profesor.wilczur
29.07.07, 13:29
To może być kluczowe przesłuchanie dla tzw.obrońcy wartości i demokracji
Aleksandra Kwaśniewskiego który wg raportów zarówno Dicka Marty`ego jak i
wcześniejszego raportu europarlamentu jest wskazany jako osoba mająca wiedzę o
tajnych wiezieniach CIA w Polsce.Jak tutaj obrońca demokracji i wartości
demokratycznych i wolnościowych może wyrażać akceptację dla bezprawnego
więzienia na terytorium demokratycznego kraju przez obce mocarstwo ludzi?
Należy sobie zadać pytanie czy w trakcie tego bezprawnego więzienia ludzi tych
poddawano wymyślnym przesłuchaniom a może torturom?
Co na to LiD? Co na to prof.Geremek? co na to Andrzej Olechowski?Co na to 186
profesorów prawa? co na to prof. Zoll?
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4320988.html
Marty Siwca się nie boi
- Jakoś nie drżę na myśl o procesie wytoczonym mi przez europosła Marka Siwca
- zapewnia szwajcarski senator, który oskarża Polskę i kilku polskich
polityków, że współpracowali z CIA w sprawie tajnych więzień.
Dick Marty, przedstawiciel Rady Europy (instytucji niebędącej częścią Unii
Europejskiej), bronił wczoraj w Parlamencie Europejskim swojego raportu o
działalności CIA w Europie.
Ten głośny dokument oskarża wiele państw Unii - w tym Polskę i Rumunię - o
świadomy udział w nielegalnym przetrzymywaniu i transportowaniu więźniów
schwytanych przez CIA. W naszym przypadku tajne więzienie miałoby się
znajdować w ośrodku polskiego wywiadu w Starych Kiejkutach (woj.
warmińsko-mazurskie).
Raport Marty'ego zaakceptowany przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy
wskazuje osoby, które miały wiedzieć o działalności CIA niezgodnej z
europejskim prawem. Wśród nich znalazł się wiceprzewodniczący PE Marek Siwiec
(SLD). Marty zarzuca mu, że jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (Siwiec
był nim w latach 1997-2004) przynajmniej wiedział o rzekomych tajnych
operacjach CIA.
Siwiec twierdzi, że to pomówienie i zagroził Marty'emu sądem. W poniedziałek
prawnicy Siwca wręczyli Szwajcarowi pismo przedprocesowe. Polski europoseł dał
mu siedem dni na wykreślenie swojego nazwiska w raporcie i przeprosiny. W
przeciwnym razie przed sądem w Poznaniu rozpocznie się sprawa o zniesławienie
- z powództwa cywilnego.
- Ta sprawa cywilna to jest groźba. Ale, jak widać, nie drżę. Wyobrażam sobie,
że ten pozew nie jest wymierzony we mnie, ale jest przeznaczony na krajowe
potrzeby polityczne - powiedział "Gazecie", unikając odpowiedzi, czy stawi się
na procesie. Marty nie widzi powodu, by wycofać zarzuty wobec Siwca, bo "tak
samo jak jego prezydent [Aleksander Kwaśniewski] wiedział, co się dzieje".
Aleksander Kwaśniewski wielokrotnie zaprzeczał, by w Polsce były tajne
więzienia CIA.
Bardziej niż groźba procesu Marty'ego zdenerwowało to, że wielu europosłów
zarzuciło mu wczoraj brak obiektywizmu i stosowanie niedopuszczalnych metod
przy pisaniu raportu.
Dyskusja w europarlamencie była momentami gorąca. Marty przekrzykiwał się z
adwersarzami. Zarzucali mu przede wszystkim to, że oskarżając rządy i
poszczególnych polityków, oparł się głównie na anonimowych źródłach. I nie
wiadomo, kim one są; sam Marty sugeruje, że źródła są związane ze służbami
specjalnymi USA i kilku innych krajów, w tym Polski. Twierdzi, że ma prawo nie
ujawniać informatorów.
- Z tego powodu raport Marty'ego jest zupełnie niewiarygodny. Siwiec ma 100
proc. racji, że pozywa go do sądu - mówi "Gazecie" Jaś Gawroński, włoski
polityk chadecki. - Wszystko, co jest w tym raporcie Marty'ego, już dwa lata
wcześniej napisały amerykańskie gazety, m.in. "The Washington Post".
- Marty jest ideologicznie zacietrzewiony. Głosi z góry określoną tezę -
wtóruje mu Dariusz Rosati (SdPl).
Inni eurodeputowani, przede wszystkim zachodnioeuropejscy, bronili jednak
raportu. Zwłaszcza włoski socjaldemokrata Claudio Fava, który był współautorem
wcześniejszego raportu europarlamentu w tej samej sprawie. - Nasze konkluzje
są takie same. Rada UE powinna zadać państwom członkowskim pytanie o te
oskarżenia - mówi "Gazecie" Fava.