pisdolniety
24.06.07, 17:19
Przechodząc do głównego tematu komentarza - oceny polskiego rządu, autor
pisze, że wprowadził on do polityki UE "nieznany dotychczas niszczący styl".
Bracia Kaczyńscy realizują "nie owijając w bawełnę" cel "izolowania i
dyskredytowania" Niemiec w Unii Europejskiej - twierdzi Zastrow. Zauważa przy
tej okazji, że równocześnie Polska "chętnie" kasuje unijne fundusze,
które "mniej więcej odpowiadają wysokości niemieckiego wkładu". "Warszawa
widzi się w roli moralnego wierzyciela Niemiec, a niemiecką winę traktuje
jako nie podlegającą zadośćuczynieniu, a więc praktycznie nie do wymazania" -
czytamy w komentarzu.Przekonanie Lecha Kaczyńskiego, że wygrał na szczycie,
wcale nie musi być błędną oceną - pisze komentator. Polska zachowała - jego
zdaniem - wolną rękę w prowadzeniu "destruktywnej polityki" w Unii i może
doprowadzić w przyszłości do fiaska plan wprowadzenia systemu podwójnej
większości.
(..)Polską rządzą obecnie ludzie, którzy "nie pojmują, o co w rzeczywistości
chodzi w Europie: o podanie sobie rąk nad grobami, aby przezwyciężyć zaklęty
krąg odwiecznej wrogości". "Pojednanie wchodzi w miejsce nienawiści" - dodaje.
wiadomosci.onet.pl/1559541,12,item.html
Idea UE nie miesci sie w mozdzkach postkomunistycznej holoty. Na nia
potrzebny jest tylko sowiecki lub inkwizycyjny batog.Wolnosc i demokracja to
pojecia jej wrogie i obce.