mmikki
26.07.07, 12:17
"Gdyby Premier, rząd, etc. zechcieli użyć choć drobnej części tej energii,
którą wkładają np. w konflikty ze środowiskami inteligenckimi, w próbę
wyjaśnienia powiązań finasowych, międzynarodowych (rola Kobylańskiego)
imperium Rydzyka, wiedzielibyśmy pewnie więcej. "
"Uważam, że jest do pewnego stopnia niemoralne, że politycy traktują ten
elektorat jako swego rodzaju zasób, do którego można sięgać poprzez Rydzyka i
dlatego nie można go drażnić. "
wiadomosci.wp.pl/felieton.html?kat=67154&wid=9055679&rfbawp=1185444816.113&ticaid=142b4