Kto sie boi ojca Rydzyka? dobra analiza Rycharda

26.07.07, 12:17
"Gdyby Premier, rząd, etc. zechcieli użyć choć drobnej części tej energii,
którą wkładają np. w konflikty ze środowiskami inteligenckimi, w próbę
wyjaśnienia powiązań finasowych, międzynarodowych (rola Kobylańskiego)
imperium Rydzyka, wiedzielibyśmy pewnie więcej. "

"Uważam, że jest do pewnego stopnia niemoralne, że politycy traktują ten
elektorat jako swego rodzaju zasób, do którego można sięgać poprzez Rydzyka i
dlatego nie można go drażnić. "

wiadomosci.wp.pl/felieton.html?kat=67154&wid=9055679&rfbawp=1185444816.113&ticaid=142b4
    • nowytor.nowytor8 Rydzyk niekwestionowanym "idolem" lewactwa 26.07.07, 12:21
      Gdyby nie lewactwo, sam pewnie bym nie wiedział, że ktoś taki istnieje.
      • mmikki Re: Rydzyk niekwestionowanym "idolem" lewactwa 26.07.07, 12:22
        lewactwo to, lewactwo tamta - co ty sie nowotwór ciągle tak tego pisu czepiasz?
    • x2468 Re: Kto sie boi ojca Rydzyka? dobra analiza Rycha 26.07.07, 12:21
      Tylko jedno.Dlaczego to cos,nazywasz ojcem?
    • woda.woda "do pewnego stopnia niemoralne" 26.07.07, 12:22
      Do pewnego stopnia?
      To jest amoralne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja