b222
10.12.01, 12:43
1) wg teorii (a raczej doktryn) liberalnych siła robocza powinna być uznawana
jako element gospodarki rynkowej. Pytam, więc dlaczego UE żąda od nas
(skutecznie) likwidacji ceł, podatków granicznych itp. ograniczeń w wymianie
międzynarodowej jednocześnie nie pozwalając nam zaoferować na ich rynku
polskiego przeboju eksportowego, czyli niedrogiej, średnio wykształconej siły
roboczej (Broń Boże żeby się sama zarządzała!).
Jestem pewno ostatnim, który chciałby bronić marnie zarządzanego polskiego
biznesu, kupować polskie produkty, bo polskie etc., ale to wstrętne zakłamanie
mnie dobija.
2) Dlaczego z pieniędzy, którymi podobno UE nas szczodrze obdarza około połowa
wraca prawie natychmiast z powrotem do UE -ponieważ warunki przetargów ustala
się tak, aby wygrać je mogły firmy z kapitałem zagranicznym.
Jeżeli ktoś myśli, że jestem anty UE - to się myli. Jestem przeciw arogancji i
zakłamaniu.