Ziobro rozkazuje prokuratorom i sie tym chwali !

20.06.07, 16:01
"Niezwłoczne" wystąpienie do Sejmu z wnioskiem o uchylenie immunitetu
poselskiego Stanisława Łyżwińskiego (d. Samoobrona) polecił łódzkiej
prokuraturze minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
wiadomosci.onet.pl/1557185,11,item.html
Jestem zszokowany.
    • hrabia.mileyski Re: Ziobro rozkazuje prokuratorom i sie tym chwal 20.06.07, 16:16
      Bo jako Prokurator Generalny jest ich zwierzchnikiem, matole.
      • pisbolszewik bez rozkazu towarzysza Berii tez nie wolno bylo 20.06.07, 16:18
      • trudny2002 Re: Ziobro rozkazuje prokuratorom i sie tym chwal 20.06.07, 16:18
        hrabia.mileyski napisał:

        > Bo jako Prokurator Generalny jest ich zwierzchnikiem, matole.
        a jako kto selekcjonuje politycznie wedlug zapotrzebowania polecenia wydawane i
        wszczyna sprawy lub nie?
        bo chyba uzasadnienia rownie oczywistego trudno sie doszukac, prawda...a na
        marginesie czy Ty aby nie jestes jakims elektrykiem prostakiem ze tak
        delikatnie wyjasniasz pytajacemu i osobie z watpliwosciami?
        trudny
      • marouder Wiec niech kaczesyny nie zatajaja przed masami 20.06.07, 16:18
        ...partyjnymi istnienia "planu piecioletniego" i recznego sterowania ministrow
        podleglymi im urzedami.
      • hummer Ale pisiora Jackiewicza chroni! 20.06.07, 16:19
        hrabia.mileyski napisał:

        > Bo jako Prokurator Generalny jest ich zwierzchnikiem, matole.

        A powinien chyba już ponaglić swoich podwładnych
        "
        Śledztwo ma ustalić, co wydarzyło się 27 grudnia późnym popołudniem przy ulicy Świeradowskiej we Wrocławiu, i trwa już prawie pół roku. Poseł - pełniący także funkcję szefa PiS-u na Dolnym Śląsku - twierdzi, że 56-letni Zbigniew M. był pijany. Zaczepiał jego żonę i syna w autobusie MPK, a potem pod sklepem chwycił chłopca i nie chciał go puścić. Pomogła dopiero interwencja dwóch przypadkowych mężczyzn, którzy wyrwali mu dziecko. Zdenerwowana żona Jackiewicza wezwała wtedy męża. Gdy przyjechał, Zbigniewa M. nie było już w pobliżu. Poseł wsiadł z rodziną do auta i wracał do domu. Nagle żona zauważyła Zbigniewa M. w autobusie MPK, stojącym na przystanku przy Świeradowskiej. Poseł zatrzymał auto i zażądał od kierowcy autobusu wezwania policji. Wtedy jednak Zbigniew M. wyszedł z wozu i podszedł do samochodu Jackiewicza. Jak twierdzi poseł, Zbigniew M. odwrócił się w jego kierunku, wulgarnie odezwał i zamachnął na niego lewą ręka. Według relacji samego Jackiewicza, aby odeprzeć atak pijanego mężczyzny, uderzył go w twarz. Ten upadł i stracił przytomność. Zbigniew M. zmarł kilka dni później w szpitalu. Lekarz stwierdził, że przyczyną śmierci były urazy głowy po upadku."
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4237375.html
        • pisbolszewik Towarzysz Beria tez nie kazal karac swoich towarzy 20.06.07, 16:22
    • zoro333 Oni nigdy nie kryli że sa państwem policyjnym 20.06.07, 17:06
      i wzorują sie na komunistach z najgorszego okresu.
    • porannakawa Prokurator działa na telefon? Bez tego jest bezrad 20.06.07, 17:10
      Bez wskazówek lub napomnień jest bezradny i nie wie, czy ktoś przekroczył prawo
      i w jakim stopniu?
      Teraz widać wyraźnie ubezwłasnowolnienie i dyspozycyjność prokuratorów.
      Dla nich nie zapala się czerwone światełko w momencie podejrzenia o przestępstwo.
      Takim bodźcem do działania jest telefon z góry?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja