nowytor.nowytor8
26.08.07, 10:20
i jego wczorajszym wystąpieniu w Pałacu Kultury (ma te ciągoty?)
Oczywiście nie chwalę się, że sympatyzuję z PiS i tak zaczynam do zagorzałych
POwiaków: "Ciekawe kto wygra wybory, Platforma ma niezłe notowania". Na co
jeden z dwóch panów z którymi rozmawiałem tylko machnął ręką i stwierdził "Z
Tuskiem? Znowu wszystko pójdzie w diabły".
Wprawdzie o faszyzmie i oszołomstwie PiSu nie omieszkali napomknąć, jednak w
końcu Tuska nazwali "ciotą" i opowiadali jakie to przekręty w tych samorządach
i walka o każdą złotówkę i każdy stołek. O swoich samorządowcach, na których
głosowali:
"skąd oni ich wzięli, rączka w rączkę z komuchami i tylko nachapać się, nic
więcej"
Jeszcze rok temu tryskali entuzjazmem i nadzieją, że to jednak PO w końcu
wygra, teraz najprawdopodobniej na wybory nie pójdą.
A może lepiej by było gdyby liderzy zamknęli buzie i nie wkurzali swoich
wyznawców?