onatutrwa
17.06.03, 14:34
Nareszcie wiemy, dlaczego w Polsce rośnie bezrobocie. Raczył nas o tym
poinformować niejaki Waldemar Kuczyński, były minister i były doradca
ekonomiczny premiera Buzka, który tak doradzał nieszczęsnemu profesorowi
chemii, że fatalne skutki gospodarcze będziemy odczuwać przez co najmniej dwa
pokolenia. Otóż tenże Kuczyński stwierdził na łamach jednej z gazet, że żaden
kraj nie uporałby się z wysokim bezrobociem, gdyby liczba ludności rosła w
nim tak szybko jak w Polsce. Za katastrofalne bezrobocie odpowiada, zdaniem
eksperta Kuczyńskiego, zbyt wysoki przyrost naturalny z lat 1985-1990,
którego roczniki wchodzą obecnie na rynek pracy.
Cóż, tylko pogratulować dobrego samopoczucia i... wiedzy.
Młode pokolenie to w ekonomii największy kapitał, jakim dysponuje
społeczeństwo, w ekonomii zwany kapitałem ludzkim. Sprawą rządzących zaś jest
prowadzenie takiej polityki, by ten kapitał najpierw pomnożyć przez właściwe
wykształcenie, nie roniąc ani jednego talentu, a potem wykorzystać dla dobra
całej społeczności. Jeśli kolejne ekipy rządowe nie potrafią wykorzystać tego
bogactwa, jakim jest młodzież, po prostu nie powinny brać się za rządzenie.
To nie młodzieży jest w Polsce za dużo, lecz raczej partaczy na stanowiskach.