capitalisimus
11.06.07, 20:39
Zajmuję się tym pół-zawodowo ;) Od momentu odjęcia władzy przez Kaczki
zarobiłem 115% netto. Odejście Balcerowicza mi nie przeszkodziło, jednostki
funduszy i ceny akcji nadal pięły się w górę. Przeciwnicy Kaczorów wieszczyli
krach i kryzys porównywealny jedynie z katastrofą lat 30 XX wieku. Inwestorzy
(grube ryby i zwykli ciułacze) zarabiają a Polaków straszy się faszyzmem
kaczego reżimu. Coś tu nie gra, nie uważacie?