kamyk448 Re: Bracia Kaczyńscy ...TAK trzymać! 31.08.07, 01:03 drf napisał: > Jestem pełen podziwu... > PR4RP > drf W końcu dla takich jak Ty te "zabawy" Kaczory robią. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: Bracia Kaczyńscy ...TAK trzymać! 31.08.07, 01:07 kamyk448 napisał: > drf napisał: > > > Jestem pełen podziwu... > > PR4RP > > drf > > W końcu dla takich jak Ty te "zabawy" Kaczory robią. Bracia Kaczyńscy dla Mnie - widzisz różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkiwon Re: Bracia Kaczyńscy ...TAK trzymać! 31.08.07, 01:12 pajac jestes, jak wielu glupcow w tym kraju. a swiat sie smieje i kase na palantach robi. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk448 Re: Bracia Kaczyńscy ...TAK trzymać! 31.08.07, 01:13 drf napisał: > kamyk448 napisał: > > > drf napisał: > > > > > Jestem pełen podziwu... > > > PR4RP > > > drf > > > > W końcu dla takich jak Ty te "zabawy" Kaczory robią. > > Bracia Kaczyńscy dla Mnie - widzisz różnicę? Bez względu jak postrzegasz rzeczywistość mam dla Ciebie i innych zwolenników PIS szacunek i współczucie. W końcu nie każdy musi się we wszystkim i na wszystkim od razu znać i orientować ale zawsze powtarzam, słuchajcie mądrzejszych i bardziej doświadczonych ( nie mam oczywiście na myśli siebie tylko autorytety nasze rodzime.). Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkiwon Dajcie nam wiecej cyrku, blizniacy 31.08.07, 01:04 ja lubie patrzec sie jak niszczycie swoj narod. to jakby usluga za darmo i nawet cenna. Odpowiedz Link Zgłoś
440417mz Re: Bracia Kaczyńscy ...TAK trzymać! 31.08.07, 01:07 Kaczory głowa do góry,najgorsze dopiero przed wami! Odpowiedz Link Zgłoś
drf PR4RP 31.08.07, 01:17 Jarosław Kaczyński ugryzł żubra Rozmowa Joanny Lichockiej z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem To są jakieś brednie - ta gadanina o kryzysie polskiej demokracji. Kryje się pod tymi słowami wielka pogarda dla Polaków, którzy wybrali sobie takich a nie innych polityków, a więc taki, a nie inny los Rz: Gdy rozmawialiśmy rok temu, był pan bardzo optymistyczny. Mówił pan, że Polska nigdy nie była tak szczęśliwa jak teraz. Powtórzyłby pan to teraz? Jarosław Marek Rymkiewicz: Ależ oczywiście. I powiem jeszcze coś więcej. Chciałbym zapytać wszystkich ludzi, którzy żyją teraz w Polsce, czy ktoś z nich - ktoś z tych pokoleń, które są obecnie na świecie - widział kiedykolwiek Polskę zasobniejszą, spokojniejszą, bezpieczniejszą i szczęśliwszą niż teraz. Nikt nie widział. Jestem starym człowiekiem, kiedy zaczęła się II wojna światowa, miałem cztery lata i mało co pamiętam z tamtej wolnej Polski, w której się urodziłem. Ale trochę o niej wiem. Tamta Polska, choć może była trochę bardziej wolna niż ta, którą mieliśmy tu przez ostatnie kilkanaście lat, z całą pewnością nie była państwem spokojniejszym, bezpieczniejszym i bogatszym niż ta dzisiejsza. A przede wszystkim nie była państwem, w którym Polacy byli tak szczęśliwi i tak weseli - jak są teraz. Ale żeby to zobaczyć, to trzeba wyjechać z Warszawy, trzeba oddalić się od niej choćby o sto czy dwieście kilometrów. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale dopiero w pewnej odległości od Warszawy widać, jaką ochotę mają teraz Polacy na życie - i jak chętnie żyją. W PRL żyliśmy trochę niechętnie, pod koniec wyglądało to już tak, jakby nikt nie chciał żyć w tym rosyjskim protektoracie, jakby wszyscy chcieli raczej umrzeć. Może z nudów, bo schyłkowy PRL strasznie nudził i marudził. W latach dziewięćdziesiątych też nie było tu widać wielkiej ochoty na życie - bo też życie w tej gangsterskiej Polsce raczej nie było miłe. Teraz to się wyraźnie zmieniło. "Kryzys polskiej demokracji jest głęboki, jak Rów Mariański" - takie zdania, jak to redaktora Pacewicza z "Gazety Wyborczej", można przeczytać w gazetach. A pan mówi, że Polska nigdy nie była tak szczęśliwa? To są jakieś brednie - ta gadanina o kryzysie polskiej demokracji. Kryje się pod tymi słowami wielka pogarda dla Polaków, którzy wybrali sobie takich a nie innych polityków, a więc taki, a nie inny los. Dopuszczam też niemiłą myśl, że ludziom, którzy mówią takie rzeczy, sprawia przykrość nie tylko to, że Polska jest, jaka jest, ale także to, że ona w ogóle jest - onichyba woleliby, żeby jej nie było. Jak pani widzi, trochę się uniosłem, co świadczy o tym, że źle znoszę to, co oglądam w telewizji i czytam w gazetach. Ale rozumiem też, że inaczej być nie może. Bracia Kaczyńscy muszą mieć strasznych i potężnych wrogów, ponieważ ktoś, kto pragnie, żeby w Polsce było lepiej i pragnie tu coś zmienić na lepsze, musi natknąć się na potężnych ludzi, którzy chcą, żeby było gorzej. A dlaczego krytycy Kaczyńskich mieliby chcieć, żeby było gorzej? Dlatego, że jak tu będzie gorzej, to im będzie lepiej. Dowiodły tego lata dziewięćdziesiąte - wszyscy wiemy, komu się wtedy w Polsce dobrze żyło. To właśnie ci ludzie mówią teraz, że w Polsce nie ma demokracji i że to jest państwo totalitarne. Zwracam pani uwagę, że kto mówi coś takiego, odbiera jakikolwiek sens zwrotowi "państwo totalitarne", pozbawia te słowa wszelkiej treści. Ktoś taki obraża tym samym tych wszystkich, którzy cierpieli w dwudziestowiecznych państwach totalitarnych - tych, którzy cierpieli w Generalnej Guberni, w Reichu, a potem w PRL-u. Ten ktoś obraża też pamięć tych wszystkich, którzy zginęli z wyroku państw totalitarnych, wszystkich Polaków, Żydów, Rosjan, którzy zostali zamordowani na naszych ziemiach. Ale to, że Jarosław Kaczyński ma ciągoty autorytarne, jest rutynową tezą podnoszoną w potyczkach publicystycznych. Gdyby porozmawiał pan z kimś w rodzaju Jacka Żakowskiego, powtórzyłby to pewnie jako coś oczywistego. Może coś w tym jest? Można oczywiście zwalczać polityczne koncepcje Jarosława Kaczyńskiego - w tym nie ma nic złego. Można nawet toczyć z braćmi Kaczyńskimi i z Ludwikiem Dornem, jak nazywa się to w gazetach, "zimną wojnę domową" - również w tym nie ma nic bardzo złego. W Polsce nie wolno robić tylko jednej rzeczy - nie wolno szkodzić Polsce. Ci, którzy mówią, że bracia Kaczyńscy zaprowadzają rządy autorytarne czy totalitarne, szkodzą Polsce. Chcą odebrać Polsce, czyli nam wszystkim, tę wielką szansę, którą dostaliśmy, jakimś cudem, po latach niewoli. Ale nie dziwię się temu, że oni tak szkodzą, bo wiem, że tak było zawsze i tak będzie zawsze. Józef Piłsudski też miał potężnych i straszliwych wrogów. Czy endecy zachowywali się wobec niego lepiej, przyzwoiciej od tych panów, których pani wymieniła tu z nazwiska? Akurat tak samo. Jeszcze zresztą i teraz można spotkać bardzo starych ludzi, którzy nienawidzą Marszałka i uważają, że on jest wszystkiemu winien - także temu, że na świecie pojawił się Jarosław Kaczyński. Urodziłem się w roku, w którym Marszałek umarł, i zawsze uważałem, że istnieje jakiś sekretny związek między tymi dwoma wydarzeniami, że są one nierozłączne. On umarł w maju, ja urodziłem się w lipcu. Ta bliskość śmierci i urodzin ma jakieś tajemnicze znaczenie dla mojego życia - często o tym myślę. Wychowałem się w kulcie Marszałka i na kompletach, w czasie wojny, uczyłem się wierszyków i piosenek o nim. Wtedy go pokochałem. "Jedzie, jedzie na kasztance, siwy strzelca strój. Hej, hej, Komendancie, miły wodzu mój". Ale też szybko, jeszcze jako dziecko, dowiedziałem się, że był nienawidzony, że miał potężnych wrogów. Więc wcale mnie nie dziwi, że Jarosław Kaczyński ma potężnych wrogów. Ludzie, którzy robili coś dobrego dla Polski, zawsze ich mieli. Kanclerz Jan Zamoyski, ksiądz Hugo Kołłątaj, książę Adam Czartoryski - wszyscy byli nienawidzeni. To jest poprostu jakaś reguła życia. Nie mogę współczuć księciu Adamowi, który był straszliwie lżony. Chciał zostać królem Polaków, nawet był królem de facto - więc musieli go lżyć. Jarosławowi Kaczyńskiemu też nie współczuję. Muszę powiedzieć pewną rzecz zasadniczą. Chciałem od tego zdania zacząć naszą rozmowę. Wszystko, co robi Jarosław Kaczyński, jest dobre dla Polski. Podkreślam - wszystko. To zdanie obejmuje także jego błędy, jego pomyłki, jego niepowodzenia, jego nieudane przedsięwzięcia. Nie udaje mu się wiele rzeczy. Oceniając ludzi, często się myli. Potem musi się publicznie dystansować od tych, którzy go zawiedli. Pewnie (tego się tylko domyślam) myli się też w innych sprawach. Ale to w ogóle nie jest ważne. Wszystko, co robił Marszałek, też było dobre dla Polski - choć niektóre decyzje Marszałka były wręcz fatalne, były nawet takie, które, z naszego obecnego punktu widzenia, można nazwać niedopuszczalnymi. Ma pan świadomość, że naraża się teraz na niewybredną krytykę za takie słowa wypowiedziane publicznie? Nie mówi się takich rzeczy o Kaczyńskim! Nie dbam o to. Teraz wytłumaczę, dlaczego wszystko, co zrobił i jeszcze zrobi Jarosław Kaczyński, jest dobre dla Polski. Przypomnijmy sobie, jak to było w stanie wojennym i po stanie wojennym - Polska zapadła wtedy w głęboki sen. To było nawet coś więcej niż sen - rodzaj jakiegoś półomdlenia, półśmierci. Napisałem wtedy, w duchu trochę romantycznym, wiersz o Polsce ukrzyżowanej przez komunistów i złożonej przez nich do grobu. Był drukowany w jakichś podziemnych gazetkach. Było w takim ujęciu może trochę przesady, ale było i coś na rzeczy - bo to było umieranie. Historia Polski stanęła wtedy w miejscu, co oczywiście było na rękę i tutejszym kolaborantom, i ich rosyjskim mocodawcom. To trwało do roku 1989 i wtedy Polska trochę się poruszyła, ale tylko na chwilę. Jeszcze nie całkiem obudziła się z tego swojego strasznego wojennego snu i półśpiąca, półżywa, dotrwała do pierwszych lat obecnego wieku. Historia Polski w latach dziewięćdziesiątych dałaby się porównać do rzeki, która, owsz Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk448 Re: PR4RP 31.08.07, 01:22 drf napisał: > Jarosław Kaczyński ugryzł żubra > > Rozmowa Joanny Lichockiej z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem > Kogo Ty czytasz? Joanny Lichockiej wywiady? Przecież ona nie myśli. To jest propagandzistka PIS, czytaj niezależnych dziennikarzy wywiady . Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: PR4RP 31.08.07, 01:36 ...co czytac ,a czego nie wolno? ...bez zgody KC? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkiwon Re: PR4RP 31.08.07, 01:38 zalosny pisuar. czytaj i pomagaj niszcyc kraj: bedzie wami latwiek kolowac i do wora wsadzac. wiecej emigracji, wie ej taniej sily roboczej na polach Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkiwon Rydzyk i PiS krytykowali SLD przed 2006 31.08.07, 01:27 z pogardy? heheh, tepaku. moze zabelkocz na parteitagu nazisty Jareczka K, nie tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
drf a Michnik całował Kiszczaka...i co z tego wynika? 31.08.07, 01:40 cieńkie piejesz ;) Odpowiedz Link Zgłoś