W ukochanym mieście Gdańsku o Tusku

26.08.07, 10:20
i jego wczorajszym wystąpieniu w Pałacu Kultury (ma te ciągoty?)

Oczywiście nie chwalę się, że sympatyzuję z PiS i tak zaczynam do zagorzałych
POwiaków: "Ciekawe kto wygra wybory, Platforma ma niezłe notowania". Na co
jeden z dwóch panów z którymi rozmawiałem tylko machnął ręką i stwierdził "Z
Tuskiem? Znowu wszystko pójdzie w diabły".
Wprawdzie o faszyzmie i oszołomstwie PiSu nie omieszkali napomknąć, jednak w
końcu Tuska nazwali "ciotą" i opowiadali jakie to przekręty w tych samorządach
i walka o każdą złotówkę i każdy stołek. O swoich samorządowcach, na których
głosowali:
"skąd oni ich wzięli, rączka w rączkę z komuchami i tylko nachapać się, nic
więcej"

Jeszcze rok temu tryskali entuzjazmem i nadzieją, że to jednak PO w końcu
wygra, teraz najprawdopodobniej na wybory nie pójdą.
A może lepiej by było gdyby liderzy zamknęli buzie i nie wkurzali swoich
wyznawców?
    • roterupel Tusk tylko z obawy przed blamażem w Gdańsku 26.08.07, 10:26
      myśli o kandydowaniu z jakiegos warszawskiego okregu.
      Gdańszczanie i Kaszubi uważają powszechnie Tuska za zgniłka i
      nieudacznika. mówi się nawet,że to żywa karykatura wszechwaładnego
      Szefa
      • ddb2 Re: Tusk tylko z obawy przed blamażem w Gdańsku 26.08.07, 10:30
        Nawet nie pytajcie, co mysla o Kaczkach warszawiacy!
        • roterupel Warszawiacy to w dużym stopniu dzieci i wnuki 26.08.07, 10:33
          dawnego urzedniczego zaplecza komuszej władzy, którzy potrafili się,
          nie zawsze legalnie, uwłaszczyć narodowym majatkiem . Trzeba o tym
          pamietać!
          • ddb2 Re: Warszawiacy to w dużym stopniu dzieci i wnuki 26.08.07, 10:38
            Roterupel napisal:

            dawnego urzedniczego zaplecza komuszej władzy, którzy potrafili się,
            nie zawsze legalnie, uwłaszczyć narodowym majatkiem . Trzeba o tym
            pamietać!


            I tu trafiasz w sedno.
            Kaczysncy, jako zasluzeni dla PZPR, dostali wille po rozstrzelanym w
            Katyniu oficerze Wojska Polskiego. Po jakims czasie, dla pozorow,
            zamienili ja na dom na Mickiewicza, bo w poprzedniej okolicy
            mieszkali sami ubecy.
            • nowytor.nowytor8 tyle w tobie żałości i nieutulonego żalu... 26.08.07, 10:40
              Co się stało?
              • ddb2 Re: tyle w tobie żałości i nieutulonego żalu... 26.08.07, 10:42
                Gdziez ty ten zal widzisz?
                Raczej wielki wstyd, ze mieszkam w tym samym miescie, ktore wydalo
                kaczki.
                • nowytor.nowytor8 Jak się tak wstydzisz, to se maskę załóż 26.08.07, 10:52

                  --
                  polscy "patrioci" o Polsce:
                  www.dailytimes.com.pk/default.asp?page=2007/05/11/story_11-5-2007_pg3_3
                  • ddb2 Re: Jak się tak wstydzisz, to se maskę załóż 26.08.07, 10:53
                    Wszyscy warszawiacy juz w maskach chodza!
                    • nowytor.nowytor8 Nie wszyscy, tylko ci co na Bufetową głosowali 26.08.07, 12:40

        • nowytor.nowytor8 nie pytamy, bo to jest wątek o Tusku 26.08.07, 10:35
      • nowytor.nowytor8 W rozmowie o ślubie Tuska napomknąłem 26.08.07, 10:33
        i usłyszałem tylko: "nie ma nawet co gadać". I ja się wcale nie dziwię, bo
        jednak Sakrament Małżeństwa na potrzeby wyborcze, to jednak jest trochę niesmaczne.

        tutaj znalazłem coś o tym ślubie kościelnym:
        "„Donald Tusk (48 l.), lider Platformy Obywatelskiej i sondaży prezydenckich, w
        trakcie kampanii prezydenckiej wziął kościelny ślub ze swoją, od 27 lat, żoną
        Małgorzatą. Szef PO mówi naszym reporterom, że wrócił na łono Kościoła dzięki
        papieżowi Janowi Pawłowi II. Sakramentu małżeństwa, podczas skromnej
        uroczystości w katedrze oliwskiej, udzielił mu sam arcybiskup Tadeusz Gocłowski.
        (...) Donald Tusk żyje ze swą żoną już prawie 27 lat. Mają dwoje dorosłych
        dzieci, Michała i Katarzynę. Na ślub kościelny zdecydowali się dopiero teraz, w
        trakcie kampanii wyborczej. Uroczystość była skromna. Wicemarszałek Sejmu chciał
        zachować jej szczegóły dla siebie. Powiedział nam, że była na nim tylko córka,
        ponieważ syn był akurat za granicą. Kto mu świadkował - tego nie chciał już
        zdradzić. Wyjawił jedynie, że byli to jego przyjaciele z Gdańska związani z nim,
        a nie z PO. (...) Dlaczego do ślubu doszło dopiero w trakcie wyścigu o fotel
        prezydencki? Zapewnia, że nie ma to żadnego związku z kampanią. - Każdy termin
        byłby kontrowersyjny. Nie szukałem w tym korzyści - mówi marszałek.”"
        liberalnykalwin.blox.pl/2005/09/Taka-dziwna-ksiega-a-slub-Tuska.html
        A swoją drogą, czy Gocłowski tak tępi Rydzyka i Jankowskiego, bo umiłował Tuska
        i Platformę?
        • magnetyczna.burza Re: W rozmowie o ślubie Tuska napomknąłem 26.08.07, 10:52
          Nie szukałem w tym korzyści - mówi marszałek i takie tam bzdety...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=68038738


Inne wątki na temat:
Pełna wersja