robertpk
05.12.01, 13:49
Pan premier Miller ciekawie gra:
z jednej strony ustawia się w pozycji obrońcy praworządności, zasad i
demokracji - występując przeciwko A. Lepperowi
- co jest posunięciem skierowanym do umiarkowanego centrowego elektoratu -
"propaństwowego".
z drugiej zaś - dla równowagi atakuje radę poltyki pieniężnej - utożsamianej z
L.Balcerowiczem - to już ruch dla populistycznych wyborców w rodzaju LPR czy
Samoobrony.
Pan Miller chce być "mężem opatrznościowym" dla jednych i drugich.
Poprzez tego rodzju posunięcia - zapełnia media informacjami - zdawałoby się
ważnymi, zdawałoby się....
Gole strzelają dla niego teraz już wszyscy od K. Miodowicza, Piskorskiego,....
do Macierewicza i Wrzodaka.
Czy się nie przeliczy ?
Czy uda mu się wepchnąć do butelki dżiny które właśnie wypuszcza ?