1normalnyczlowiek11
12.07.07, 21:50
Totalitaryzm komunistyczny, zwłaszcza w wydaniu stalinowskim, dysponował
wszelkimi środkami przemocy stosowanymi w faszyzmie i hitleryzmie - z tą
różnicą, że inne pseudonaukowe teorie motywowały popełniane zbrodnie oraz
służyły dla nich jako propagandowe alibi (w miejsce rasizmu walka klas). Novum
wobec totalitaryzmu hitlerowskiego stanowi rozszerzenie obszaru zbrodni na
własny naród i narody trwale podbite. A także pogłębienie procesu
dezorganizacji struktury społecznej, niszczenia więzi społecznej i niewolenia
osobowości. W tym celu stosowano przemoc fizyczną, terror i różne działania
ludobójcze.
Oprócz środków, które można nazwać „twardymi”, wprowadzono środki w porównaniu
z nimi „miękkie”: zmasowany atak propagandowy, bombardujący ludzką świadomość
kłamstwami i półprawdami, powodujący akceptację fałszywych twierdzeń i
wprowadzający zamęt w dotychczasowe znaczenie słów. Komunizm, dzięki swej
chwytliwej w skali międzynarodowej ideologii, stworzył wzór sieci
międzynarodowych powiązań, opartych na odwołującej się do pseudonaukowych
przesłanek teorii oraz pozorujących międzynarodową solidarność klas społecznych.
Bazą światowego komunizmu stał się ZSRR (kontynuujące w rzeczywistości
tradycyjne interesy imperialne Rosji), podporządkowany, podobnie jak
hitlerowskie Niemcy, mafii przestępczej, która opanowała władzę ustawodawczą,
wykonawczą i sądowniczą. Jakkolwiek może się zdawać, że totalitaryzm
komunistyczny, podobnie jak faszystowski, został zdemaskowany i sparaliżowany,
twierdzenie takie nie jest prawdziwe.
Mimo dość upowszechnionej wiedzy o naturze i zbrodniach totalizmu
komunistycznego, skuteczność i trwałość jego propagandy okazały się
zaskakująco duże, potwierdzając w ten sposób, iż prawdą historyczną udaje się
w sposób dowolny manipulować, jeśli stosowane są odpowiednie środki socjo- i
psychotechniczne. Dodatkową przesłankę do obaw stanowi np. fakt, że w dawnej
strefie sowieckich wpływów znaczna część kadr wchodzących dawniej do aparatu
partii komunistycznych, zyskując osobiście na procesach uwłaszczenia, jest
zaangażowana w realizowanie założeń liberalnych.
Totalitarne tendencje w liberalizmie są rozpoznawalne przede wszystkim na
poziomie uznawanych i realizowanych wartości, mimo że deklaracje słowne
przedstawicieli tego kierunku mocno i stanowczo artykułują swoją odmienność, a
nawet wrogość wobec totalitaryzmów. Idąc dalej, wyrażają protest wobec
wszelkiej przemocy oraz głoszą jako naczelną wartość nieskrępowaną wolność
jednostki. Głoszą wolność na drodze do bogacenia się, swobodę relatywizacji
wartości i ocen, dowolność norm obyczajowych.
Głoszone hasła i niektóre działania wprowadzają w błąd, gdyż sposób rozumienia
pojęcia „totalitaryzm” zdominowany jest przez skojarzenie z ludobójstwem i
fizyczną przemocą. Pamięć i skala tych zbrodni powoduje, że pozostają w cieniu
inne cechy charakterystyczne dwa totalitaryzmów. Różnice stosowanych metod nie
wykluczają podobieństwa, a niekiedy i tożsamości celów.
Celem komunistycznego totalitaryzmu było osiągnięcie międzynarodowej władzy
pod szyldem humanitarnej ideologii. Do jej sprawowania niezbędny warunek
stanowiło ubezwłasnowolnienie jednostek, dezorganizacja łączących je więzi
oraz demontaż państw narodowych.
W Polsce liberalizm należy traktować jako działającą innymi metodami
kontynuację komunistycznego totalitaryzmu - dzięki koncentracji anonimowego
kapitału - kultywowane są podobne cele. Warunkiem powodzenia na drodze do
realizacji totalitarnych dążeń liberalizmu - podobnie jak w komunizmie - jest
dezorganizacja systemu wartości umożliwiająca ubezwłasnowolnienie ludzi i
zniszczenie łączących ich więzi moralnych, dających im oparcie, wolność i siłę.
Wiele spośród współczesnych pseudodemokracji (w których tendencje liberalne
działają niemal bez ograniczeń i bez względu na warunki, w jakich żyje
pauperyzowane społeczeństwo) reprezentuje nowy wariant totalitaryzmu. Wariant
ten pozbawiony jest twardych form przemocy. Działa w nim głównie przemoc
„miękka”. Nie odbiera ona życia w sposób bezpośredni, ale zgodnie z trafną w
tym zakresie marksistowską diagnozą, działa na zasadzie kapitalistycznego
wyzysku. W krajach biedniejszych, pozbawionych skutecznej opieki społecznej
wyrzuca poza burtę miliony ludzi bezrobotnych, głodnych, bezdomnych.
Władza i pieniądze były, są i będą stanowić pokusę dla ludzi pozbawionych
zasad moralnych. Nieograniczona koncentracja kapitału, prowadząca do
wszechwładzy pieniądza, przekształca się we władzę absolutną anonimowych
międzynarodowych grup interesu, a kumulacja anonimowego kapitału stwarza
finansową bazę dla systemów mafijnych, podważając tym samym przyszłość
liberalizmu.
Sądzę, iż termin „spiskowa teoria historii” charakteryzuje najlepiej układ sił
na świecie i strukturę najmocniejszych ośrodków decyzyjnych. Obserwujemy w
wielu krajach rozkład społecznych funkcji państwa, na których żerują nieudolne
elity przyczyniające się do autodestrukcji wszelkiej władzy, traktowanej jako
krótkofalowe źródła dochodów, ograniczone czasem trwania ustawowych kadencji
obowiązujących w demokracji. Wśród aspirujących do uczestnictwa we władzy elit
nie wytworzyły się kompetencje ani prospołeczne motywacje. Tam, gdzie brakuje
dostatecznych zasobów pozwalających na zaspokojenie podstawowych potrzeb
ludności, trwa szarpanie tych zasobów. W krajach uwolnionych niedawno spod
okupacji sowieckiej zdeformowane są też postawy obywatelskie. Trwa
przystosowywanie się do kolejnych szoków historycznych i spustoszeń przez te
szoki powodowanych.