Kampania Kaczorów robi się śmieszna.

28.08.07, 17:25
Tak troskliwie sobie wszystko zaplanowali. Nawet cztery flaszki z
własnej piwniczki zainwestowali - jak dla nich to straszny zbytek.
Przerobili Tuska na szaro.

A tymczasem robi się wesoło. Bilbordy wiszą, ludzie spluwają. Spoty
w TV lecą na okrągło. Nikt inny kampanii nie prowadzi.

Jak ich tak przetrzymają do wiosny to Skrzypek z kasą nie nadąży.
    • jrjrjr Re: Kampania Kaczorów robi się śmieszna. 28.08.07, 17:44
      ... A cierpliwa publika łyka i łyka (Boy - Słówka)
      • haen1950 Re: Kampania Kaczorów robi się śmieszna. 28.08.07, 18:21
        Kaczory już wiedzą, że muszą puścić komisje i poświęcić Zioberka
        jeżeli chcą mieć wybory.

        Ale obawiam się ich następnego numeru. Po samorozwiązaniu skrócą
        kampanię maksymalnie, wybory pod koniec września.
    • gat45 A tak konkretnie, to kiedy tamta się skończyła ? 28.08.07, 18:26
      Bo chyba coś mi umknęło. Pan Premier wciąż i bezprzerywnie walczył o
      władzę, Ko-Alicja w Krainie Koszmarów walczyła dzielnie, z rzadka
      tylko zmieniając front.
    • 440417mz Re: Kampania Kaczorów robi się śmieszna. 28.08.07, 18:34
      To jest kabaret.A opozycja uczestniczy w tym teatrze absurdu.Jeżeli Kaczor
      straciwszy większość w Sejmie nie chce się podać do dymisji(ewenement w skali
      światowej)dyktuje opozycji jak ma się zachować,to już nie jest śmieszne,a
      grożne.Do doopy z takim premierem i z taką opozycją.Niech już idą na polityczną
      emeryturę!Dać szansę młodym i nowym,jeszcze nie umoczonym i zblatowanym.
      • rydzyk_smigly Dymisja wobec utraty parlamentarnej 28.08.07, 18:44
        większości nie jest obligiem a jedynie dobrym obyczajem politycznym, stosowanym
        przez honorowych polityków. Tego pierwszego i drugiego brakuje kaczej bandzie z
        JK na czele.
        Jedynym wymuszeniem dymisji u niehonorowego kurdupla jest konstr.wotum
        nieufności, które powinno byc zrealizowane, nawet jeśli dostarczy pisuarom oręża
        w kampanii wyborczej.
        O ile do niej doszłoby, zważywszy na spodziewane rychłe odcięcie PiSu od
        budżetowego koryta.
        Jakby nie patrzeć czas pracuje na niekorzyść kaczej gwardii.
    • gh10 Re: Kampania Kaczorów robi się śmieszna. 29.08.07, 18:50
      Rok temu Centralne Biuro Śledcze chciało rozbić śląską mafię
      paliwową. Po wielu miesiącach pracy policjanci dowiedzieli się,
      gdzie i kiedy gangsterzy będą mieszali paliwo. Znali numery
      rejestracyjne cystern, które będą je przewoziły, dowiedzieli się,
      kto kupi lewą benzynę. Liczyli, że zatrzymają nawet kilkadziesiąt
      osób.

      Z akcji nic nie wyszło. W sierpniu 2006 r. prokurator Jarosław Hołda
      z Katowic wydał nakaz zatrzymania oficera Centralnego Biura
      Śledczego koordynującego operację.

      Dlaczego? Za 90 tys. zł łapówki miał on rzekomo chronić przestępców.
      Podejrzenia o korupcję oparto m.in. na zeznaniach świadka, który
      twierdził, że oficer przeszukiwał policyjny system komputerowy,
      sprawdzając, czy policja interesowała się czwórką oszustów. Miał też
      uprzedzić właściciela jednej z firm, że jego zakład zostanie
      przeszukany.

      Oficera aresztowano, a prokurator Hołda zajął dokumenty znalezione w
      jego gabinecie. Nie miały one nic wspólnego ze sprawą rzekomej
      korupcji, za to były wśród nich opatrzone klauzulą "ściśle tajne"
      materiały ze szczegółami rozpracowania gangu paliwowego. Te
      dokumenty były niezbędne do zatrzymania mafiosów na gorącym uczynku.

      Przez blisko rok CBŚ nie miało do nich dostępu. Misternie
      przygotowywaną operację przeciwko mafii trzeba było odwołać.

      W kwietniu tego roku oficer wyszedł na wolność, prokuratura
      przestała wnioskować o dalszy jego areszt. Śledztwo w jego sprawie
      trwa. - Przy takim materiale dowodowym akt oskarżenia byłby
      ryzykowny - mówi anonimowo jeden z katowickich prokuratorów. Okazało
      się, że nie ma śladu przeszukiwania przez oficera CBŚ policyjnego
      systemu komputerowego. A właściciela firmy nie dość, że nie
      uprzedził, to jeszcze sam brał udział w przeszukaniu tej firmy,
      podczas którego znaleziono lewe paliwo warte 200 tys. zł.

      Policjant i jego przełożeni nie chcą rozmawiać o sprawie. - Proszę
      pytać prokuraturę - powiedział nam jeden z oficerów śląskiego CBŚ. -
      Dokumenty w sprawie mafii paliwowej zwrócono policji, ale są już
      nieaktualne. Wszystko trzeba zaczynać od nowa - przyznaje jeden z
      prokuratorów.

      Prokurator Jarosław Hołda tłumaczy, że musiał zabezpieczyć tajne
      dokumenty policji, bo z racji nałożonej na nie klauzuli nie mógł ich
      przejrzeć na miejscu. - Nie wiedziałem więc, co zawierają. Ale o ich
      dalszym losie decydowali już moi koledzy - tłumaczy.

      Dwa tygodnie po aresztowaniu oficera CBŚ Hołda awansował do
      Prokuratury Krajowej. Stał się tam jednym z bliskich
      współpracowników Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości,
      pracował w biurze ds. przestępczości zorganizowanej.

      W kwietniu, dzień przed zatrzymaniem Barbary Blidy, Hołda dzwonił do
      Katowic i zapytał jednego z prokuratorów, czy napisał już zarzuty
      dla byłej posłanki SLD. Na pytanie, skąd o tym wie i po co mu ta
      wiedza, odparł, że przygotowuje materiały na konferencję prasową.

      Parę miesięcy temu minister Ziobro oddelegował Hołdę na szefa
      Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. To kluczowa dla resortu
      sprawiedliwości jednostka, która z inspiracji Antoniego
      Macierewicza, likwidatora WSI, bada teraz przestępstwa, jakich mieli
      się dopuścić oficerowie służb specjalnych.

      W lipcu tego roku właśnie ta prokuratura wszczęła postępowanie
      wyjaśniające po opublikowaniu w "Gazecie" apelu Stowarzyszenia
      Prokuratorów RP o nieuleganie politycznym naciskom. W apelu
      prokuratorzy napisali m.in.: "Jesteśmy prokuratorami
      Rzeczypospolitej Polskiej, a nie partii, rządów czy ministrów". I
      dalej: "Dla kariery nie ulegajmy politycznym naciskom".

      Krzysztof Parulski, szef Stowarzyszenia Prokuratorów RP, przez kilka
      godzin był przesłuchiwany. W proteście zrezygnował z pracy.
      Stowarzyszenie Sędziów Orzekających "Iustitia" oraz kilka
      organizacji polskich i międzynarodowych zaprotestowały przeciwko
      zastraszaniu prokuratorów i łamaniu wolności stowarzyszeń.

      Hołda zapewniał publicznie, że postępowanie ma na celu zbadanie, czy
      była łamana niezależność prokuratorów. Na początku sierpnia
      kierowana przez niego prokuratura wojskowa zdecydowała, że nie
      będzie śledztwa w tej sprawie, bo nie ma dowodów, by w Polsce sprawy
      prowadzono wybiórczo, a prokuratura była używana niezgodnie z prawem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja