353 na 32 tysiące !

22.08.07, 10:02
Taką oto mamy demokrację. I to nie z winy PiS! Wszystkie
dotychczasowe rządy nie uczyniły nic, aby zapewnić konstytucyjny
rozdział kościoła od państwa, świeckość instytucji publicznych i
równouprawnienie obywateli.
Mowa oczywiście o religii w szkołach. Tylko w 353-ech spośród 32-óch
tysięcy szkół uczniowie mogą wybrać naukę religii.

Skandalem jest, że religia jest nauczana w szkołach publicznych.

Jeszcze większym, że nie trzeba zgłaszać chęci uczestniczenia w
takich zajęciach, a trzeba oświadczyć, że się tego nie chce!

Jeszcze większym, uczenie tego czegoś jest wyjęte spod kontroli
instytucji oświatowych.

Jeszcze większym, że uczący tego czegoś nie podlegają takiej władzy
instytucji oświatowych jak inni nauczyciele.

Jeszcze większym, że ocena z tego czegoś pokazuje się na świadectwie.

Jeszcze większym, że ocena z tego czegoś będzie wliczana do
średniej, to jest skandal!

Jeszcze większym, że młodzież nieuczęszczająca na "lekcje" religii
pozostaje bez opieki i nie mam możliwości uczęszczania na lekcje
etyki. Gdzie rzecznik praw obywatelskich i rzecznik praw dziecka?

Kler katolicki konsekwentnie krok po kroku zawłaszcza dla swoich
celów kolejne prawa w publicznej świeckiej szkole!!! Przy biernej
postawie wszystkich kolejnych rządów. Te "lekcje" i osoby je
prowadzące są poza kontrolą władz oświatowych, a "religia" stała
się "normalnym" przedmiotem. Jutro, po umożliwieniu zdawania matury,
będzie przedmiotem wyróżnionym. Pojutrze będzie obowiązkowa, a
ksiądz w szkole będzie miał władzę podobną do władzy politruka w
wojsku, czy sekretarza POP w zakładzie pracy.

Jak to jest możliwe w demokratycznym kraju w XXI wieku? Ano nie
jesteśmy demokratycznym krajem, tylko upadającym państewkiem, a te
karły polityczne z partii mających miejsca w sejmie, to swołocz
niedbająca o dobro państwa i społeczeństwa.


Oczywiście religii nie powinno być w publicznej szkole pod żadną
postacią. Potencjalna możliwość wyboru lekcji etyki miała być pewnym
kompromisem, którym zamazywano faktyczne cele. Dzisiaj wyraźnie
widać, że polskie klechy wyobrażają sobie, że stworzą tu państwo
religijne, a skarlałe niby-partie polityczne im w tym pomagają.
Skandal!
    • wanda43 Re: 353 na 32 tysiące ! 22.08.07, 10:15
      Dawno juz temo poeta powiedzial "Polsko! W Rzymie twa zguba". Dzis nalezalo by powiedziec w Watykanie. Wiernopoddanczy i haniebny konkordat byl prezentem dla JPII. Dzis, mimo, ze papiez juz inny, slowa poety sa jakze aktualne.
      • koperczak5 Re: 353 na 32 tysiące ! 22.08.07, 12:42
        Religia powinna być nauczana w szkołach i to PRZYMUSOWO!
        Ponadto obowiązkowe pielgrzymki, ewent. biczowanie, posty o chlebie
        i wodzie.
        Za 20 lat mielibyśmy laickie społeczeństwo, jak w krajach
        cywilizowanych.

        • jaslon ale tu nie chodzi o walkę z katolicyzmem ! 22.08.07, 12:58
          Ja chcę żyć w wolnym demokratycznym kraju, w którym wszystko ma
          swoje właściwe miejsce! Nie chcę być szantażowany ani przez
          kołtunów, ani przez dewotów, ani przez dewiantów.
          To czy jestem wierzący czy jestem agnostykiem, to moja prywatna
          sprawa.
          To czy jestem homoseksualistą, hetero, czy namiętnie uprawiam seks
          grupowy, to moja prywatna sprawa.

          I nie życzę sobie ani parad z cudacznymi pedałami, ani chamskich
          ulicznych wystaw ze zdjęciami płodów po aborcji! Jak będę chciał po
          pójdę sobie do klubu dla gejów, a jak będę chciał to na wiec
          antyaborcyjny. Ale wszystko w odpowiednim miejscu i odpowiednim
          stylu. Precz z agresją i indoktrynacją pod opiekuńczymi skrzydłami
          aparatu przymusu państwowego!

          Przecież to już kuriozum! Co to ma wspólnego z cywilizowaną
          europejską demokracją?

          I proszę się tu nie wymądrzać, że PiS, LiS i Rydzyk. A reszta to
          niby gdzie była?
          • pies_na_czarnych Re: ale tu nie chodzi o walkę z katolicyzmem ! 22.08.07, 14:47
            Popieram
    • inna57 Re: 353 na 32 tysiące ! 22.08.07, 12:08
      zgadzam się z Tobą w 100%, ironią jest że łatwiej jest w prywatnych
      szkołach o zajęcia alternatywne dla religii. pamiętam ze swego
      dzieciństwa lekcje religii w przykościelnych salkach
      katechetycznych, samo miejsce wymuszało skupienie i powagę, dziś z
      religii została rela. chciałoby się powiedzieć nie tędy droga. marzę
      o chwili kiedy religia wróci na właściwe sobie miejsce czyli do
      kościoła.
Pełna wersja