kakareich1
12.07.07, 22:13
P.Kaczynska chciala jednak w czys pomoc. Zostala zaszczuta przez szwagra i
Rydzyka.To nie jej wina zapewne,ze nie moze wzorem prezydentow innych panstw
wlaczyc sie w jakas dzialalnosc charytatywna, odwiedzac domy dziecka czy
przytulki dla inwalidow.Nie ma tez prawa walczyc o prawa zapomnianych przez
rzad biedakow popelniajacych z rozpaczy samobojstwa. Ta refleksja nasunela mi
sie w zwiazku z wyjazdem zony Sarkoziego do Libii w obronie skazanych przez
sad Kadaffiego na smierc niewinnych bulgarskich pielegniarek.Chcialoby sie
aby p. Kaczynska byla tam przed nia wczesniej ale jej w ogole nie ma nigdzie
tam gdzie powinna byc.