socjalliberal
24.08.07, 21:44
Karski oburza się na Grasia za porównanie Ziobrozamordyzmu do Securitate.
Uważa, że jeśli by tak było, to Graś by już siedział w więzieniu.
Podobnie wszyscy PiSiacy i ich tuby medialne oburzają się na wszelkie, choćby
najmniejsze wytykanie niszczenia demokracji przez PiS.
Pomińmy ich ograniczenie umysłowe, że nie potrafią widzieć świata inaczej niż
czarno-biało(biało-czarno) i zbywają w żałosny dla nich sposób wszelką krytykę
tym, że albo jest raj, albo stalinizm, a że nie ma stalinizmu, to znaczy, że
za PiSu jest raj.
Ale dobra, ok, to w takim razie, skoro PiS przez tyle lat wrzeszczał o
układzie i agentach, a jego obecni zwolennicy, ostatni którzy pozostali,
dodatkowo o żydomasońskich spiskach, to jakim cudem, idąc logiką Karskiego,
ten PiS doszedł do władzy? Skoro tak nastawano na życie Kaczyńskiego, to jakim
cudem przeżył?
Naprawdę, nie rozumiem, oskarża się Grasia, a nie widzi się, że samemu się
opiera całą swoją ideologię, martyrologię i eschatologię na jakimś mitycznym
układzie, który jeśliby istniał, to wedle charakterystyki zapodanej przez PiS,
zmiótłby owy PiS z powierzchni ziemi?
No, chyba że PiS zamiast walczyć z tym układem, to albo mu pomaga, albo nim
jest. Wtedy PiS może mieć racje do istnienia układu.
I tylko wtedy.
Więc, drogie nowytorki, goldzie, bladzie, reakcjonisty i inni z niedotartym
umysłem, którą opcję wybieracie?