stranger.pl
12.07.07, 14:25
Od pewnego czasu (kto zaczął?) piętnuje się w Europie i USA m.in.
ksenofobię, nacjonalizm etc. uznając je za synonimy zła!
Właściwie dlaczego mają etykietkę "złego"?
Dlaczego obrona własnego narodu, jego tożsamości, jego krwi i genów ma być
coś złego?
To ciekawe że na tę chorobę "politycznej poprawności" choruje tylko... Biały
Człowiek - czy ktoś słyszał aby np. Chińczycy, Japończycy, Arabowie,
Murzyni, Latynosi etc. mówili że walczą u siebie z ksenofobią i nacjonalizmem
i rzeczywiście to robili?
W Europie rosną jak grzyby po deszczu meczety - czy w krajach Islamu wolno
budować kościoły chrzęścijańskie?
Oni się nie wynaradawiają u siebie bo nie uznają u siebie miejsca na
chorobę "politycznej poprawności" - oni przyjeżdżają do innych (Świata
Białego Człowieka) i mówią: my u was równi a wy u nas nie jesteście równi bo
tylko wy "pożyteczni idioci"!
Kto tu mądry a kto tu głupi? Wygląda na to że mądrzy są Murzyni, Arabowie,
Chińczycy etc. a głupi moimi ziomkowie i mój świat:P