najgorsze, ze nie ma na kogo glosowac!

08.08.07, 23:48
zadna z partii nie zasluguje na zaufanie, wszyscy partyjniacy to
tylko ludzie zlobu albo wyslugujacy sie obcym rzadom lub korporacjom.
    • marouder A ten, no Bugaj, do czego nalezy?Lubisz przeciez.. 08.08.07, 23:51
      ...Bugaja.
      • rejtan.ka Lubie Bugaja wole zeby byl bezpartyjny 09.08.07, 00:14
        stracilam zaufanie do wszystkich partii. Moze byc pzreciez tak, ze
        ludzie wybieraja sobie do Sejmu swego reprezentanta z danego
        regionu, dlatego bo go cenia i mu ufaja. on nie musi byc w zadnej
        partii. W sejmie glosowac sie bedzie za konkretnymi ustawami a nie
        zgodnie z partyjnymi prikazami. Po co nam partie? toz one sa
        zrodlem zarazy politycznej.
    • jtb Re: najgorsze, ze nie ma na kogo glosowac! 08.08.07, 23:51
      To prawda. Wszystkie te partie to takie bez jajec
      • joannabarska Re: najgorsze, ze nie ma na kogo glosowac! 08.08.07, 23:55
        Byle nie tzw.prawica...
    • webaholic Re: najgorsze, ze nie ma na kogo glosowac! 08.08.07, 23:58
      dużo prawdy niestety, po namyśle zdecydowałem zagłosować na jedyną polska partie LPR
      • marouder Po czym????? 08.08.07, 23:59
        webaholic napisał:

        > po namyśle zdecydowałem zagłosować na jedyną polska parti
        > e LPR
        • webaholic Re: Po czym????? 09.08.07, 00:03
          wiedziałem, ze to dla ciebie pojęcie abstrakcyjne:)
          • marouder A wytlumacz mi okreslenie "abstrakcyjne"... 09.08.07, 00:17
            ...ale swoimi slowy, czyli jak ty je pojmujesz:)
            • webaholic Re: A wytlumacz mi okreslenie "abstrakcyjne"... 09.08.07, 00:26
              z radością, ale wydaje mi sie, ze szkoda czasu na rozmowy w czasie których
              będziesz siedział zdeprymowany i skonsternowany:) Może jednak pooglądasz sobie
              znowu swoją ulubioną książeczkę z obrazkami?:)
    • rejtan.ka nie ma szans, bo partyjniacy wystawiaja swoich 09.08.07, 00:30
      i partyjniactwo zniszczy wszystko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja