kataryna.kataryna
26.06.03, 23:16
Łódeczka już z powrotem we Władysławowie, teraz celnicy znowu będą liczyć i
plombować tabletki, jutro pewnie ogłoszą ile ubyło. A protestujący zamiast
krzyczeć mogli wziąć przykład z zachodnich kolegów i zorganizować jakąś
sensowniejszą akcję bezpośrednią. Na przykład sabotować pracę Kobiet na Fali
poprzez poblokowanie miejscówek na rejsy. Wystarczyło non-stop dzwonić do tej
infolinii, zapisywać się na poszczególne rejsy i wypływać na te wody
eksterytorialne. Tam pani doktor bada, stwierdza brak ciąży, wtedy się
mówi "przepraszam, musiałam źle obliczyć" ale przecież nie odeśle z pełnego
morza. Albo jeszcze lepiej, nie dać sie zbadać mówiąc "przepraszam,
rozmysłiłam się". Gdyby LPR-owska ekipa wystawiła do takich rejsów po kilka
swoich pań dziennie, byłoby to o wiele skuteczniejsze niż te okrzyki, bo nie
byłoby komu dawać tych tabletek a Kobiety na Fali dopiero by zgłupiały. Tyle,
że Młodzież Wszechpolska chyba kobiet nie ma.