piotr7777
23.07.07, 05:38
Już dałby sobie spokój - sa wakacje, wszyscy współczujemy rodzinom ofiar ale
ten rytuał zaczyna już nudzić.
Jakoś w III RP nie bylo urzedowego nakazu rozpaczy ani po zatonięciu
Heweliusza (Styczeń 93) ani po pożarze w Hali Oliwii (listopad 94). Była
tylko jednodniowa zaloba w czasie powodzi tysiąclecia. Potem tylko
solidaryzowaliśmy się z ofiarami zamachów terrorystycznych w Nowym Jorku,
Madrycie i Londynie, no i oczywiście zrozumialy tydzień żałoby po śmierci
JPII.