dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum?

31.08.07, 09:09
czy dlatego że boją się porównań z nocną zmianą z 1992 roku?
    • kotek.filemon Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 09:10
      wellusia napisała:

      > czy dlatego że boją się porównań z nocną zmianą z 1992 roku?

      "Nocna zmiana" była normalnym zgodnym z konstytucją odwołaniem rządu a nie
      żadnym zamachem stanu. Co więcej, wiadomo dziś, że to odwołanie nie-rządu
      "Mumii" Olszewskiego zamachowi stanu zapobiegło...
      • janchomicz Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 09:21
        kotek.filemon napisał:
        > "Nocna zmiana" była normalnym zgodnym z konstytucją odwołaniem rządu > a nie
        żadnym zamachem stanu. Co więcej, wiadomo dziś, że to odwołanie > nie-rządu
        "Mumii" Olszewskiego zamachowi stanu zapobiegło...

        Zgodnie z kocim rozumkiem;)
    • nonno1 Re: PO to stara panna, co chciałaby cnotkę 31.08.07, 09:57
      zachować i kapitał zebrać.
      Przecież PO cały czas nic nie robi, bo nie chce się nikomu narazić,
      a już najbardziej PiSowi. PiS może robić koalicję z SO, ale koalicja
      PO z LiDem to byłby żer dla PiS.
      Kto się boi ubrudzić rączek, nie powinien zajmować się polityką.
    • jorge.martinez Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 10:07
      1. Bo ciemny lud tego nie zrozumie.
      2. Bo może LechKacz go "zapewnił", że wybory będą demokratyczne i nie będzie
      żadnych haków na Donia.
      3. Bo nie chce się choć na moment umawiać z politycznymi terrorystami:
      Giertychem i Lepperem.
      4. Bo nie chce romansować z LiDem.
      5. Bo boi się ataku PiS.
      6. Bo nie ma jaj.
      7. Bo wciąż nie docenia zaciętości i bezwzględmości JarKacza.
      • janchomicz Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 10:17
        ... i wszystko jasne!;)
    • etta2 Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 10:18
      Nie tyle BOI SIĘ, co NIE CHCE. I ma do tego pełnę prawo. O
      konstruktywne wotum wołają te ugrupowania, które chcą przedłużyć
      swoje gnicie w sejmie, a PO nie ma takiej potrzeby, ani nie ma
      ochoty na przedłużanie żywota kaczym przystawkom (byłym). Ponadto,
      dlaczego PO miałaby "robić dobrze" LiD? Czy jest choć jeden powód?
      • chateau Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 10:20
        Dodałbym jedynie, że to dość skomplikowana gra, karty na stół idą 7 IX :)
    • agent-smith Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 10:38
      Odpowiedź jest banalnie prosta, przyjmujemy następujący scenariusz:
      1. PO wchodzi w konstruktywne wotum nieufności
      2. pis ma następujące argumenty: PO chroni przestępców, PO
      kolaboruje z komunistami, PO kolaboruje z przestępną Lepperem –
      ogólne darcie szat i jeden wielki skowyt – przy odrobinie refleksji
      można to sobie wyobrazić, przecież to nie ma kompletnie dla pis’u
      znaczenia że nie tak dawno sam z Lepperem kolaborował.
      3. pis w życiu nie zagłosuje za rozwiązaniem sejmu zacznie się jadka
      na całego, już widzę te krzyki…
      4. oczywiście z drugiej strony można powiedzieć, że komisje śledcze
      będą wyjaśniać … jednak darcie szat ze strony pis będzie przeogromne…

      Tak to widzę. Generalnie nie ważne co zrobi PO to i tak ma pod górkę
      • grek.grek Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 11:04
        Banalnie proste jest także to,że PiS podobnie krytyczne
        słowa pod adresem PO wypowiada 8984848399 razy w tygodniu.

        Równie banalne jest to,że argumenty Kaczyńskiego są
        neutralne jak chodzi o wpływ na preferencje wyborcze -
        jego wyborcy są już przekonani,więc ich tylko upewnia
        w tym,że PO to wredne liberały - rutynowo.
        Innych zaś, swoimi połajankami nie przekona - albo
        sa przeciwko niemu, albo ziewają kiedy słyszą po raz
        tysięczny to samo.

        Więc czego się PO obawia ?

        Może po prostu ma swoich wyborców za cymbałów, którzy
        nie zrozumieją, że dla ratowania państwa podjąć muszą
        taką, a nie inną decyzję - noooo,to już inna para kaloszy.

        A powodem głównym tego strachu jest fakt,że PO zdaje sobie
        sprawę z tego,że nie ma elektoratu żelaznego i pewnego,w
        takiej ilości aby z PiSem wygrać, bez pomocy przepływowych
        wyborców, i ma pełne gacie przed tym jak oni przyjmą
        sojusz - choćby w najszlachetniejszej intencji - z Lepperem
        i Giertychem.

        To świadczy tylko o tym jak słabą PO ma tożsamość. O ile w
        ogóle ją posiada.
      • wariant_b Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 12:02
        agent-smith napisał:
        > Odpowiedź jest banalnie prosta ...

        W razie problemów wzmocniłoby to pozycję Jana Marii.
        Czołówka PO zajmuje się głównie pilnowaniem swoich wpływów
        w partii i reszta mało ich interesuje.
    • ukos A co to za interes promować przystawki i SLD? 31.08.07, 11:07
      Platformie do samodzielnych rządów potyrzebne jest zmarginalizowanie
      tych po(d)miotów i wchłonięcie PSAL.
    • jola_iza Re: Dokładnie tak 31.08.07, 11:13
      wellusia napisała:

      > czy dlatego że boją się porównań z nocną zmianą z 1992 roku?
      Na tej "nocnej zmianie" Jaruś wypłynął, mimo, że sam ją zaczął.
      Doornowaci uwierzą w każdą bajkę. Trzeba raz na zawsze usunąc kaczory. Nie ma innego sposobu, niż to by pisdziaki same zagłosowały z a rozwiązaniem sejmu. No bo skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak żle?.To będzie wyborcze pytanie do Jarka.
    • gucio60 Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 11:19
      chce sie powiedziec, iz parlament jest odzwierciedleniem wyborcow ?
      poziomu ma sie rozumiec !!!

      dzieki Bogu, iz nie mam prawa wyboru w tym kraju
    • pav2 Re: dlaczego PO boi się konstruktywnego wotum? 31.08.07, 11:41
      Genialny Strateg kiedyś tam powiedział:
      - mamy kilka sposobów aby władzy nie oddać,
      - nie popełnimy błędu rządu Olszewskiego.
      W 1992 r. Wałęsa obronił nas przed dyktaturą, a siebie przed
      aresztowaniem. Prawdopodobnie dużą rolę odegrał w tym Wachowski.
      Mszczenie się Genialnego na Wachowskim to potwierdza.
      Genialny zrobi każdą niegodziwość, aby władzy nie oddać. Obecne
      aresztowania, a szczególnie kandydata na premiera Kaczmarka dowodzi,
      że potencjalnemy premierowi grozi to samo. Genialny ma taką władzę,
      że każdemu kandydatowi niezdecydowanemu na pójcie do ciupy trzęsą
      się gacie. Tuskowi nie tylko gacie się trzęsą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja