Wojciech Olejniczak hańbą lewicy

20.06.07, 12:47
Wojciech Olejniczak wypowiedział się w TVN2 4, że współpraca ze służbami
bezpieczeństwa w PRL była hańbą.

Z tego wynika, że pan Olejniczak uważa, że PRL było państwem nielegalnym i
współpraca z jego służbami to powód do wstydu.

Kiedy pan Olejniczak przestanie się wreszcie charakteryzować różową szminką?
Czy to jakaś schizofrenia?
Bo widać, że tego koloru wyraźnie nie lubi.
    • goldenwomen3 Re: Wojciech Olejniczak hańbą lewicy 20.06.07, 12:49
      co masz do chłopaka pretensje. Pisze i mówi co mu każą.
      • taziuta Re: Wojciech Olejniczak hańbą lewicy 20.06.07, 12:51
        goldenwomen3 napisała:

        > co masz do chłopaka pretensje. Pisze i mówi co mu każą.

        A kto mu każe gadać bzdury?
      • wlodzimierz.ilicz Mówi to co mu każą ludzie z UW? 20.06.07, 12:51
        A może Olek K. - były wysoki rangą działacz PRL?
    • taziuta Olejniczak to taki wiejski mądrala! :-( 20.06.07, 12:50
      wlodzimierz.ilicz napisał:

      > Wojciech Olejniczak wypowiedział się w TVN2 4, że współpraca ze służbami
      > bezpieczeństwa w PRL była hańbą.
      >
      > Z tego wynika, że pan Olejniczak uważa, że PRL było państwem nielegalnym i
      > współpraca z jego służbami to powód do wstydu.
      >
      > Kiedy pan Olejniczak przestanie się wreszcie charakteryzować różową szminką?
      > Czy to jakaś schizofrenia?
      > Bo widać, że tego koloru wyraźnie nie lubi.

      Nie rozumiem SLD, które wybrało takiego przymułka na swojego szefa...
      • goldenwomen3 daje sie łatwo manipulowac to go wybrali 20.06.07, 12:53

    • antka_pustak oto kilka faktów z życia Olejniczka 20.06.07, 12:53
      Studencka przeszłość Wojciecha Olejniczaka

      Fundacje, kluby i fałszywe faktury


      - Byłem słupem Olejniczaka - mówi Paweł G. Pod koniec lat 90. prowadził klub Na
      Przyzbie przy akademikach SGGW. Dziś twierdzi, że klubem rządzili - i czerpali z
      tego korzyści finansowe - Wojciech Olejniczak oraz jego przyjaciel Krzysztof
      Kowalski. Dziennikarzom "Rz" opowiada o zabieraniu pieniędzy prosto z kasy
      klubu, o fałszowaniu faktur.


      Szef SLD Wojciech Olejniczak zaprzecza wszystkim zarzutom
      (c) SEWERYN SOŁTYS
      Jest więcej osób, które pamiętają niejasne interesy Olejniczaka w stworzonej
      przez niego w 1997 roku Fundacji Samorządu Studentów SGGW. Mówią np. o łapówkach
      za wyjazdy do pracy w Wielkiej Brytanii, które organizowała uczelnia, a
      koordynowała fundacja kierowana przez Olejniczaka.

      Szef SLD wszystkim zarzutom zaprzecza. Niewiele mówi o finansach kierowanej
      przez siebie fundacji. Pytany o pieniądze, za którepod koniec lat 90. kupił
      mieszkanie (prawie 300 tys. zł gotówką), odpowiada: - W czasie, kiedy inni się
      bawili, ja pracowałem i odkładałem.

      W 1999 r. Olejniczak szefował Radzie Krajowej Związku Młodzieży Wiejskiej,
      przewodniczył Parlamentowi Studentów RP, był szefem Fundacji Parlamentu
      Studentów RP oraz członkiem rady Fundacji Samorządu Studentów SGGW. W 2000 r.
      jako jedyny przewodniczący w historii Parlamentu Studentów nie otrzymał
      absolutorium.

      Anna Marszałek, Wojciech Cieśla
      www.rzeczpospolita...j/kraj_a_3.html KRAJ
      BIZNES I POLITYKA

      Olejniczak na przyzbie


      Lider SLD Wojciech Olejniczak w czasie studiów zarabiał na powiązaniach z
      władzami Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, w której studiował


      Październik 2005. Wojciech Olejniczak podczas inauguracji roku akademickiego na SGGW
      (c) KUBA KAMIŃSKI
      Byli współpracownicy i koledzy Wojciecha Olejniczaka do dziś pamiętają jego
      niejasne interesy w Fundacji Samorządu Studentów SGGW, którą jako działacz
      młodzieżowy stworzył w 1997 r.

      Kiedy Olejniczak zajął się polityką, sprawy fundacji przejął jego wspólnik -
      Krzysztof Kowalski. Fundacja, w której obaj działali, miała wspierać studentów
      SGGW. Według naszych rozmówców przy okazji pozwalała nielegalnie zarabiać
      Olejniczakowi i Kowalskiemu.

      Szantażowałem wicemarszałka Sejmu
      - Byłem "słupem" Olejniczaka - mówi Paweł G. Prosi o zachowanie nazwiska do
      wiadomości redakcji. Twierdzi jednak, że swoje zarzuty może powtórzyć w sądzie.
      - Pod koniec lat 90. Olejniczak i Kowalski zaproponowali mi prowadzenie lokalu
      przy akademikach SGGW, klubu Na Przyzbie. Dostawałem 2,5 tysiąca pensji, resztę
      utargu - 30 - 40 tysięcy złotych - zabierali oni. Rozliczenia klubu wzięli na
      siebie, chociaż formalnie to ja prowadziłem lokal. Mieli klucze do klubu, a
      zabierane z kasy pieniądze szły - jak mówili - na działalność fundacji.
      Prawdziwe obroty klubu były oczywiście większe niż te z faktur. Olejniczak
      zresztą podpisywał niektóre faktury za siebie - w imieniu fundacji - i za mnie.

      Paweł G. prowadził klub przez półtora roku. Pokazuje kserokopie faktur, na
      których widnieją - jak twierdzi - sfałszowane podpisy (patrz ramka).

      - Gdzie są oryginały? - pytamy. Paweł G.: - Przekazałem Kowalskiemu. Olejniczak
      i Kowalski do niedawna byli mi winni pieniądze. Ostatnio wysłałem kilka starych
      faktur na numer faksu wicemarszałka w Sejmie. Oni oddali pieniądze, ja -
      oryginały faktur.

      - Czy Olejniczak się z panem spotkał, żeby oddać pieniądze?

      - Nie, Kowalski. - Dlaczego szantażował pan fakturami wicemarszałka?

      - Chciałem odzyskać, co moje. - Ile? - Sporo - Paweł G. odmawia podania
      konkretnej kwoty.

      Mieszkanie za gotówkę z pieczarek
      Wicemarszałek Olejniczak przyjmuje nas w swoim gabinecie w Sejmie. Rozmowie
      przysłuchuje się jeden z jego współpracowników.

      - Nie byłem szantażowany. Żadne faktury tutaj nie przychodziły - zapewnia. O
      finansach fundacji mówi niewiele. Twierdzi, że się tym nie zajmował.

      - Jak tuż po studiach udało się panu zbudować i urządzić spore mieszkanie na
      warszawskim Ursynowie za gotówkę i bez kredytu? - pytamy. - W czasie, kiedy inni
      się bawili, ja pracowałem i odkładałem - mówi.

      Kowalski i Olejniczak zaczęli budować mieszkania w Warszawie w 1998 r., rok po
      powstaniu Fundacji Samorządu Studentów SGGW.

      Witold Krawczyk, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Pracowników SGGW: - Mieszkania
      w stanie surowym kosztowały u nas po 3,5 tysiąca za metr.

      Kowalski kupił od spółdzielni blisko 70 metrów na ulicy Przy Bażantarni. W tym
      samym domu, takie samo mieszkanie kupił Olejniczak.

      Z oświadczeń majątkowych posła Olejniczaka wynika, że nie brał kredytu na
      mieszkanie. To znaczy,że około 300 tys. zł musiał mieć w gotówce. Skąd?

      - Na to mieszkanie wydałem ponad 200 tysięcy. Zarobiłem na dwóch wyjazdach do
      Anglii. Pracowaliśmy też z bratem na gospodarstwie i sprzedawaliśmy pieczarki.
      Nie wiem, skąd pieniądze miał Kowalski - mówi Olejniczak.

      Marszałek unika odpowiedzi na pytania o Krzysztofa Kowalskiego. Nie chce
      tłumaczyć, dlaczego zatrudnił Kowalskiego w Ministerstwie Rolnictwa w czasach,
      kiedy nim kierował.

      Z Krzysztofem Kowalskim, mimo wielu prób, nie udało nam się skontaktować. Kiedy
      dodzwoniliśmy się na jego telefon komórkowy, przedstawił się jako "Jan Nowak" i
      odłożył słuchawkę.

      Interesy rodzinne
      SGGW jest największą i najstarszą uczelnią rolniczą w kraju. Na warszawskim
      Ursynowie, w kampusie, mieszkają studenci i wykładowcy, działa klub Na Przyzbie,
      kilka sklepów.

      Krzysztof Kowalski zaprzyjaźnił się z Olejniczakiem w połowie lat 90. W 1997 r.
      obaj namówili rektora Włodzimierza Klucińskiego do założenia Fundacji Samorządu
      Studentów SGGW. Szefem został Kowalski. Do rady fundacji weszli prorektor
      uczelni, szef administracji, kilku profesorów, m.in. prof. Marian Podstawka,
      nazywany na uczelni "wujkiem Olejniczaka". Oprócz nich - Wojciech Olejniczak i
      Elżbieta Mossakowska, późniejsza bratowa Olejniczaka.

      Podpisy Olejniczaka i jego bratowej widnieją obok siebie m.in. na protokołach
      innej fundacji, której w latach 90. szefował Olejniczak - Fundacji Parlamentu
      Studentów RP. Mossakowska miała tam etat.

      W 2004 r. Ministerstwo Edukacji odkryło, że Fundacja Parlamentu zalega ze
      sprawozdaniami finansowymi za kilka lat. Okazało się wtedy, że księgowość
      finansowa z lat 1998 - 2001 jest niekompletna.

      Bratowa Olejniczaka dziś nie działa w żadnej fundacji. Jej mąż Cezary zarządza
      Agencją Rynku Rolnego w Łodzi, zapisał się do SLD i z ojcem, byłym działaczem KW
      PZPR w Łodzi, organizują struktury partii w terenie.

      Prof. Marian Podstawka był w radzie fundacji do końca jej istnienia, ale
      niewiele pamięta. Denerwuje go,że pracownicy SGGW nazywają go "wujkiem
      Olejniczaka": - Po prostu mój szwagier jest w rodzinie Olejniczaków, to
      wszystko. Fakt, znam ich od lat, bawiłem się na weselu Wojtka. Ale o fundacji
      niewiele wiem.

      Ówczesny rektor SGGW Włodzimierz Kluciński też był na weselu Olejniczaka: - Tak,
      byliśmy w radzie fundacji, ale co w tym złego?

      Mówi jeden z pracowników naukowych: - Fundacja stała się dla tych chłopców
      świetnym pierwszym miejscem pracy. Dostali lokal, telefon, pieczątkę i
      pieniądze. Rada zbierała się raz na rok. Podpisywała wszystko, co od nich
      dostała. Byli królami Ursynowa.

      Przez pierwszych kilka lat fundacja nie składała sprawozdań finansowych w
      sądzie. Dziś jej archiwa powinny leżeć u likwidatora, Bogusława Niemirki. Ten
      jednak - trzy lata po rozwiązaniu fundacji - nie może sobie z nimi poradzić:
      faktury i umowy trzyma u siebie była księgowa fundacji, Ewa Kmoch, która
      zajmowała się też finansami Fundacji Parlamentu Studentów RP. Próbowaliśmy się
      skontaktować z Ewą Kmoch. Nie odpowiadała na maile, następnie przez
      współpracownicę przekazała, byśmy kontaktowali się z likwidatorem.

      Klub Na Przyzbie
      Olejniczak i Kowalski postarali się, żeby uczelnia rozwiązała umowy z ludźmi,
      którzy prowadzili sklepy i lokale dla studentów na SGGW. Było to moż
    • joannabarska Re: Wojciech Olejniczak hańbą lewicy 20.06.07, 12:54
      Olejniaczak tak na trzeżwo? Może podacie całośc i wypowiedz bedzie miala inna
      wymowę.
      • antka_pustak nie wystarczy mówić do rzeczy, trzeba jeszcze 20.06.07, 12:55
        mówić do człowieka

        oannabarska napisała:

        > Olejniaczak tak na trzeżwo? Może podacie całośc i wypowiedz bedzie miala inna
        > wymowę.
      • wlodzimierz.ilicz Czy wspólpraca z tajnymi służbami III\IV RP to hań 20.06.07, 13:13
        ba?
        Np. z kontrwywiadem ?

        Czekamy na opinię Wojciecha Olejniczaka...
        • joella.r a jak powiedział, że w SB pracowali tez porządni 20.06.07, 13:15
          ludzie, to jaki się wrzask podniósł
          biedny Olejniczak, co by nie pwoiedział, to źle
          • wlodzimierz.ilicz No niestety - ten facet nie ma kręgosłupa. 20.06.07, 13:22
            Mówi to co ktoś mu ostatnio przekazał do powtórzenia.
            Raz ktoś z SLD a drugi raz z UW. Całkiem sprzeczne rzeczy.
            Na tym polega tzw. LiD.
    • nowytor7 24 lata i zarobił 300 tysięcy - ani chybi geniusz 20.06.07, 13:23
      Bill Gates mógłby się od niego uczyć.
      Bo jakby spojrzeć na to, że to jest kwota netto jego zarobków i to, że jednak za
      coś musiał żyć, to wychodzi jakie 400 tysięcy.
      A geniuszek nie dość, że taką kasę zarobił, to jeszcze się wyedukował i
      działalność społeczną prowadził.
      Mój Boże, w Anglii 2 razy pracował, jednakowoż języka nie podłapał - pewnie nie
      miał czasu, bo on nic tylko pracował i pracował, coby to mieszkanko kupić
    • patience A czemus to majaczycie tak w tym watku? 20.06.07, 13:26
      Od kiedy to UW uwaza ze wspolpraca z tajnymi sluzbami PRL byla hanba?
      • wlodzimierz.ilicz Chyba Frasyniuk tak uważał skoro się ukrywał 20.06.07, 13:28
        w stanie wojennym ?
        • patience Chcesz powiedziec ze juz wtedy znal Olejniczaka? 20.06.07, 13:32
          Nono. Nie wiedzialam.
    • ukos Olejniczak kładzie podwaliny pod koalicję z PiS 20.06.07, 13:29
      wlodzimierz.ilicz napisał:

      > Wojciech Olejniczak wypowiedział się w TVN2 4, że współpraca ze służbami
      > bezpieczeństwa w PRL była hańbą.(...)

      Już widzę jak Jarek uzasadnia koalicję z LiD faktyczną pokoleniową
      dekomunizacją SLD, trochę tylko ubolewając na istnieniem w tej partii
      niewielkich postkomunistycznych atawizmów, które jednak "nie wywierają
      zasadniczego wpływu na politykę tej partii ani, tym bardziej, na prace naszej
      nowej, przyszłościowej koalicji Solidarność i Socjalizm".
      • antka_pustak Olejniczak i jego gejowskie bojówki 20.06.07, 14:14
        NIech żyje nam Wojtek
        Co pedalski wątek
        rozsławił na świat szumnie
        Pedał to brzmi dumnie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja