haen1950
09.06.07, 11:43
Jeżeli lekarze nie pozbędą się chciwego pisowskiego (kazdego własciwie)
państwa i jego urzędasów to nigdy nie wyjdą na swoje.
1. Podstawa leczenia - normalny rewir lekarza domowego na ok 500 mieszkańców.
Składka obowiązkowa 10 zł od łebka, za biedotę placi gmina. Podstawa dla
egzystencji lekarza 5.000 zł i napiwki za wizyty po uważaniu. Państwu nic do
tej forsy.
Taki lekarz jeszcze powinien móc:
a) prowadzić własne analityczne laboratorium - badania odpłatne lub
refundowane z socjalu gminnego dla biedy.
b) pobierać krew i odpłatnie dostarczać do banku - niektórzy z chęcią
odwdzięczą się tym za leczenie lub ich rodziny.
c) namawiać i sprzedawać wkładki do przeszczepów. Ekstra premia, jak z jego
rewiru trafi się dawca.
d) sprzedawać podstawowe leki na typowe choroby, czyli mała podręczna apteka.
Taka synekura-rewir lekarski powinien być wartością samą w sobie, materialną.
Można by go sprzedawać, odstępować, zastawiać w lombardzie, dziedziczyć.
Podatek zryczałtowany i przeznaczony w całości na socjal zdrowotny.
Natomiast resztę ochrony zdrowia, szpitale, kliniki sprywatyzować na
dowolnych zasadach. I niech konkurujący ze sobą ubezpieczyciele oferują
pakiet ubezpieczeń zdrowotnych, dla kazdego coś na kieszeń jego. I niech
sobie negocjują ceny usług klinicznych lub specjalistycznych.
Dla biednych znów niestety socjal podstawowy z gminy.