profesor.wilczur
05.07.07, 21:28
Prezydencie znajomości się kończy z damami do towarzystwa ale i to należy
czynić prywatnie.
Czynienie z własnych ambicyjek względem uzdolnionych jednostek przedmiotu
debaty i wykładów do narodu to deprecjacja urzędu!
Prezydent jako głowa państwa poważnego dużego kraju nie informuje obywateli
swojego państwa o tym z kim utrzymuje znajomość a z kim jej już nie utrzymuje.
Uważam za dalece niestosowne takie wypowiedzi jako czynny uczestnik życia
społecznego Polski.
Wstydź się pan do białego rana!
Zachowałeś się Pan jak dziecko w piaskownicy który usłyszał że mamy zebrane
wokół oceniły pozytywnie inne dziecko,ba powiedziały że ma urodzone maniery
arystokraty