Gość: Obiektywny
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.07.03, 15:17
W marcu wiceminister Sobotka dowiedział się, że działacz i poseł SLD
Jagiełło, powołując się na niego, uprzedził partyjnych kumpli będących
kumplami gangsterów, że CBŚ będzie ich wiązało. Sobotka natychmiast polecił
całą sprawę przekazać właściwej prokuraturze - czyli Prokuraturze Okręgowej
w Kielcach.
Po trzech miesiącach "Rzeczpospolita" "odkrywa aferę" !!!- ludzie SLD
uprzedzali przestępców przed aresztowaniem...
Co ma zrobić SLD? Jeśli rzeczywiście rządzi, powinno: natychmiast wyrzucić
zewsząd tego Jagiełłę. Nagrali go i jego udział w tej sprawie nie budzi
wątpliwości. Niech spada. I niech odpowiada z przewidzianych za utrudnianie
śledztwa paragrafów; prokuratorowi z Kielc, który przez trzy miesiące nie
zdążył przesłuchać ani Jagiełły, ani Sobotki znaleźć inne, mniej kłopotliwe
zajęcie; "Rzeczpospolitą" polubić, bo to ich wilcze prawo.
Jest jeszcze sprawa kanału, z którego płyną do prasy tajne informacje,
które - trzeba trafu - zawsze wymierzone są w SLD. No, ale z tym SLD na
pewno sobie nie poradzi, bo w tych sprawach oni są po prostu gamoniowaci.
Mogliby na przykład wynająć sobie Wachowskiego, ale pewnie na samą myśl o
tym umierają ze strachu. Wolą, żeby Sobotka poprosił o urlop. W ten sposób
jeden z najbardziej porządnych i praworządnych ludzi znalazł się pod
pręgierzem. Co powinien zrobić Sobotka? Normalny chłop nakładłby Jagielle po
pysku. Polityk musi, niestety, czekać na prawomocne orzeczenia.