daktylek
03.07.07, 22:56
Po przeczytaniu stenogramu z posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych śmiem
twierdzić, że nic.
Tylko po co ona tam w ogole pojechała?
slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/2161-slimak.pdf
P.S. Najbradziej podobały mi się fragmenty:
1.
"Fotyga: Nie byłoby dobrze, gdybyśmy teraz toczyli dyskusje w ślad za
doniesieniamimedialnymi. Podczas konferencji międzyrządowej będą się odbywać
spokojne rozmowy. Ta konferencja będzie się odbywała pod ogólnym zarządem
głów państw i szefów rządów,wspieranych...
Przewodniczący poseł Paweł Zalewski (PiS):
Bardzo państwa proszę o spokój i o umożliwienie pani minister kontynuowania
wystąpienia.
Minister Anna Fotyga:
Wspieranych przez ministrów spraw zagranicznych, przy udziale ekspertów. To
jest sformalizowana struktura.
Rada Europejska jest spotkaniem, podczas którego zapadają decyzje polityczne.
My natomiast będziemy spotykali się w gronach sformalizowanych. Podczas tych
rozmów będziemy mogli przedyskutować i precyzyjnie zapisać te kwestie, które
były uzgodnione politycznie."
Według minister spraw zagranicznych Rada Europejska jest ciałem
niesformalizowanym ... cuda :)))
2.
Fotyga: Chociaż była to przerwa, ja uczestniczyłam w rozmowie prezydenta
Lecha Kaczyńskiego z panią kanclerz Angelą Merkel. W tym samym czasie stał
prezydent Francji oraz kilku innych przywódców państw. Było powiedziane – i
to jest element umowy dżentelmeńskiej – że kiedy obowiązywać będzie nicejski
system głosowania, będzie mu towarzyszyć zwykły mechanizm z Joaniny, jaki
funkcjonuje obecnie, natomiast w okresie późniejszym nastąpi wzmocnienie
mechanizmu z Joaniny.
Już się nie dziwię, że poseł Zalewski ma zastrzeżenia, bo informacja o tym,
że Prezydent Francji i inni przywódcy stali jest rzeczywiście fascynujaca.