Premier: w Salonikach podtrzymamy stanowisko ws...

IP: *.arcor-ip.net 17.06.03, 22:03
A co wy sie macie do zgadzania lub nie? Nie skakac wyzej pepka
prosze.
    • Gość: Warszawianka Re: Premier: w Salonikach podtrzymamy stanowisko IP: *.niehs.nih.gov 17.06.03, 22:15
      A Ty, ".", rozumiem , Niemiec/Francuz? Zero poczucia wspolnoty z
      wlasnym krajem? Niby dlaczego mamy, jak barany, zgadzac sie na
      wszelkie propozycje obecnych czlonkow Unii, nawet jesli sa dla
      nas niekorzystne? Zdrowy rozsadek nakazuje przynajmniej sprobowac
      zawalczyc o utrzymanie korzystnego dla nas status quo.
      • Gość: logos Re: Premier: w Salonikach podtrzymamy stanowisko IP: *.pool.mediaWays.net 17.06.03, 23:26
        Przecież to logiczne, że w demokracjach siła głosów winna
        odzwierciedlać ilość głosujących.Stąd wydaje się być zasadna
        propozycja Konwentu, uzależniająca przyjęcie określonej decyzji
        w poszerzonej UE od uzyskania zgody większości uczetniczących w
        niej państw i reprezentujących co najmniej 60 % ludności Unii.To
        jest dla Polski gorsze rozwiązanie niż to ustalone w Nicei, ale
        dotyka to też i Francję i W.Brytanię , które miały mieć tyle
        głosów , co Niemcy, mimo że miały mniej ludności. Na koniec
        wreszcie, trenować będziemy system z Nicei aż do roku 2009 i
        przez 6 lat będziemy mogli wspólnie z innymi zebrać
        doświadczenia. Myślę, że Polska winna być - z pktu widzenia
        logiki demokracji - pozytywnie ustosunkowana do rozwiązań
        zaproponowanych przez Konwent. Logos
      • Gość: xyz Re: Premier: w Salonikach podtrzymamy stanowisko IP: *.uwn.unsw.EDU.AU 18.06.03, 04:38
        Droga Warszawianko, polecam Ci studia historii. Moze wowczas zrozumiesz smiesznosc Twego
        stanowiska wzgledem poruszonego problemu. Wroze, iz Polska bedzie miala tak wielki wplyw na decyzje
        ksztaltujace rzeczywistosc w EU jak Zimbabwe w Commonwealth. Przestan sie osmieszac - zrzuc
        bialo-czerwone okulary i spojrz realistycznie na zycie. Oszczedzisz sobie rozczarowania, jakie czeka Cie,
        gdy oficjalnie zostaniesz przyjeta do europejskiej rodziny. Jako uboga krewna, bez prawa podnoszenia
        glosu.
        • Gość: Czyrak NIE GADAJ Z GLUPKAMI !!! IP: *.proxy.aol.com 18.06.03, 11:28
          LIZ TAK, JAK CI MOWILEM. JEZYK ZANURZ GLEBOKO I LIZ DOKLADNIE !!!
    • Gość: toni Re: Premier: w Salonikach podtrzymamy stanowisko IP: *.proxy.aol.com 17.06.03, 23:22
      Odal bandyta Polske za nic,a teraz po fakcie.Zaczyna
      szczekac.Juz jest za pozno na zmiany.
    • Gość: Andrzej Re: Premier: w Salonikach podtrzymamy stanowisko IP: *.nll.se 18.06.03, 11:42
      Rzad RP nie moze tak po prostu zaakceptowac proponowanych zmian!
      Tryb wprowadzania wprowadzania ich przez UE (tu: Francje
      i Niemcy) oraz ich cele, sa dla Polski (i nie tylko) nie do
      przyjecia, nawet jezeli przy odrobine wysilku umyslowego mozna
      zrozumiec motywy kierujace Schroederem i Chirakiem. Nie ma to
      nic wspolnego ani z demokracja, ani z dobrem calej Europy, nawet
      jezeli Francja, Niemcy i teraz tez Belgia, o niej ciagle mowia.
      Gdyby jakies decyzje dotyczace np: zwyklych interesow
      finansowych, zapadaly w takim samym trybie jak w/w decyzje
      plityczne, uznane byloby to przez wiekszosc ludzi (w tym rowniez
      panow Chiraca i Schroedera) za zwykle oszustwo. Poniewaz jednak
      chodzi tutaj "tylko" o polityke, zwyczajowa tolerancja jest
      niestety wieksza.
      Jakie sa motywy Francji i Niemiec? Jest to proste! Chodzi tutaj
      o "zwykle" imperialne zapedy i o mozliwosc dalszej ekspansji
      politycznej (poprzez odebranie czesci strefy wplywow Ameryce,
      albo jak w Iraku, po prostu ich obrone) a zatem
      i stworzenia mozliwosci dalszego wzrostu gospodarki tych krajow.
      Niestety dla Polski nie jest to sygnal zbyt dobry. Wszysko to co
      sie ostatnio dzieje, swiadczy o tym, ze to dopiero poczatek
      konfliktow tzw "starej" Europy z USA. Ani Niemcy, ani
      szczegolnie Francja, nie sa takimi milosnikami pokoju na
      swiecie, za jakich chca uchodzic i za jakich niektorzy ich
      uwazaja. Wystapienie w sprawie Iraku, przeciwko Ameryce, malo
      i nadal ma podloze wylacznie ekonomiczne, a zatem duzo
      wazniejsze niz polityczne!!!
      Jest to okres powaznej proby dla polityki zagranicznej rzadu
      (tego i natepnych) RP. Polska, czy tego chce czy nie, musi
      oprzec swoje bezpieczenstwo, a wiec szanse na przezycie miedzy
      Rosja i Niemcami, na USA. Interesy gospodarcze Polski, jak na
      razie, niestety, leza glownie w Europie. W interesie Polski,
      i na szczescie nie tylko jej, nie lezy budowanie takiej Europy
      jakiej chce Chirac i Schroeder. Nie lezy tez w interesie Polski
      wysylanie sygnalow, ze zaakceptuje ona lamanie demokratycznych
      zasad podejmowania zywotnych decyzji dotyczacych 39 milionowego
      narodu, poza jego plecami i wbrew jego interesom.
      Pozdrowienia
      Andrzej
    • indris Co mamy do zgadzania... 18.06.03, 12:06
      Nie jest dla mnie jasne, czy kraje obecnie kandydujące, ale już po podpisaniu
      traktatu, będa miały prawo głosu co do zatwierdzenia zmiany układu nicejskiego,
      czy nie. Jeżeli tak, to wystarczy powiedzieć po prostu nie - i po sprawie.
      Ale jeżeli nawet nie będą miały przed 1.V.2004 prawa głosu, to podobno traktat
      podpisany w Atenach zawiera w sobie ustalenia z Nicei. A jeżeli tak, to, jak
      kazdy traktat, nie może być zmieniony bez zgody wszystkich stron a więc i
      Polski.
Pełna wersja