydent Lech kaczyński
      któremu Sad udowodnił że złamał prawo, co więcej łamie je w dalszym ciągu.
      • sam_sob Re: Na pewno Prawo złamal Lech Kaczyński 07.06.07, 07:17
        dr.freud napisał:

        >
        > Prokuratura może co najwyzej PODEJRZEWAĆ pbywatel
        > złamał prawo.

        To głupie, bo sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Oczywistość popełnienia
        przestępstwa wyklucza konieczność straty czasu na przewlekłą zabawę z powodu
        oczywistości i ekonomi procesowej!

        > Obecnie, pod rządami PiS, w Polsce prawie każdy jest podejrzany
        > o złamanie prawa.

        To tak samo prawdziwe, jak to że komunizm umarł. To co może Kwach jest
        przestępstwem dla większości normalnych Polaków. Za bycie pijanym na państwowej
        uroczystości - aplauz, a za jazdę rowerem - pół roku więzienia!

        • peer2 Re: Na pewno Prawo złamal Lech Kaczyński 07.06.07, 07:42
          To czy ktoś popełnił przestępstwo czy nie, to stwierdza jednak sąd, a nie
          prokuratura.
          Czy może ostatnio coś się zmieniło?
          • cymber.gaj Re: Na pewno Prawo złamal Lech Kaczyński 07.06.07, 07:55
            peer2 napisał:

            > To czy ktoś popełnił przestępstwo czy nie, to stwierdza jednak sąd, a nie
            > prokuratura.
            > Czy może ostatnio coś się zmieniło?

            Owszem, zmieniło się. Teraz stwierdza to prokurator, w razie propagandowej potrzeby generalny. A sądy? No cóż, jeszcze nie zostały w pełni odzyskane, ale niedługo odbierze się sędziom immunitety i wtedy zobaczymy, jak będą śpiewać, kiedy ludzie tow. Kamińskiego wyprowadzą paru w kajdankach przed kamerami, chłe chłe chłe...
          • zapijaczony_ryj Re: Na pewno Prawo złamal Lech Kaczyński 07.06.07, 08:03
            peer2 napisał:

            > To czy ktoś popełnił przestępstwo czy nie, to stwierdza jednak sąd, a nie
            > prokuratura.
            > Czy może ostatnio coś się zmieniło?

            I owszem sądy i ich wyroki w IV RP sa olewane publicznie. Mozn publicnie
            powiedzięć, ze się nie stawiło n wezwanie, bo to czs picia kawy,
            Mozn też olć wyrok jesli sia z nim nie zgadza.Tak postępuje prezydent-prawnik
            podobno
    • piotr7777 Re: nie złamał 07.06.07, 08:01
      Stosowny przepis kk.

      Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu
      sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje
      nieprawdę lub zataja prawdę,
      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
      § 2. Warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie, działając w
      zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za
      fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie.

      Po pierwsze - pouczenie o odpowiedzialności karnej nastepuje po zebraniu od
      przesłuchiwanego informacji o danych osobowych. Zatem do tego momentu
      odpowiedzialności karnej nie ma.
      Po drugie wykształcenie Kwasneiwskiego nie było elementem zeznań.
      Po trzecie pyta się również o wiek. Ciekawe czy Maria Kaczyńska w przeszlości
      popełniła takie samo "przestepstwo"?
    • p.smerf Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 08:11
      Trochę niekumaty jestem. Jeśli ktoś, kto ma licencjat pytany jest o
      wykształcenie, to co odpowiada? Średnie?
      A jak to się dzieje, że w życiorysach wielu czczonych obecnie prominentów
      napisano, że ukończyli studia w Polsce, Anglii i Stanach Zjednoczonych (i to w
      wieku np. 27 lat). To co to były za studia i w jaki sposób się jej kończyło?
      • ayran Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 08:36
        Sugerujesz, ze Kwachu to tak naprawdę miał licencjat?
        Tego zdania o czczonych prominentach nie rozumiem, ale domyślam się, że prosić o
        jakiś konkretny przykład będzie bezczelnością.
        • p.smerf Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 09:03
          Licencjat uzyskuje się przeważnie po trzech latach studiów. A więc niejako "w
          biegu" go uzyskał, bo studiował dłużej.
          A co do przykładów na geniuszy? no to choćby ten (starszy niż 27 lat [43] ale
          młodszych nie chce mi się szukać)

          "Absolwent Politechniki Śląskiej w Gliwicach oraz mgr nauk ekonomicznych Szkoły
          Głównej Handlowej w Warszawie. Uzyskał dyplom MBA na University of Wisconsin -
          La Crosse, z rozszerzonym programem w zakresie finansów oraz dyplom Business
          Management Uniwersytetu Georgetown. Ponadto ukończył studia podyplomowe na
          Akademii Ekonomicznej w Krakowie w zakresie Zarządzania Aktywami i Pasywami w
          Polskim Systemie Bankowym oraz na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu
          Śląskiego w Katowicach."
    • oszolompolski W Polsce PiSdziennik nie decyduje o winie lub jej 07.06.07, 10:02
      braku, a prawomocny wyrok sądu. Nie, żebym popierał Kwachowe mataczenie w
      sprawie wykształcenia - po prostu organy prasowe PZPiSR powinne wiedzieć, gdzie
      ich miejsce.
    • pav2 Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 11:15
      A. Kwaśniewski nigdy nie powiedział, że jest magistrem czy coś w tym rodzaju.
      Powiedział,że ma wyższe wykształcenie. Czy to było kłamstwem? Mając zła wolę,
      można powiedzieć prawie wszystko. Wówczas nie było to takie jednoznaczne.
      Prawnie wówczas nie było precyzyjnie określone. Praktyka była dokładnie taka
      jaką stosował A. Kwaśniewski.
      L. Kaczyński nie wykonał prawomocnego wyroku i nie przeprosił Wachowskiego za
      oszczerstwo. Powiedział, że go nie wykona nigdy.
      • kopytko55 Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 13:02
        Wałkowano ten temat wielokrotnie. Moim zdaniem Kwachu nie popełnił błędu
        twierdząc ,że ma wyzsze wykształcenie. Gdyby twierdził że ukonczył studia na UG
        /podkreslam : ukończył / lub twierdził że jest magistrem - to wówczas mówiłby
        nieprawdę. W tamtych czasach zaliczenie 8 czy 9 semestrów uznawane było za
        studia wyższe bez obrony pracy magisterskiej.kilku moim kolegom taka kategorię
        wpisała kadrowa do ankiety personalnej. Chodziło o oświate.Nie mogła wpisac
        wykształcenie średnie. Ciekawostką było wykształcenie półwyższe uznawane
        oficjalnie w oświacie. Chodziło tu o dwuletnie Studium Nauczycielskie.A jak tym
        studiom dołozono jeszcze jeden rok i nzawano je Wyzszymi Studiami
        Nauczycielskimi - to były to juz studia wyzsze.Ciekawe, prawda.Należy sięgnąć
        do ówczesnych przepisów jak ta kwestię regulowały i okaże się ze nie regulowały
        wcale.
        • 1normalnyczlowiek11 Charakterystyczne dla komuchów naginanie prawa 07.06.07, 13:58
          kopytko55 napisał:
          > Wałkowano ten temat wielokrotnie. Moim zdaniem Kwachu nie popełnił błędu
          > twierdząc ,że ma wyzsze wykształcenie. Gdyby twierdził że ukonczył studia na
          UG /podkreslam : ukończył / lub twierdził że jest magistrem - to wówczas mówiłby
          > nieprawdę. W tamtych czasach zaliczenie 8 czy 9 semestrów uznawane było za
          > studia wyższe bez obrony pracy magisterskiej.kilku moim kolegom taka kategorię
          > wpisała kadrowa do ankiety personalnej. Chodziło o oświate.Nie mogła wpisac
          > wykształcenie średnie. Ciekawostką było wykształcenie półwyższe uznawane
          > oficjalnie w oświacie. Chodziło tu o dwuletnie Studium Nauczycielskie.A jak
          >tym studiom dołozono jeszcze jeden rok i nzawano je Wyzszymi Studiami
          > Nauczycielskimi - to były to juz studia wyzsze.Ciekawe, prawda.Należy sięgnąć
          > do ówczesnych przepisów jak ta kwestię regulowały i okaże się ze nie
          regulowały wcale.

          ---> Nic dziwnego, że większość z nich to zwykli złodzieje.
          Od kiedy to o tym jakie się ma wykształcenie decyduje ilość lat nauki lub
          studiów? O tym decyduje tylko i wyłącznie stwierdzony odpowiednim dokumentem
          fakt ukończenia zamkniętego cyklu nauki. Jak sie było w pierwszej klasie szkoły
          podstawowej, to nie oznacza, że się pierwszą klasę ukończyło. O tym decyduje
          tylko to czy się ma lub nie, świadectwo ukończenia pierwszej klasy. Podobnie
          chodzenie na różnego rodzaju kursy nie oznacza, że się ma uprawnienia z nich
          wynikające. A powiedzieć o tym, że się je ma, można tylko wtedy gdy otrzyma się
          stosowne zaświadczenie. "Dwuletnie Studium Nauczycielskie" dawało uprawnienie do
          legitymizowania się wykształceniem "półwyższym", dopiero po zaliczeniu dwóch lat
          i otrzymaniu dyplomu a nie dlatego że chodziło się na zajęcia nawet prze rok i
          dziesięć miesięcy.
          Tak więc nie ma żadnych wątpliwości, że Kwaśniewski skłamał i popełnił
          przestępstwo. A to, że nie został wtedy za to ukarany zawdzięczamy
          pseudodemokracji i pseudoprawu, które funkcjonowało dzięki "autorytetom" prawnym
          i politycznym, które - do dziś zresztą = mają "w gębie" tylko frazesy na temat
          demokracji i "wartości europejskich".
          • kopytko55 Re: Charakterystyczne dla komuchów naginanie praw 07.06.07, 16:32
            normalnyczłowiek nieco na skróty zasuwa. Otóz do 1995 roku nie było jasne że
            dokument rozstrzyga tylko i wyłacznie o poziomie wykształcenia. Zresztą jaki to
            miałby byc dokument? W 1995 roku Sad Najwyższy raz na reszcie ustalił jak
            nalezy interpretowac pojęcie wyższego wykształcenia.O ile sobie przypominam
            takim tytułem zawodowym moga się wg uchwały SN legitymować tylko osoby które
            obroniły i został im nadany tytuł magister. Jeśli SN się podjał takiego
            rozstrzygnięcia to dlatego że dotychczas nie było to unormowane. Sytuacja
            Kwacha dotyczy wsześniejszego czasu.Po drugie. Gdyby prezydentura wymagała u
            nas wyzszego wykształcenia to Kwacha wyjaśnienia ewentualnie mogły by byc
            kwestionowane. W toku studiów, który nie przewidywał absolutorium, ktoś kto
            tylko pracy nie obronił miałby prawo okreslac się jako posiadający studia
            wyższe czy o studiach wyższych nie wolno mu nawet wspominac?I dalej ; mógłby
            okreslać siebie jako absolwent Uniwersytetu z średnim wykształceniem?
            Przypominam że takie rozważania były zasadne przed 1995 rokiem. Ciekawostką
            ostatnich miesięcy jest podawanie różnego rodzaju nazw uczelni, głównie
            amerykańskich bez okreslania co się tam robiło.To ma dodawać prestiżu czy
            wprowadzac w błąd? Cassus;Skrzypek i parę osób z Kancelarii.Dane takie podaje
            się nie w opisie np pracy zawodowej a w opisie specjalistycznego wykształcenia.
            • 1normalnyczlowiek Re: Charakterystyczne dla komuchów naginanie praw 07.06.07, 17:02
              kopytko55 napisał:
              > normalnyczłowiek nieco na skróty zasuwa.
              ---> Raczej nie. Skrótowość wypowiedzi niekoniecznie świadczy o chodzeniu na
              skróty. W rozmowie przeważnie zakłada się, że rozmówca też dość dużo wie na dany
              temat, więc rozpisywanie się nie jest konieczne ... no i elaboratów nikt nie
              lubi czytać.

              > Otóz do 1995 roku nie było jasne że
              > dokument rozstrzyga tylko i wyłacznie o poziomie wykształcenia. Zresztą jaki
              >to miałby byc dokument? W 1995 roku Sad Najwyższy raz na reszcie ustalił jak
              > nalezy interpretowac pojęcie wyższego wykształcenia.O ile sobie przypominam
              > takim tytułem zawodowym moga się wg uchwały SN legitymować tylko osoby które
              > obroniły i został im nadany tytuł magister. Jeśli SN się podjał takiego
              > rozstrzygnięcia to dlatego że dotychczas nie było to unormowane. Sytuacja
              > Kwacha dotyczy wsześniejszego czasu.Po drugie. Gdyby prezydentura wymagała u
              > nas wyzszego wykształcenia to Kwacha wyjaśnienia ewentualnie mogły by byc
              > kwestionowane.
              ---> To prawda. Do czasu "problemów" z Kwaśniewskim tak oczywistych (z pozoru)
              spraw prawo nie regulowało. Już sam fakt, że kiedyś studia można było zakończyć
              z tytułem inżyniera, lub magistra inż. świadczy, że i jedni i drudzy mogli
              mówić, że MAJĄ wyższe wykształcenie. Ale żeby MIEĆ, warunkiem sine qua non było
              UKOŃCZYĆ i otrzymać stosowny dokument.
            • marek_siurek Wystarczyło mieć brata blizniaka 07.06.07, 19:12
              jeden zdwał to . drugi tamto i nawet ociężały umysłowo dostał dyplom
    • 101ola Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 07.06.07, 14:09
      Mysle, ze nalezy raczej postawic pytanie dlaczego tak sie wszyscy interesuja
      Kwaskiem? Ano dlatego, ze po nastepnych wyborach po Kaczakach i innych
      oszolomach nie bedzie nawet sladu. Dlatego wlasnie prawica dostala pierd..ca na
      punkcie zalatwienia Kwacha.

      Mozna Kwasniewskiego lubic lub nie ale jesli prawicowy Dziennik chce uchodzic
      za cos wiecej niz Fakt to musi nazywac Aleksandra Panem Prezytentem. Kropka

      pozdr
      • 1normalnyczlowiek11 Dlaczego zaprzeczasz sama sobie? 07.06.07, 14:31
        101ola napisała:
        > Mysle, ze nalezy raczej postawic pytanie dlaczego tak sie wszyscy interesuja
        > Kwaskiem? Ano dlatego, ze po nastepnych wyborach po Kaczakach i innych
        > oszolomach nie bedzie nawet sladu. Dlatego wlasnie prawica dostala pierd..ca
        na punkcie zalatwienia Kwacha.
        > Mozna Kwasniewskiego lubic lub nie ale jesli prawicowy Dziennik chce uchodzic
        > za cos wiecej niz Fakt to musi nazywac Aleksandra Panem Prezytentem. Kropka

        ---> Twierdzisz, że myślisz a piszesz głupoty, które można określić "litanią
        pobożnych życzeń" komuchów.
        Uważasz, że nie należy interesować się ludźmi, którzy pchają się do władzy
        pomimo tego, że już nieraz kompletnie skompromitowali się, gdy tę władzę mieli,
        którzy kłamali, popełniali przestępstwa, chronili przestępców (vide Vogel,
        Sobotka)... ???
        To nie jest kwestia lubienia lub nie kogoś ...

        > pozdr
        • 101ola Re: Dlaczego zaprzeczasz sama sobie? 17.06.07, 19:52
          Panie M Y S L A C Y 1normalnyczlowieku11 dla mnie 90% prawicy w Polsce to
          odgrzewany kotlet ktory kompromituje sie, klamie, popelnia przestepstwa oraz
          chroni przestepcow od 18 lat. Pozostale 10% to ludziki ktore nie kompromituja
          sie od lat 18 lecz od 2, roznica polega na tym ze nie jest to zwyczajne
          kompromitowanie sie, klamanie, popelnianie przestepstw i chronienie przestepcow
          tylko prawdziwe mistrzostwo i absolutny rekord swiata w tej dziedzinie.

          pozdr
          • 1normalnyczlowiek Re: Dlaczego zaprzeczasz sama sobie? 17.06.07, 20:07
            101ola napisała:
            > roznica polega na tym ze nie jest to zwyczajne kompromitowanie sie, klamanie,
            >popelnianie przestepstw i chronienie przestepcow tylko prawdziwe mistrzostwo i
            >absolutny rekord swiata w tej dziedzinie.

            ---> Czyżbyś do takich wniosków doszła po przestudiowaniu dwóch kontrowersyjnych
            przypadków: Mirosława G. i Barbary B.? Postępowania Kwaśniewskiego, Geremka,
            Mazowieckiego, Olejniczaka ..., ich jawnie sprzecznych z interesem kraju
            wypowiedzi nie uważasz za kompromitację?
            Dlaczego?
    • wlodzimierz.ilicz Nie masz już czego byłemu prezydentowi zarzucić? 07.06.07, 16:36
      Pomyśl o aktualnym prezydencie, który olewa prawomocny wyrok sądowy za
      zniesławienie.
      "Prawo i Sprawiedliwość". W cudzysłowiu.
    • douglasmclloyd Po jakim czasie kłamstwo się przedawnia? bt 07.06.07, 16:44
    • zapijaczony_ryj Re: gdzie jest praca doktorska Jareczka? 07.06.07, 18:45
      banmex napisała:

      > kolejne polskie klamstwo? hehehe

      Kiedyś mówił, ze "tutej" ale jego wazeliniarze czytują to forum więc teraz
      mówi juz tutaj, ale nie określa, czy na kncie mamusi, czy na poduszce kota
    • goldenwomen2 Re: A jednak Kwachu złamał prawo kłamiąc 08.06.07, 22:09
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=47634
      maly kretacz nie umial nie krecic, nie mataczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja