Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta?

    • Gość: dod Brawo Nałęcz Pupa Ocalona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.03, 14:42
    • Gość: leszek M PUPCIA NAŁĘCZA OCALONA CHWALIĆ BĘDZIE TAKŻE ŻONA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.03, 14:45
    • inaww Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? 01.07.03, 15:16
      "Wszyscy są równi", "wszyscy mają jednakowe żołądki", "każdemu
      się należy"... zestaw haseł z radosnej rzeczywistości PRL-u tkwi
      tak głęboko w świadomości różnych moralistów wypowiadających się
      na tym forum, że nawet tego nie zauważają. Demokracja myli się
      im z "demokracją ludową" i prawem do przypisywania wszystkim
      swoich kryteriów oceny. P. Beger wyobraża sobie, że Prezydent
      osobiście zaprasza gości na imieniny (no bo ona tak robi), p.
      Rokita przypisuje Prezydentowi (swoje) przecenianie wartości
      karteluszków z bazgrołami jakie mu ktoś wtyka do ręki
      wykorzystując przypadkowe spotkanie w miejscu publicznym i
      nazywa taki świstek "dokumentem", a p. Ziobro czuje się
      namaszczonym przez Najwyższą Władzę (Sejm) kapłanem
      rozdzielającym pokutę i rozgrzeszenie wszystkim "maluczkim"
      którzy u jego stóp powinni z pokorą przyjmować werdykty, zaś
      uprzejmościowe kontakty osób publicznych kwalifikuje jako
      zażyłość. Jakoś wszyscy oni nie zauważają, że skoro "wszyscy są
      równi" - mowa i o nich. Że tylko chwilowo pełnią funkcje, a po
      wykonaniu zadania muszą wrócić do szeregu "wszystkich równych".
      Tak samo zresztą, jak Prezydent po zakończeniu kadencji.

      Na marginesie: 2 osoby z Komisji używają słówka "łaskawie". P.
      Rokita "łaskawie chciałby zapytać" (zmieniając szyk słów znaczy
      to, że "robi łaskę pytając") i p. Błochowiak która prosi
      świadków, żeby jej "łaskawie zechcieli odpowiedzieć" (zmieniając
      szyk słów znaczy to, że prosi, żeby świadkowie "zrobili łaskę
      odpowiadając"). Taka sobie drobna różnica, ale p. Rokita został
      nagrodzony za piękne wyrażanie się po polsku, co sugeruje, że
      używane przez niego sformułowanie "chciałbym łaskawie zapytać" -
      nie jest przypadkowe. Tak samo zresztą, jak nazywanie
      karteluszka bez nazwiska odbiorcy - "dokumentem"...
      • Gość: bratek Dobra "Trybunowa" szkoła! IP: *.biaman.pl 01.07.03, 15:26
        inaww napisała:

        > "Wszyscy są równi", "wszyscy mają jednakowe żołądki", "każdemu
        > się należy"... zestaw haseł z radosnej rzeczywistości PRL-u tkwi
        > tak głęboko w świadomości różnych moralistów wypowiadających się
        > na tym forum, że nawet tego nie zauważają. Demokracja myli się
        > im z "demokracją ludową" i prawem do przypisywania wszystkim
        > swoich kryteriów oceny. P. Beger wyobraża sobie, że Prezydent
        > osobiście zaprasza gości na imieniny (no bo ona tak robi), p.
        > Rokita przypisuje Prezydentowi (swoje) przecenianie wartości
        > karteluszków z bazgrołami jakie mu ktoś wtyka do ręki
        > wykorzystując przypadkowe spotkanie w miejscu publicznym i
        > nazywa taki świstek "dokumentem", a p. Ziobro czuje się
        > namaszczonym przez Najwyższą Władzę (Sejm) kapłanem
        > rozdzielającym pokutę i rozgrzeszenie wszystkim "maluczkim"
        > którzy u jego stóp powinni z pokorą przyjmować werdykty, zaś
        > uprzejmościowe kontakty osób publicznych kwalifikuje jako
        > zażyłość. Jakoś wszyscy oni nie zauważają, że skoro "wszyscy są
        > równi" - mowa i o nich. Że tylko chwilowo pełnią funkcje, a po
        > wykonaniu zadania muszą wrócić do szeregu "wszystkich równych".
        > Tak samo zresztą, jak Prezydent po zakończeniu kadencji.
        >
        > Na marginesie: 2 osoby z Komisji używają słówka "łaskawie". P.
        > Rokita "łaskawie chciałby zapytać" (zmieniając szyk słów znaczy
        > to, że "robi łaskę pytając") i p. Błochowiak która prosi
        > świadków, żeby jej "łaskawie zechcieli odpowiedzieć" (zmieniając
        > szyk słów znaczy to, że prosi, żeby świadkowie "zrobili łaskę
        > odpowiadając"). Taka sobie drobna różnica, ale p. Rokita został
        > nagrodzony za piękne wyrażanie się po polsku, co sugeruje, że
        > używane przez niego sformułowanie "chciałbym łaskawie zapytać" -
        > nie jest przypadkowe. Tak samo zresztą, jak nazywanie
        > karteluszka bez nazwiska odbiorcy - "dokumentem"...

        do tej pory jeszcze się łudziłem , że po prostu masz kłopoty z zachowaniem
        logiki (jakiejkolwiek, żelaznej czy nie), teraz już rozumiem, że świadomie
        produkujesz nieprawdziwe informacje. Słucham dość często przesluchan komisji i
        wiem, że przekręcasz o 180 stopni uprzejme formułki Rokity. Dobra "Trybunowa"
        szkoła!
        • basia.basia Re: Dobra 'Trybunowa' szkoła! 01.07.03, 15:55
          Nie, nie Bartek.

          Zdarza mi się słyszeć mego ślubnego w akcji. On też potrafi zasunąć tym
          (np.) "chciałbym łaskawie zapytać". Zawsze mu docinam z tego powodu, bo mnie
          to śmieszy. On się tego nauczył tu w Krakowie (ja z wschodniej Galicji).
          Każdy region ma jakieś swoje śmiesznośtki. To tak jak z tym, że w małopolskim
          wychodzi się "na pole" a w kongresówce "na dwór". Oni nawet potrafią
          powiedzieć, że coś się dzieje "na dworzu"!

          A poza tym inaww ma dużo racji w tym co pisze tylko że, ogólnie rzecz biorąc,
          Rokita, Ziobro, Kopczyński czy Beger usiłują sprawę zgłębić ( takimi metodami
          na jakie ich stać ) a reszta stara się sprawę zaciemnić lub rozmydlić - w
          zależności od okoliczności - takimiż samymi metodami.

          Oglądałam tv3 dzisiaj poza domem. Dopiero teraz poczytałam co tu napisaliście.
          Dla mnie jest oczywiste, że prezydent jako jeden z organów państwa powinien
          również być przesłuchany na okoliczność prawidłowości zachowania tych organów
          w rzeczonej sprawie. Tym bardziej, że miał pewien dokument (może i świstek ale
          autorstwa nie podlegającego dykusji) świadczący o jego wiedzy w sprawie.
          Z tego papieru wynika, że osobnik o nazwisku Rywin usprawiedliwia się przed
          Majestatem z jakiejś podejrzanej sprawy. Czyli Majestat wiedział coś o sprawie
          przed otrzymaniem tego świstka. I Rywin wiedział, że majestat wie!
          A Majestat wiedział skądś ( nie ma pewności skąd) ale wiemy, że Michnik
          nawiedził go w Juracie ( z taśmą, bez taśmy, z notatką Rapaczyńskiej lub bez)
          i panowie odbyli rozmowę. A czy to była rozmowa, czy narada, czy planowanie
          strategii - tego nie wiemy!!
          Wygląda na to, że Michnik specjalnie poleciał do prezydenta. Ja bym na miejscu
          Rokity zapytała Michnika czym poleciał. Rejsowym samolotem czy np. jakąś
          prezydencką maszyną? Helikopterem? I jak długo zabawił w Juracie.
          Rozpisałam się za bardzo.
          Jeszcze tylko to, że w sytuacji trudnej urząd prezydencki powinien być
          arbitrem itd. A tutaj urząd nawalił. Raczej nawet coś zamataczył, ukrył a może
          nawet uknuł!!!!

          Niestety. Nic nam majestat już nie powie.
          A skarbnica wszelkich wiadomości - Michnik - zakneblował się!

          Pozdrawiam



          • Gość: bratek do bb: Dobra 'Trybunowa' szkoła! IP: *.biaman.pl 01.07.03, 16:02
            basia.basia napisała:

            > Nie, nie Bartek.

            JAKZEŚ ROZSZYFROWAŁA MOJE PRAWDZIWE IMIĘ??:)
            >

            jA ŻYŁEM W krakowie 7 lat i też coś o tym wiem (teraz mieszkam w "Kongresówce",
            gdzie się mówi "na dworzu":)). Rokita znakomicie włada językiem polskim, w
            przeciwieństwie do Anity i znakomitej:) większości członków komisji.
            Rokita najczęsciej mówi : "proszę mi łaskaiwe powiedzieć, panie prezesie
            szanowny" - co jest bardzo staroświeckim i uprzejmym zwrotem.
            podtrzymuję całkowicie tezę o "Trybunowej" szkole rozmówczyni inaww. bez dwóch
            zdań. Zwroty Rokity to tylko jeden szczegół.


            > Jeszcze tylko to, że w sytuacji trudnej urząd prezydencki powinien być
            > arbitrem itd. A tutaj urząd nawalił.

            That's it.
            • basia.basia Re: do bb: Dobra 'Trybunowa' szkoła! 01.07.03, 16:41
              Gość portalu: bratek napisał(a):

              >
              > JAKZEŚ ROZSZYFROWAŁA MOJE PRAWDZIWE IMIĘ??:)

              Zrobiłam tzw. czeski błąd. I trafiłam?
              > >
              Rokita znakomicie włada językiem polskim,
              Rokita najczęsciej mówi : "proszę mi łaskaiwe powiedzieć, panie prezesie
              > szanowny" - co jest bardzo staroświeckim i uprzejmym zwrotem.

              Zgadzam się z Tobą. Też mi się podoba.
              Ale........ jemu się zdarza też "łaskawie prosić". I jeszcze zwracać się
              do "krawawego dyktatora" i jego "świty" per szanowny, czcigodny a nawet wielce
              szanowny i czcigodny.
              Teraz myślę, że to wszystko to jego wisielczy humor albo szyderczy wisielczy
              humor. Co u niego uwielbiam. Popadłam w zachwyt jak do Jakubowskiej jął
              w jakimś momencie mówić per "czcigodna" a ona promieniała jak księżyc w pełni.
              Bobre było.
              • Gość: bratek Re: do bb: Dobra 'Trybunowa' szkoła! IP: *.biaman.pl 01.07.03, 16:44
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: bratek napisał(a):
                >
                > >
                > > JAKZEŚ ROZSZYFROWAŁA MOJE PRAWDZIWE IMIĘ??:)
                >
                > Zrobiłam tzw. czeski błąd.

                I KNEW IT. TRAFIŁAŚ ;)

                Teraz myślę, że to wszystko to jego wisielczy humor albo szyderczy wisielczy
                > humor. Co u niego uwielbiam. Popadłam w zachwyt jak do Jakubowskiej jął
                > w jakimś momencie mówić per "czcigodna" a ona promieniała jak księżyc w pełni.
                > Bobre było.

                Tak, to było bobre:)

                No hej, wracam do pracy :)
                • Gość: UORP Re: do bb: Dobra 'Trybunowa' szkoła! IP: 217.96.23.* 01.07.03, 17:20
                  Gość portalu: bratek napisał(a):

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: bratek napisał(a):
                  > >
                  > > >
                  > > > JAKZEŚ ROZSZYFROWAŁA MOJE PRAWDZIWE IMIĘ??:)
                  > >
                  > > Zrobiłam tzw. czeski błąd.
                  >
                  > I KNEW IT. TRAFIŁAŚ ;)
                  >
                  > Teraz myślę, że to wszystko to jego wisielczy humor albo szyderczy wisielczy
                  > > humor. Co u niego uwielbiam. Popadłam w zachwyt jak do Jakubowskiej jął
                  > > w jakimś momencie mówić per "czcigodna" a ona promieniała jak księżyc w pe
                  > łni.
                  > > Bobre było.
                  >
                  > Tak, to było bobre:)
                  >
                  > No hej, wracam do pracy :)


                  Przepraszam, ze sie wtrace :-)
                  Moim zdaniem jest to przejaw Jego wielkiej kultury osobistej.
                  Jak to zwal to zwal, ale brzmi wspaniale.
                  Pod wzgledem elokwencji i kultury daleko do Rokity pozostalym czlonkom komisji
                  oraz 99,9% Sejmu.
          • Gość: Ayran Re: Dobra 'Trybunowa' szkoła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 16:04
            basia.basia napisała:

            > Zdarza mi się słyszeć mego ślubnego w akcji. On też potrafi zasunąć tym
            > (np.) "chciałbym łaskawie zapytać". Zawsze mu docinam z tego powodu, bo mnie
            > to śmieszy. On się tego nauczył tu w Krakowie (ja z wschodniej Galicji).


            Zgadza się - jest to krakowski regionalizm. Takim samym regionalizmem,
            uchodzącym za błąd gdzie indziej, jest sformułowanie "w czas" używane w
            znaczeniu "wcześnie" a nie - tak jak powinno być - "punktualnie".

            > Każdy region ma jakieś swoje śmiesznośtki. To tak jak z tym, że w małopolskim
            > wychodzi się "na pole" a w kongresówce "na dwór". Oni nawet potrafią
            > powiedzieć, że coś się dzieje "na dworzu"!

            Zgadza się, przy czym to "na dworzu" to nie tylko w kongresówce.

            >
            > A poza tym inaww ma dużo racji w tym co pisze tylko że, ogólnie rzecz biorąc,
            > Rokita, Ziobro, Kopczyński czy Beger usiłują sprawę zgłębić ( takimi metodami
            > na jakie ich stać ) a reszta stara się sprawę zaciemnić lub rozmydlić - w
            > zależności od okoliczności - takimiż samymi metodami.

            Kopczyński ma - bodaj jako jedyny członek komisji - jeszcze tę zaletę, że nie
            rozgrywa "sprawy Rywina" politycznie. Ale to wyczerpuje listę jego zalet.


            > Wygląda na to, że Michnik specjalnie poleciał do prezydenta. Ja bym na
            miejscu
            > Rokity zapytała Michnika czym poleciał. Rejsowym samolotem czy np. jakąś
            > prezydencką maszyną? Helikopterem?

            A jakie jest znaczenie źródła napędu statku powietrznego dla istoty sprawy?


            Ay.
            • basia.basia Re: Dobra 'Trybunowa' szkoła! 01.07.03, 16:15
              Wydaje mi sie, że panowie odbyli rozmowę telefoniczną, w następstwie
              której Michnik został dowieziony do Juraty. I odwieziony.
              Nie bez powodu Michnik zasłaniał się niepamięcią jeśli chodzi o ewentualną
              rozmowę z prezydentem.
              Jak można nie pamiętać czy się rozmawiało z majestatem czy nie?
          • Gość: Pytek Re: Dobra 'Trybunowa' szkoła! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 16:11
            > Niestety. Nic nam majestat już nie powie.
            > A skarbnica wszelkich wiadomości - Michnik - zakneblował się!

            Jesteś genialna. Podsunęłaś mi fantastyczną myśl. W przyszłości każdy
            prezydent - pragnąc uniknąć podobnych historyjek - powinien wydawać jakąś
            gazetkę. I miałby z głowy odpowiadanie na kłopotliwe pytania komisji.
          • kataryna.kataryna Re: Dobra 'Trybunowa' szkoła! 01.07.03, 21:40
            basia.basia napisała:

            > Nie, nie Bartek.
            >
            > Zdarza mi się słyszeć mego ślubnego w akcji. On też potrafi zasunąć tym
            > (np.) "chciałbym łaskawie zapytać". Zawsze mu docinam z tego powodu, bo mnie
            > to śmieszy. On się tego nauczył tu w Krakowie (ja z wschodniej Galicji).
            > Każdy region ma jakieś swoje śmiesznośtki. To tak jak z tym, że w małopolskim
            > wychodzi się "na pole" a w kongresówce "na dwór". Oni nawet potrafią
            > powiedzieć, że coś się dzieje "na dworzu"!
            >
            > A poza tym inaww ma dużo racji w tym co pisze tylko że, ogólnie rzecz biorąc,
            > Rokita, Ziobro, Kopczyński czy Beger usiłują sprawę zgłębić ( takimi metodami
            > na jakie ich stać ) a reszta stara się sprawę zaciemnić lub rozmydlić - w
            > zależności od okoliczności - takimiż samymi metodami.
            >
            > Oglądałam tv3 dzisiaj poza domem. Dopiero teraz poczytałam co tu napisaliście.
            > Dla mnie jest oczywiste, że prezydent jako jeden z organów państwa powinien
            > również być przesłuchany na okoliczność prawidłowości zachowania tych organów
            > w rzeczonej sprawie. Tym bardziej, że miał pewien dokument (może i świstek
            ale
            > autorstwa nie podlegającego dykusji) świadczący o jego wiedzy w sprawie.
            > Z tego papieru wynika, że osobnik o nazwisku Rywin usprawiedliwia się przed
            > Majestatem z jakiejś podejrzanej sprawy. Czyli Majestat wiedział coś o
            sprawie
            > przed otrzymaniem tego świstka. I Rywin wiedział, że majestat wie!
            > A Majestat wiedział skądś ( nie ma pewności skąd) ale wiemy, że Michnik
            > nawiedził go w Juracie ( z taśmą, bez taśmy, z notatką Rapaczyńskiej lub bez)
            > i panowie odbyli rozmowę. A czy to była rozmowa, czy narada, czy planowanie
            > strategii - tego nie wiemy!!
            > Wygląda na to, że Michnik specjalnie poleciał do prezydenta. Ja bym na
            miejscu
            > Rokity zapytała Michnika czym poleciał. Rejsowym samolotem czy np. jakąś
            > prezydencką maszyną? Helikopterem? I jak długo zabawił w Juracie.
            > Rozpisałam się za bardzo.
            > Jeszcze tylko to, że w sytuacji trudnej urząd prezydencki powinien być
            > arbitrem itd. A tutaj urząd nawalił. Raczej nawet coś zamataczył, ukrył a
            może
            > nawet uknuł!!!!
            >
            > Niestety. Nic nam majestat już nie powie.
            > A skarbnica wszelkich wiadomości - Michnik - zakneblował się!
            >
            > Pozdrawiam



            Basia, jak zwykle masz rację. I bardzo mi się końcówka podoba :)
      • Gość: Ayran Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 16:56
        inaww napisała:

        > Rokita przypisuje Prezydentowi (swoje) przecenianie wartości
        > karteluszków z bazgrołami jakie mu ktoś wtyka do ręki
        > wykorzystując przypadkowe spotkanie w miejscu publicznym i
        > nazywa taki świstek "dokumentem",

        Tym bardziej musi dziwić, że "pierwsza osoba w państwie" pieczołowicie trzyma w
        szufladzie taki "karteluszek z bazgrołami" przez wiele miesięcy, po czym
        pokazuje go kilkorgu prominentnym osobom podczas spotkania we własnej
        kancelarii. Jakiś dziwny nawyk chomikowania - czyżby traktował "karteluszek z
        bazgrołami" jako bezcenny autograf wielkiego artysty?


        Ay.

        • Gość: syndyk3RzP "inaww" ma kontakt z samym źródłem tego rynsztoku? IP: *.vif.net 02.07.03, 14:11
          Gość portalu: Ayran napisał(a):
          > inaww napisała:
          > > Rokita przypisuje Prezydentowi (swoje) przecenianie wartości
          > > karteluszków z bazgrołami jakie mu ktoś wtyka do ręki
          > > wykorzystując przypadkowe spotkanie w miejscu publicznym i
          > > nazywa taki świstek "dokumentem",

          uważna analiza tego, co pisze "inaww" (zarejestrowany w GW uczestnik forum)
          wskazuje moim zdaniem, że jest to autor, który analizuje dyskusje na forum i
          wykonuje zadania na zlecenie. Oczywiście, swoiste zadania "ubeckie".

          Mam wrażenie, że ten osobnik ma kontakt z samym źródłem tego rynsztoku,
          który eufemistycznie nazywany jest sprawą Rywina. Gładki język, ale
          skalkulowane, starannie sformułowane insynuacje i fałszywki. Ktoś, kto się
          rejestruje w Gazecie Wyborczej - ufa i cieszy się zaufaniem.
          Na przykład jego interwencja w wątku:

          -Sprawa Rywina. Prezydent nie stanie przed komisją?

          > Tym bardziej musi dziwić, że "pierwsza osoba w państwie" pieczołowicie trzyma
          > w szufladzie taki "karteluszek z bazgrołami" przez wiele miesięcy, po czym
          > pokazuje go kilkorgu prominentnym osobom podczas spotkania we własnej
          > kancelarii. Jakiś dziwny nawyk chomikowania - czyżby traktował "karteluszek z
          > bazgrołami" jako bezcenny autograf wielkiego artysty?
          > Ay.

          na forum wielokrotnie pojawiała się hipoteza, że ta kartka-raport czy notatka
          nie pochodzi faktycznie z lipca 2002r. jak ogłoszono, ale została sfabrykowana
          wkrótce przed jej ujawnieniem w marcu 2003 w wyniku jakiejś panicznej akcji
          raatunkowej wymyślonej w kręgu zauszników głównego zainteresowanego (i w
          uzgodnieniu z głównym oskarżonym, czyli LR). Na razie chyba sie nie dowiemy jak
          było naprawdę, ale nieco później bez wątpienia - te gwiazdy nie przetrwają zbyt
          długo - upadną i ich szorstka przyjaźń też.
    • Gość: cia Na maszyne do wykrywania klamstw wszystkich posadzic IP: 195.117.152.* 01.07.03, 15:33
    • Gość: Ronin KWAITKOWSKI I CZARZASTY NIEZATAPIALNI!! IP: 212.56.230.* 01.07.03, 15:45
      Dlaczego SLD ma sie pozbyć Kwiatkowskiego i Czarzastego skoro
      dobrze wypełnia misję zamiany TVP w tubę propagandową SLD?
      Trzeba być naiwnym dziennikarzem aby wierzyć że SLD da sobie na
      własne życzenie odrąbać ten tak istotny filar swojej polityki.
      Desperacja z jaka bronia skompromitowanej, krymnogennej ustawy
      pokazuje że SLD bedzie szło w zaparte. Ale cóż naród mimo
      wszystko patrzy, skończą jak AWS! Byłem niedawno na po-
      pegerowskiej wsi gdzie w ostatnich wyborach 80% ludzi wybrało
      SLD. Teraz tylko zaciskają pięści! Są wściekli! Takich wsi jest
      w Polsce masa.
      • Gość: ws Re: KWAITKOWSKI I CZARZASTY NIEZATAPIALNI!! IP: *.gds.pl 01.07.03, 16:06
        Gość portalu: Ronin napisał(a):

        > Byłem niedawno na popegerowskiej wsi gdzie w ostatnich wyborach 80% ludzi
        wybrało SLD. Teraz tylko zaciskają pięści! Są wściekli! Takich wsi jest
        > w Polsce masa.
        Tylko jak przyjdzie co do czego, to znowu zagłosują jak jeden mąż na SLD. To
        się nazywa "mądrością ludową"
      • Gość: Piotrek Re: KWIATKOWSKI I CZARZASTY NIEZATAPIALNI!! IP: 195.94.201.* 01.07.03, 16:37
        Zgadza się.
        Może komisji nie uda sie, to na co wiekszość z nas liczyła przez chwile. Ale
        ewidentne jest, że dzieki Rokicie, Ziobro, TNV24, Rzepie, Newsweekowi, Gazecie
        Polskiej, Wprostowi i Polsatowi stworzyła się nowa jakość w percepkcji zdarzen
        politycznych. [GW też miała szansę się uwiarygodnić ale nie do końca wyszło].

        Drażni mnie tylko ostatnio wynoszenie zjazdu PZPR (celowe) do rangi wydarzenia.
        Dziś widać jak SLDUP realizuje potrzebę uczciwości w życiu publicznym.
    • minderbinder1 Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? 01.07.03, 16:56
      Rydzoń:"Uważam, że chęć przesłuchania prezydenta nie wynika z okoliczności
      dociekania prawdy, ale z gry politycznych interesów"

      Przypomnę, że Rydzoń uważał także, że nie można zaksięgować 17.5 mln$, gdyż on
      wypełniał z żoną pit i wie, że nie da rady tego zrobić.

      • Gość: Piotrek Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? IP: 195.94.201.* 01.07.03, 17:06
        Dobre. Bardzo dobre.

        Niech sie spyta kilku kolesiów z SLDUP to mu podpowiedzą. Będzie na przyszłość.
        I tak nikt prawdy nie dociece. A każdy dobry obywatel podatki płaci. A bogaty
        niech płaciu 40 % zgodnie z tym co Andrzej Celiński powiedział, cytuję z
        pamięci " Może lepiej że by Polska była biedniejszym krajem o mniejszych
        nierównościach niż bogata o dużych dysproporcjach w dochodach"

        Tośmy się dorobili.
        • Gość: bratek Dobre! IP: *.biaman.pl 01.07.03, 17:13
          ten argument z pitami Rydzonia mi umknął. Nie do obalenia.

          > Dobre. Bardzo dobre.
          >
          > Niech sie spyta kilku kolesiów z SLDUP to mu podpowiedzą. Będzie na
          przyszłość.



          > I tak nikt prawdy nie dociece. A każdy dobry obywatel podatki płaci. A bogaty
          > niech płaciu 40 % zgodnie z tym co Andrzej Celiński powiedział, cytuję z
          > pamięci " Może lepiej że by Polska była biedniejszym krajem o mniejszych
          > nierównościach niż bogata o dużych dysproporcjach w dochodach"


          Ale on przynajmniej głupi i chyba w dobrej wierze, a oni cynicznie i
          bezwzględnie.
          • Gość: Piotek Re: Dobre! IP: 195.94.201.* 01.07.03, 17:28
            Też racja Bratku. Jest w tym przejaw jakieś cnoty. Choc nie jest to cnota
            roztropności.
      • Gość: UORP Haha. Dobre :-)) IP: 217.96.23.* 01.07.03, 17:23
        minderbinder1 napisał:

        > Rydzoń:"Uważam, że chęć przesłuchania prezydenta nie wynika z okoliczności
        > dociekania prawdy, ale z gry politycznych interesów"
        >
        > Przypomnę, że Rydzoń uważał także, że nie można zaksięgować 17.5 mln$, gdyż
        on
        > wypełniał z żoną pit i wie, że nie da rady tego zrobić.
        >
        To jest naprawde dobre.
    • Gość: uoRP Zagadka?! IP: 217.96.23.* 01.07.03, 17:25
      Kto pacyfikowal Sztelige?
      Czyzby facio zaczal samodzielnie myslec?
      To nakrzyczal na kolesi w terenie..., to teraz chcial miec wlasne zdanie na
      temat przesluchania Magistra.
      To szczere czy gra pozorow?
    • Gość: Janek SLD-owska komisja śledcza jest bez sensu. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 17:25
      Niech SLD-owska komisja śledcza przegłosuje sobie, że nie było
      i nie ma grupy trzymajacej władzę i zakończy całą komedię.
      Okazuje się, że parytet większościowy SLD udupił działanie tej
      komisji. Można stwierdzić, że tej komisji to nie było. KIEDY
      SEJM POWOŁA KOMISJĘ ŚLEDCZĄ ? Polska demokracja bedzie na to
      cierpliwie czekać. Czy sie doczeka ?
      • Gość: Piotrek Re: SLD-owska komisja śledcza jest bez sensu. IP: 195.94.201.* 01.07.03, 17:34
        Czasem wydaje mi się, ze jedyną z niewielu dobrych rzeczy po 1989 zostało nam,
        że możemy sie na stronach takich jak tak nieco poproduktować .. .
      • Gość: Piotrek Re: SLD-owska komisja śledcza jest bez sensu. IP: 195.94.201.* 01.07.03, 17:41
        A pamiętacie jak wczoraj Olek prosić delegatów aby nie uciekać
        się do kruczków prawnych. Tak powiedział.
        Przecieź to Polak Nr 1, powołuj sie nieustannie na papieża , u
        75 % obywaleli najjaśniejszej RP cieszy się zaufaniem.

        I niech mi nikt nie powie, ze to nie Olek dziś podejmował
        decyzję i że Nalęcz nie jest członkiem sLD.
        • Gość: uoRP Re: SLD-owska komisja śledcza jest bez sensu. IP: 217.96.23.* 01.07.03, 17:54
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > A pamiętacie jak wczoraj Olek prosić delegatów aby nie uciekać
          > się do kruczków prawnych. Tak powiedział.
          > Przecieź to Polak Nr 1, powołuj sie nieustannie na papieża , u
          > 75 % obywaleli najjaśniejszej RP cieszy się zaufaniem.
          >
          > I niech mi nikt nie powie, ze to nie Olek dziś podejmował
          > decyzję i że Nalęcz nie jest członkiem sLD.
          Haha. Olek jest mistrzem manipulacji.
          Jego "sliska" skorka pozwala mu sie wykrecac i wkrecac dowolnie w zaleznosci
          od sytuacji.
          To, ze ma tyle poparcia swiadczy o nasym spoleczenstwie, ktorego widocznie
          lekcja komunizmu niewiele nauczyla.
    • Gość: marta Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 18:29
      Po dzisiejszym dniu stwierdzam nastepujące rzeczy:
      1.Rokita na prezydenta!!!!!!!
      2.Precz z SLD(Szteliga to facet bez jaj)
      3.Nałęcz to tchórz.
      Koniec
      • Gość: ### czwarta wladza? IP: *.edunet.nrc.ca 01.07.03, 18:38
        "Idea komisji śledczej została skompromitowana, prokuratura jaka jest każdy widzi.
        Obecnie na straży polskiej demokracji pozostali już tylko
        dziennikarze. Szlag by to wszystko trafił."

        a ja mysle ze cala ta heca z komisja to ma rowniez na celu utarcie nosa
        dziennikarzom. czwarta wladza o tyle jest wladza, ze ujwania pewne afery na ktore
        pozostale trzy wladze musza zareagowac
        a w polsce co? dupa blada....

        racje mial Urban- jesli ta komisja do niczego nie dojdzie, to przez nastepne 50 lat
        nikt nie ujawni zadnej nastepnej afery, bawet jesli nagra i sfilmuje propozycje
        korupcyjna.
    • Gość: snowball Żal mi Was! IP: *.ceti.pl 01.07.03, 18:39
      Żal mi Was idioci, którzy uważają, że Kwach jest nadczłowiekiem.
      Do dzisiaj miałwm jeszcze złudzenia że RP to demokratyczne
      państwo prawa, ale okazało się że to zwykły orwellowski folwark
      zwierzęcy! Wieprzek, który jest umoczony w aferę, stoi ponad
      prawem. To żałosne, że 5 jego kolesi zdecydowało o tym, że nie
      dowiemy się prawdy o aferze Rywina (a może aferze Millera-
      Michnika?? ?).
      Olewam te wszystkie debilne komentarze, bojkotuję zawsze-wierne
      Wiadomości TVP, i żyję sobie dalej w tym pięknym kraju. Szkoda
      tylko, że nadal tak wielu jest tu przedstawicieli homo
      sovieticus. Wymierajcie szybko!

    • Gość: michal SLD ZOSTALA WYBRANA PRZEZ NAROD!!!!!!!!!!!!!!! IP: 147.25.244.* 01.07.03, 18:54
      no i co szczekacie
      juz niedlugo nastepne wybory zobaczymy jak bedziecie glosowac
      polglowki. jak narazie sld ma ciagle elektorat za soba.
      "MIALES HAMIE ZLOTY ROG ZOSTAL CI SIE INO SZNUR"
    • Gość: Janek Nałęcz już nie udaje arystokraty - stalinowski knebel IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 19:32
      Nałęcz ogłosił zakończenie swojej kariery politycznej. Nie
      wstrzymując sie od głosu popełnił polityczne samobójstwo.
      Pokazał, że jest miernotą służącą jako knebel.
    • Gość: TRYNIA Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? IP: *.cable.net.pl / 192.168.5.* 01.07.03, 20:31
      A gdyby tak na wniosek np. mój wezwać Rokitę,Zioberka i Begerkę
      z kurwikami w oczach dodając Giertycha i Strąka i całą LPR do
      Władysławowa i wsadzić ich na "Langenorta", wywieżć poza wody
      terytorialne dać im Ru-486 i zrobić aborcję ich zamulonych
      izasranych mózgów, to myślę, że w końcu dla tego państwa byłoby
      coś pożytecznego zrobione i tych oszołomów można puścić luzem
      jako niepoczytalnych w dalszym ciągu lecz może już
      nieszkodliwych.
      • Gość: Wyżeł Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta?"Langenord" IP: *.pppool.de 01.07.03, 21:30
        Trynia Ty chyba jesteś już po rejsie i to po skutecznej terapii
        jak wynika z artykułu.
      • Gość: JA [...] IP: *.eltur.com.pl 02.07.03, 09:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Figa Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? IP: *.pppool.de 01.07.03, 21:13
      Janek masz racje -Nałęcz to taki pajac a SLD pociąga ta sznurki.
      NIe myślałem ,że jest aż taki głupi.
      Jeżeli sld i up ma większość to tak w skrócie większość narodu
      jest głupia ,bo kto poprze głupiego ? -drugi głupi.
      No i jeszcze jak na stojąco generała powitali na kongresie ,to
      wiadomo dokładnie o co chodzi.Czysty PRL.Za co ja siedzialem?
      Ludzie gdzie my żyjemy??????Prezydentowi z tą wizytą to też się
      coś pomyliło,a może uznał ,że nie ma powodu już dalej udawać?!!
    • kataryna.kataryna A to pamiętacie? 01.07.03, 21:45
      Dwano, dawno temu, kiedy komisja wkładał jeszcze trochę wysiłku w udawanie, że
      chce coś wyśledzić, padła publiczna deklaracja, że po zakończeniu wszystkich
      przesłuchań każdy członek komisji będzie mógł sobie wezwać jedną osobę, którą
      chce przesłuchać, nawet jeśli będzie jedyną osobą zainteresowaną danym
      świadkiem. Pamiętacie coś takiego? Bo ja tak.
      • Gość: pierwszy sekretarz Re: A to pamiętacie? IP: *.acn.waw.pl 01.07.03, 21:51
        kataryna.kataryna napisała:

        > Dwano, dawno temu, kiedy komisja wkładał jeszcze trochę wysiłku w udawanie,
        że
        > chce coś wyśledzić, padła publiczna deklaracja, że po zakończeniu wszystkich
        > przesłuchań każdy członek komisji będzie mógł sobie wezwać jedną osobę, którą
        > chce przesłuchać, nawet jeśli będzie jedyną osobą zainteresowaną danym
        > świadkiem. Pamiętacie coś takiego? Bo ja tak.


        A pamietacie gruszki na wierzbie?
        wcześniejsze wybory?

        To lepiej zapomnijcie i o tym!:)
      • basia.basia Re: A to pamiętacie? 01.07.03, 21:54
        Pamiętamy.
        Jutro będzie dzień prawdy
        i się okaże czy jeszcze ktoś będzie wzywany.
        • kataryna.kataryna Re: A to pamiętacie? 01.07.03, 21:57
          basia.basia napisała:

          > Pamiętamy.
          > Jutro będzie dzień prawdy
          > i się okaże czy jeszcze ktoś będzie wzywany.


          To jutro jeszcze się spotykają? Może Rokita pamięta.
          • basia.basia Re: A to pamiętacie? 01.07.03, 22:47
            kataryna.kataryna napisała:

            > To jutro jeszcze się spotykają? Może Rokita pamięta.

            Jutro ostatnie z zaplanowanych przesłuchań - ten sekretarz kancelarii,
            na którego się w kółko Miller powoływał.

            Pozdrawiam
    • Gość: kos Re: Sprawa Rywina. Ale fajnie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 22:16
      Ale fajnie,należy chociaż skazać posła Rokitę i to z paragrafu o
      działanie na szkodę socjalistycznej Ojczyzny.Towarzysze
      Błochowiak,Szteliga,Lewandowski iRydzoń tak czymać.Partia wam
      nie zapomni.
    • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? 01.07.03, 23:32
      A jeszcze trzy miesiące temu Nałęcz i Lewandowski co
      innego mówili. A teraz zupełnie wystarczyły im zeznania
      (krętackie zresztą, co wyszło przy Szymczysze) z
      prokuratury. Proszę, jacy elastyczni. No i w
      przeciwieństwie do Kaczyńskiego, prezydent rzeczywiście
      nie ma nic do powiedzenia na temat afery Rywina.


      www1.gazeta.pl/kraj/1,42985,1387204.html
      • minderbinder1 Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? 01.07.03, 23:41
        Ale przecież ostatnio zjechał się cały aktyw partyjny, dołączył Olek, były
        uściski, stare zdjęcia, wspomnienia... A poza tym ilość rzeczy, jakie ci
        panowie na swój temat muszą wiedzieć, nie pozwoliła na przesłuchanie
        panującego, bo mogłoby to nieoczekiwanie rozpocząć serię kwitów.
    • kataryna.kataryna Błochowiak 01.07.03, 23:38
      Nie śledziłam dzisiejszej komisji ale oglądam powtórkę
      na TVN24 i mój podziw dla Błochowiakowej rośnie. Tak
      idiotyczne uzasadnienie odrzucenia wniosku o wezwanie
      prezydenta nie każdy potrafiłby wymyślić. Błochowiakowa
      bije swoje własne rekordy głupoty. Ona naprawdę nie
      zdaje sobie sprawy z własnej śmieszności. A jeśli sobie
      zdaje, to rychło zastąpi Lwicę Lewicy bo podkłada się
      dla dobra partii znacznie ofiarniej niż ona.

      PS. Chyba wiadomo dlaczego premier złożył fałszywe
      zeznania. Według Błochowiak "poseł Rokita złożył
      wniosek o fałszywe zeznania premiera".
      • Gość: bratek Błochowiak nieszczęśliwa IP: *.biaman.pl 01.07.03, 23:54
        Błochowiakowa
        > bije swoje własne rekordy głupoty. Ona naprawdę nie
        > zdaje sobie sprawy z własnej śmieszności. A jeśli sobie
        > zdaje, to rychło zastąpi Lwicę Lewicy bo podkłada się
        > dla dobra partii znacznie ofiarniej niż ona.


        niestety, Anita jest znacznie głupsza od JaKUBOWSKiej. Ona jest w ogóle
        znacznie głupsza od każdego, nawet chyba od Renaty Pegeer.
        • kataryna.kataryna Błochowiak czeka kariera międzynarodowa 01.07.03, 23:57
          Błochowiakową czeka piękna kariera międzynarodowa. Jako
          wzrorzec głupoty w Sevres.
          • Gość: bratek nie wolno przegapić szansy or seize the day Anita! IP: *.biaman.pl 02.07.03, 00:04
            czy oni już o niej wiedzą, czy też na nas spadnie ZASZCZYT złożenia donosu?

            kataryna.kataryna napisała:

            > Błochowiakową czeka piękna kariera międzynarodowa. Jako
            > wzrorzec głupoty w Sevres.
    • Gość: Lew salonowy Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? IP: *.nsm.pl 01.07.03, 23:39
      Zaprawdę powiadam wam-zapłaczecie,kiedy ta komisja skończy swoją
      radosną działalność.Takich jaj długo nie będzie,nawet Rydzyk i
      jego trwam nie da rady...
    • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? 01.07.03, 23:55
      Ale straciłam. Widzę, że się spięli też o Trybunał
      Konstytucyjny, pewnie czuli, że Trynunał może im szyki
      pomieszać. Żałosna ta obrona Majestatu. Doprawdy,
      bardzo się Majestat musi bać mówienia prawdy, skoro
      tyle osób się zdecydowało wygłupić, żeby go nie wezwać.
      Ciekawe czy gdyby jakimś cudem wniosek przeszedł SLD by
      w dwa dni znowelizowało ustawę o komisji śledczej, żeby
      tam wpisać zakaz wzywania prezydenta.
    • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? 02.07.03, 00:13
      Po wysłuchaniu uzasadnienia wniosku Begerowej, mam
      wrażenie, że wzywając Kwaśniewskiego chciała ona dorwać
      Michnika. Ciekawe kiedy Gazeta, a może sam Michnik,
      skomentują w końcu jednoznacznie to co wyprawia
      komisja. Przecież to co oni dzisiaj wyprawiali woła o
      pomstę do nieba. Dlaczego Michnik milczy? Mam wrażenie,
      że mu ta cała sprawa całkowicie zobojętniała. Dziwne.

      A najbardziej mnie dzisiaj ubawiło, kto dziś
      najgłośniej krzyczał, że trzeba bronić komisji przed
      upolitycznieniem komisji.
      • Gość: wartburg Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? IP: *.arcor-ip.net 02.07.03, 12:37
        kataryna.kataryna napisała:

        > Po wysłuchaniu uzasadnienia wniosku Begerowej, mam
        > wrażenie, że wzywając Kwaśniewskiego chciała ona dorwać
        > Michnika. Ciekawe kiedy Gazeta, a może sam Michnik,
        > skomentują w końcu jednoznacznie to co wyprawia
        > komisja. Przecież to co oni dzisiaj wyprawiali woła o
        > pomstę do nieba. Dlaczego Michnik milczy? Mam wrażenie,
        > że mu ta cała sprawa całkowicie zobojętniała. Dziwne.
        >
        > A najbardziej mnie dzisiaj ubawiło, kto dziś
        > najgłośniej krzyczał, że trzeba bronić komisji przed
        > upolitycznieniem komisji.




        Od dawna sklaniam sie ku hipotezie, ze afera Rywina byla
        wypadkiem przy pracy. Agora oddzielona od Michnika
        "chinskim murem" dogadywala sie z grupa trzymajaca
        wladze bez jego wiedzy. To nieprawda, ze Michnik wlada
        swoim imperium. Ono dawno juz sie usamodzielnilo.

        Wbrew pozorom Agora mogla zrobic na zapisach
        antykoncentracyjnych znakomity interes. Ten watek pojawil
        sie w pytaniach Rokity do Zarebskiego. Zarebski podzielil
        jego opinie, ze ustawa o mediach w jej pierwotnej wersji
        zmniejszylaby wartosc rynkowa Polsatu o polowe - z 800 do
        400 milionow dolarow albo i nizej.

        Przypominam: Rywin zazadal 17,5 miliona dolarow jako pieciu
        procent od wartosci Polsatu, gdy tymczasem bylo to niewiele
        powyzej dwoch procent. Zaskakujaca pomylka jak na biznesmena
        Rywina.

        Wszystkie karty byly rozdane. W innym przypadku Rywin
        nigdy nie rozmawialby z Michnikiem tak jak rozmawial.
        Nie pozwolilby sobie na taka poufalosc. Przyszedl do
        niego jak ktos z dobra nowina, kto jeszcze tego samego
        dnia chce wspolnie pojsc na piwo i opic udany interes.

        Zakladam, ze w koncowej fazie rozmow z Agora doszlo do
        zgrzytow. Byc moze koledzy z Ordynackiej uznali, ze ich
        warunki byly zbyt skromne i postanowili podbic pileczke
        - np. domagajac sie zeby GW zaniechala krytyki Millera.

        To moglo postawic graczy z Agory w klopotliwej sytuacji.
        Musieli wtajemniczyc Michnika. A ze nie starczylo im
        odwagi, zeby powiedziec mu cala prawde, zwalili wine na
        Rywina - bezczelnego faceta, mafiosa z "Ekstradycji"
        naprzykrzajacego sie jakimis absurdalnymi zadaniami.

        Michnik wsciekl sie i zrobil to, co zrobil. Nagral
        listonosza Rywina i zapowiedzial, ze go zniszczy.
        Zareagowal jak zdradzony kochanek. Bo i rzeczywiscie
        zostal zdradzony przez swoich dworzan, ktorzy zataili
        przed nim prawde. Teraz wie juz pewnie wszystko albo
        prawie wszystko i dlatego milczy. Zbyt duzo wiedzy
        knebluje.

        Nie sadze, aby znalazl w sobie wystarczajaco duzo sily, aby
        zrobic porzadki w Agorze i pokajac sie publicznie za swoich
        najblizszych wspolpracownikow. To musial byc duzy cios dla
        niego i pewnie szybko sie z niego nie podniesie. Zal mi go.
    • here.tyk Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? 02.07.03, 09:03
      To podłość. Pan jest zerem, Panie Prezydencie.
      • Gość: ja Re: Sprawa Rywina. Czy wezwać prezydenta? IP: *.eltur.com.pl 02.07.03, 09:50
        here.tyk napisał:

        > To podłość. Pan jest zerem, Panie Prezydencie.
        Myślę,że( zero) może się obrazić za to porównanie.Tego co reprezentuje mgr
        aleksander kwaśniewski vel. prezydent kwach wszystkich Polaków (oczywiście
        czerwonych)do niczego porównać nie można.Te słowa pojawią się w języku polskim
        za kilka dziesiąt lat.Ostatni zjazdowy cyrk tych małp nazwali drugim kongresem.
        Telewizornia publiczna zrobiła wszystko by zasłużyc na miano szaletu
        publicznego.Dziennikarzy z tvp-1 czeka kariera jak jakubowską.Wszyscy chcieli
        by używać a do ślubu chętnego niema.Do sławy wiedzie błogosławieństwo historyka
        prof. nałęcza.Ludzie !!!!!!! Bez władzy będzie nam lżej.Olejcie olków lechów i
        reszte bandy a pożyjecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja