elfhelm
20.06.07, 14:24
Jak już pisałem w 2005 r.:
"O molestowanie seksualne dzieci został kiedyś oskarżony ksiądz - katecheta w
jednej ze szkół podstawowych na Podkarpaciu, jak też 60-letni proboszcz w
Tylawie.
Śledztwo początkowo prowadziła prokuratura w Krośnie. I śledztwo... umorzono.
Prokurator rejonowy Stanisław Piotrowicz argumentował, że ksiądz nie
molestował dzieci, brał je jedynie na kolana i całował. Mimo umorzenia sprawy
w Krośnie akta trafiły do Prokuratury Rejonowej w Jaśle.
Opinia biegłej, na podstawie której prokurator Piotrowicz umorzył śledztwo w
tej sprawie, została zdyskwalifikowana przez Instytut Ekspertyz Sądowych.
Prokuratura w Jaśle skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko zboczeńcowi w
sutannie.
Efekt - w 2004 r. Sąd Rejonowy w Krośnie skazał 65-letniego proboszcza z
Tylawy, Michała M - na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Uznał
tym samym, że ksiądz katecheta molestował seksualnie sześć dzieczynek.
A co spotkało wybitnego prokuratora Stanisława Piotrowicza, który uznał, że
zboczeniec tylko "brał na kolana i całował"?
Pan prokurator jest dziś senatorem PiSu"
Dodatkowo pan Piotrowicz został wybrany do Krajowej Rady Sądownictwa. A teraz
w czerwcu 2007 r. Jarosław Kaczyński nominował go na sekretarza do Kancelarii
Prezesa RM (mandatu senatora nie traci).
I skoro dziś niektórzy twierdzą, że Michnik bronił pół życia ubeków (czy jakoś
tak), to może również warto się zastanowić, "czy Jarosław K. nie promuje
pedofilii?".