a67
15.06.07, 16:39
Szanowni forumowicze
Jako mąż lekarki, pozwolę sobie zabrać głos w sprawie strajku lekarzy.
Lekarze nie dostaną żądanych pieniędzy bo:
Specjalista zarabiający 3 średnie krajowe nie będzie chciał tyrać po 8
dodatkowych dyżurów w miesiącu, będzie wolał iść na spacer z dziećmi iść do
teatru kina czy pojechać na ryby
W/w po pracy nie zechce siedzieć jeszcze do godziny 22 w prywatnej przychodni,
po co przecież “nie da się zjeść dwóch obiadów”
Natychmiast zlikwiduje praktykę “w miejscu wezwania” i żuci w cholerę dyżury
kontraktowe w pogotowiu
Prowadzę maleńką prywatną firmę (patrz link) i jakoś wiążemy z żoną koniec z
końcem. Dyżury są wyjątkowo uciążliwe dla młodszego dziecka “GDZIE JEST MOJA
MAMA” i szloch i łzy, podobnie było ze starszym.
Małżonka moja dyżuruje tylko tyle ile musi, nie ukrywam że jest to poważne
uzupełnienie domowych funduszy.
Życzę wszystkim zdrowia, pozdrawiam ONDRASZ