Czy ktos wie kim byl ojciec Cimoszewicza?

IP: *.verizone.com.pl 11.12.01, 09:09
Pytanie to zadaje, po wypowiedzi Leppera z przed miesiaca. Jezeli chodzi o jego
wypowiedz nt. Cimoszewicza, uwazam, ze jest trafiona. Cimoszewicz (junior)
zawsze byl arogantem i dalej takim pozostaje.

A ciekawy jestem co mial na mysli Lepper, mowiac, ze ojciec Cimoszewicza
mordowal Polakow?
    • Gość: Avocado Re: Czy ktos wie kim byl ojciec Cimoszewicza? IP: *.we.mediaone.net 11.12.01, 10:32
      Gość portalu: Wojtek napisał(a):

      > Pytanie to zadaje, po wypowiedzi Leppera z przed miesiaca. Jezeli chodzi o jego
      >
      > wypowiedz nt. Cimoszewicza, uwazam, ze jest trafiona. Cimoszewicz (junior)
      > zawsze byl arogantem i dalej takim pozostaje.
      >
      > A ciekawy jestem co mial na mysli Lepper, mowiac, ze ojciec Cimoszewicza
      > mordowal Polakow?

      Jan Beszta Borowski

      PÓŁ WIEKU ZARAZY
      1944-2000

      Moje zapiski faktów i refleksji

      ISBN 83-86482-60-5

      Wydawnictwo ANTYK - Marcin Dybowski

      książka przygotowywana do druku

      FRAGMENTY DOTYCZĄCE SAMEGO CIMOSZEWICZA !!!!!

      I JEGO OJCA


      Jestem synem człowieka, wykończonego przez UB w Lubaniu Śląskim w 1950 r. Jestem
      człowiekiem, który doznał tak okrutnego znęcania się nade mną Informacji
      Wojskowej przez siedem długich lat, że z wojska zostałem zwolniony w 1953 r. z
      utratą 50% zdolności zarobkowej..... nawet moje wstąpienie do Wojska Polskiego w
      1944 r. było podejrzane, bo jak się wyraził jeden z przesłuchujących oficerów
      Informacji: „Was bandyci z lasu tu przysłali aby szpiegować". Jestem człowiekiem,
      który za pryncypia swojego postępowania ponosił i ponosi do dnia dzisiejszego
      przykre konsekwencje. I na to też są dokumenty. Jestem tym, który z emocją czytał
      pańskie artykuły w „Nowym Świecie” i na Pański apel wpłaciłem 1. 000. 000, - zł
      na uratowanie „Nowego Świata” (połowa mojej emerytury). Pieniędzy tych nie
      wycofałem. Od pierwszych dni istnienia Gazety Polskiej jestem jej stałym
      czytelnikiem. A teraz ad rem. Sam tytuł Gazeta Polska zobowiązuje (bez względu na
      to czy jest cenzura, czy jej nie ma) do wiarygodności podawanych faktów. Ale tak
      nie jest. Bowiem w artykule pt. „Pułkownik Cimoszewicz” Pan Piotr Jakucki podaje
      szereg informacji nieprawdziwych oraz sztucznie naciąganych, które ja - pomimo że
      byłem prześladowany przez Inf. Wojsk. - muszę prostować, co niniejszym czynię. A
      oto cytat z rzeczonego artykułu: Marian Cimoszewicz cieszył się zaufaniem
      czynników sowieckich..... Po rozpoczęciu wojny niemiecko-sowieckiej przydzielony
      do jednostki specjalnej przy sztabie wojsk inż. Już to stwierdzenie ma posmaczek
      sensacji, bo rodzi się pytanie czy ta jednostka specjalna to już była Informacja
      Wojskowa czy jeszcze gorzej?! A oto fakty z tamtego okresu: 1. Mieszkańcy terenów
      zajętych przez Związek Sowiecki w 1939 r. na mocy specjalnego „Ukazu” zostali
      obywatelami sowieckimi. 2. Z tego tytułu mężczyzn w wieku poborowym powoływano do
      służby w Armii Sowieckiej. 3. Po rozpoczęciu wojny wszystkim z terenów polskich -
      jako niepewnym politycznie - a służących w Radzieckiej Armii odebrano broń i
      tworzono z nich jednostki specjalne do najcięższych prac nad umocnieniami
      wojskowymi. Otrzymywali głodowe racje żywnościowe - dużo mniejsze od normalnych
      żołnierskich. Ginęli nie tylko od kul lecz także ginęli masowo z głodu, zimna i
      wyczerpania. Oto jak wyglądała jednostka specjalna, do której był przydzielony
      Marian Cimoszewicz. Oto jak wyglądało zaufanie do niego czynników sowieckich.
      II. Następny cytat z w/w artykułu (o Słowiku)..... Przetrzymywany tam major
      Słowik był bity przez Cimoszewicza.....
      Fakty są zupełnie inne..... W celi znajdowały się dwie prycze z siennikami
      wypchanymi słomą i nakrytymi kocami..... Codziennie rano kpt. Słowik był
      wyprowadzany do toalety w celu dokonania porannych ablucji... W tym czasie
      piwnica była wietrzona... nigdy nie wspomniał do mnie - a byliśmy w bardzo
      dobrych stosunkach - że był bity przez MC. Fakty te znam bardzo dobrze, gdyż w
      rzeczonej celi byłem wraz z kpt. Słowikiem więziony przez kilka miesięcy przez
      Inf. Wojsk. w 1952 r.
      III. I tu zachodzi konieczność dania świadectwa prawdzie, o płk Cimoszewiczu. Oto
      mówię ja, człowiek prześladowany i systematycznie przesłuchiwany przez Informację
      od 1946 r. do 1953 r. W 1947 r. zostałem wezwany do Informacji na przesłuchanie z
      powodu zagubienia (skradziono mi) 300 szt. amunicji do pistoletu TT, które
      pobrałem do strzelania dla oficerów. Było to ciężkie przestępstwo, gdyż mogłem
      być posądzony o współpracę z „reakcyjnym podziemiem". Równało się to
      wieloletniemu uwięzieniu, może nawet karze śmierci. Mając już bagaż
      wielogodzinnych przesłuchań (łącznie z rozbiciem mi głowy kolbą pistoletu), z
      ciężkim sercem przekraczałem próg pokoju Informacji. Przesłuchiwał mnie por.
      Cimoszewicz.

      • Gość: Wojtek Re: Dziekuje za odpowiedz IP: *.verizone.com.pl 11.12.01, 10:55
        Bardzo dziekuje za odpowiedz. Tak jak napisalem - W. Cimoszewicza nie lubie
        przez jego arogancje oraz ostatnio przez te kretactwa z Brukseli. Ale o jego
        ojcu nic nie slyszalem. Ciekawy tylko bylem (po wypowiedzi Leppera), dlaczego
        Lepper zaatakowal rowniez jego ojca.

        A tak na marginesie: Lepper i wielu jego kolegow, to dawni koledzy z PZPR.
        Tylko ze czesc ludzi z PZPR poczlo w jedna strone (np. niektorzy dyrektorzy
        PGRow), czesc do SLD, a inni jeszcze gdzie indziej. I nie uwazam, ze wszyscy z
        PZPR byli zli. Uwazam tylko ze Miller, Cimoszewicz, Kaucz, itd. nie sa
        najlepsza alternatywa, jednak lepsza niz Lepper. Bo Lepper wyglada mi na kogos,
        kto cos ukradnie i zaraz potem krzyczy "Policja!!! Lapac zlodzieja!!!". A do
        Leppera przychadza inni, ktorzy maja na bakier z prawem.
        • palesz Re: Dziekuje za odpowiedz - nie ma za co! 11.12.01, 11:46
          Ta odpowiedz za którą dziękujesz to stek bzdur. Cimoszewicz wygrał już 10 lat temu proces
          o zniesławienie pamięci swojego ojca przez posła OKP - zgadnij którego?
          • Gość: Miedź Br Re: Dziekuje za odpowiedz - nie ma za co! IP: 10.10.10.* 11.12.01, 18:31
            Cimoszewicz nie wygrał procesu o zniesławienie ojca - takiego procesu nie
            wytoczył! Tylko Beszta-Borowski - ten właśnie poseł OKP przegrał proces który
            wytoczył Cimoszewiczowi za to że Cimoszewicz w odpowiedzi na to co beszta-
            Borowski powiedział o jego ojcu nazwał Besztę-Borowskiego "załganym łobuzem".
            Co do samego ojca, to ponad wszelką wątpliwość był on w l. 40. i 50. oficerem
            informacji wojskowej - instytucji w oczywisty sposób zbrodniczej.
            • Gość: Moni Re: Dziekuje za odpowiedz - nie ma za co! IP: *.pl 11.12.01, 20:35
              Ojciec Cimoszewicza zmarl pare dni temu...
            • palesz Re: Dziekuje za odpowiedz - nie ma za co! 12.12.01, 08:55
              Gość portalu: Miedź Br napisał(a):

              > Cimoszewicz nie wygrał procesu o zniesławienie ojca - takiego procesu nie
              > wytoczył! Tylko Beszta-Borowski - ten właśnie poseł OKP przegrał proces który
              > wytoczył Cimoszewiczowi za to że Cimoszewicz w odpowiedzi na to co beszta-
              > Borowski powiedział o jego ojcu nazwał Besztę-Borowskiego "załganym łobuzem".
              > Co do samego ojca, to ponad wszelką wątpliwość był on w l. 40. i 50. oficerem
              > informacji wojskowej - instytucji w oczywisty sposób zbrodniczej.

              Wygrał-przegrał, przegrał-wygrał.....
              • Gość: Gluś Re: Dziekuje za odpowiedz - nie ma za co! IP: *.152.162.11.Dial1.NewYork1.Level3.net 12.12.01, 19:11
                Czyli palesz sobie zdrowo nakłamał.
              • Gość: eva Re: Dziekuje za odpowiedz - nie ma za co! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 21:59
                aha, czyli juz po otrzymaniu takiej odpowiedzi umniejszasz problem, tak? nie ma
                znaczenia jakie byly fakty, mimo, ze sam zełgałes. bo nie po twojej linii!!!!
    • kowarski Re: Czy ktos wie kim byl ojciec Cimoszewicza? 11.12.01, 21:41
      Moj SP dziadek Kpt.Armi Krajowj , ktory zginal w Powstaniu Warszawskim za Wolna Polske,
      spoczywa w grobie na Cmentarzu Wojskowym na Powazkach pochowany z niemal calym jego
      batalionem, 200 metrow od scierwa gomulki i bieruta. Po wojnie czesc ocalalych zolnierzy z
      jego batalionu zostala aresztowana a jego najlepszy przyjaciel procz tortur, zostal
      rozstrzelany tzw slepa kula, tak dla przestraszenia. Zostal tak zastraszony ze po latach
      podpisywal falszywe podania do zbowidu dla komuchow skurwysynow nigdy nie walczacych( w
      celu otrzymywania dodatkowej renty!). Zastraszyli go tak strasznie ze do tej pory boi sie o
      tym mowic (nic dziwnego jesli w rzadzie sa ci sami ludzie lub ich potomkowie!).
      Na Cmentarzu Powazkowskim zaraz po wojnie byli pochowani glownie zolnierze AK, po latach
      w niewyjasnionych okolicznosciach pojawily sie groby calych batalionow armi ludowej.
      Wywozony krzyz Katynski przez SB laczy sie w calosc z innym pijanym skurwusynem.
      Do dzis na Powazkch przy glownej alei pomiedzy bohaterami coraz wiecej komunistycznego
      scierwa. Sa tam tez dwa sarkofagi wielkosci piramidy Cheopsa ze scierwem marchlewskiego i
      bieruta!
      Mam takie pytanie jesli bylo mozliwe wywozki komuchow z kremlowskich murow dlaczego nikt
      nie wywiezie tego scierwa z Powazek na wysypisko smieci .
      Co do cimoszewicza ...

Pełna wersja