Przychodzi Kaczmarek do Rydzyka?

04.09.07, 17:03

wiadomosci.onet.pl/1599865,11,1,1,item.html
Jesli przyjac, ze istotnie Kaczmarek zlozyl wizyte w Toruniu i
przedmiotem rozmowy byly kwestie polityczne, co niedwuznacznie
sugeruje Polityka oraz ze rozmowa odbyla sie jeszcze przed "tasmami
Rydzyka" (a wiec zapewne takze przed afera z przeciekiem w sprawie
akcji CBA), to pojawia sie pytanie w jakim charakterze Kaczmarek
odwiedzal wtedy o. Rydzyka? Czyby bylo tak, ze propozycja
premierostwa dla Kaczmarka padla jeszcze przed wybuchem afer na
szczytach wladzy, choc publicznie zostala ogloszona pozniej? Czy
Kaczmarek jako kandydat na premiera "rzadu tymczasowego" sondowal
mozliwosc poparcia ze strony redemptorysty z Torunia? Gdyby
Kaczmarek nie zostal wywalony z rzadu, lecz sam z niego wystapil i
rozpoczal krytyke swoich niedawnych przelozonych, to bylby znacznie
latwiejszy do zaakceptowania dla "starej opozycji" jako szef rzadu
niz bedac delikwentem majacym na karku zarzuty kryminalne. Byc moze
wiec Kaczynscy doskonale zdawali sobie sprawe co robia, domyslali
sie zdrady Kaczmarka i dlatego wyrzucili go w taki sposob, aby nie
mial realnych mozliwosci zbudowania antykaczego sojuszu
politycznego.
    • marcus_crassus napisalem tak od razu po tasmach ziobry 04.09.07, 17:26
      kaczmarek zorientowal sie zbyt pozno ze kaczory wszystko wiedza.

      dal sie zlapac jak duren. a razem z nim wszyscy z ktorymi gral razem.

      kaczory zalatwily ich jak dzieci
      • michal00 Re: napisalem tak od razu po tasmach ziobry 04.09.07, 17:43
        Fakt, nie byl szczegolnie ostrozny. Lazil do Grabarczyka z PO,
        Giertycha, z dziennikarzami dziwne gry prowadzil i jescze ten
        Krauze, wczesniej Kulczyk, a teraz o Rydzyku slyszymy. W koncu
        musialo sie wydac, ze cos tu nie gra.
    • bush_w_wodzie he he he 04.09.07, 17:57

      he he. wczoraj autorytatywnie twierdziles ze kaczmarek to plotka ktora kaczynski
      mogl wyrzucic pstrykajac palcami... dzisiaj jak widze przychylasz sie do
      sugestii ze kaczmarka trzeba bylo wyrzucic jednoczesnie go dyskredytujac. to mile :)

      tak na marginesie: troche jednak przesadzasz z szansami kaczmarka jako premiera.
      owszem - jego wiedza o praktykach kaczek jest dla kaczek niebezpieczna. ale to
      nie wystarcza by zostac premierem

      odnosnie rydzyka: zdaje sie ze on sobie wreszcie zdawal sprawe ze kaczynski nie
      bedzie chcial sie z nim dzielic wladza. i nie sadze zeby udalo sie jarkaczowi
      zamydlic sliczne oczeta ojca dyrektora.

      tylko jak doszlo so tego ze krajem trzesa mafiozi takiego sortu?
      • michal00 Re: he he he 04.09.07, 18:12
        he he. wczoraj autorytatywnie twierdziles ze kaczmarek to plotka
        ktora kaczynsk
        > i
        > mogl wyrzucic pstrykajac palcami... dzisiaj jak widze przychylasz
        sie do
        > sugestii ze kaczmarka trzeba bylo wyrzucic jednoczesnie go
        dyskredytujac. to mi
        > le :)

        Nie ma w tym zadnej sprzecznosci wbrew pozorom. Kaczmarka Kaczynski
        przeciez wyrzucil bez zadnego problemu i w ten sposob pozbawil go
        ruchu. Problem bylby ewentualnie wtedy, gdyby Kaczmarek wyrzucony
        nie zostal czy to ze wzgledu na jego domniemane ambicje czy tez z
        uwagi na mozliwy zarzut o tuszowanie sprawy. Zdradze ci nadto w
        wielkim sekrecie, ze nie mam zadnej pewnosci co do prawdziwosci
        relacji z Polityki ani nawet szczegolnie mocnej wiary, ze taka
        rozmowa rzeczywiscie sie odbyla.

        > tak na marginesie: troche jednak przesadzasz z szansami kaczmarka
        jako premiera
        > .

        tylko glosno mysle. wcale nie jestem przekonany czy tak wlasnie
        bylo. Od poczatku zastanawialo mnie po co Giertych Kaczmarka na
        premiera po wielkiej wsypie forsuje. Mozliwosci widzialem dwie -
        albo Giertych ocipial do tego stopnia, ze zatracil poczucie
        obciachu, albo probuje realizowac mimo wszystko wczesniejszy plan.
        Konszachty K. z R. wzmacniaja wartosc wariantu drugiego.

        > odnosnie rydzyka: zdaje sie ze on sobie wreszcie zdawal sprawe ze
        kaczynski nie
        > bedzie chcial sie z nim dzielic wladza. i nie sadze zeby udalo sie
        jarkaczowi
        > zamydlic sliczne oczeta ojca dyrektora.

        A jak sobie wyobrazasz dzielenie sie wladza? O. Rydzykowi raczej na
        powodzeniu jego przedsiewziec zalezy, a nie na czystej polityce. Kto
        mu da wiecej niz Kaczory?

        > tylko jak doszlo so tego ze krajem trzesa mafiozi takiego sortu?

        Dobrze wiadomo jak do tego doszlo.
        • bush_w_wodzie Re: he he he 04.09.07, 18:22
          michal00 napisał:

          > he he. wczoraj autorytatywnie twierdziles ze kaczmarek to plotka
          > ktora kaczynsk
          > > i
          > > mogl wyrzucic pstrykajac palcami... dzisiaj jak widze przychylasz
          > sie do
          > > sugestii ze kaczmarka trzeba bylo wyrzucic jednoczesnie go
          > dyskredytujac. to mi
          > > le :)
          >
          > Nie ma w tym zadnej sprzecznosci wbrew pozorom. Kaczmarka Kaczynski
          > przeciez wyrzucil bez zadnego problemu i w ten sposob pozbawil go
          > ruchu.


          jak widac nie do konca. cale abw cba i prokuratura pracuja zeby ten problem
          rozprowadzic...


          > > tak na marginesie: troche jednak przesadzasz z szansami kaczmarka
          > jako premiera
          > > .
          >
          > tylko glosno mysle. wcale nie jestem przekonany czy tak wlasnie
          > bylo. Od poczatku zastanawialo mnie po co Giertych Kaczmarka na
          > premiera po wielkiej wsypie forsuje. Mozliwosci widzialem dwie -
          > albo Giertych ocipial do tego stopnia, ze zatracil poczucie
          > obciachu, albo probuje realizowac mimo wszystko wczesniejszy plan.
          > Konszachty K. z R. wzmacniaja wartosc wariantu drugiego.


          mozliwosci jest znacznie wiecej. np kaczmarek mogl pomoc rydzykowi gdy pis
          szukal hakow na niego. albo jeszcze wczesniej. teraz giertych realizuje misje
          ochrony kaczmarka. nawet jesli to politycznie malo korzystne - to byc moze
          zyskuje przychylnosc ojca dyrektora?
          inna mozliwosc: kaczmarek ma jeszcze cos w zanadrzu. na-po-glosowaniu o
          rozwiazaniu sejmu


          >
          > > odnosnie rydzyka: zdaje sie ze on sobie wreszcie zdawal sprawe ze
          > kaczynski nie
          > > bedzie chcial sie z nim dzielic wladza. i nie sadze zeby udalo sie
          > jarkaczowi
          > > zamydlic sliczne oczeta ojca dyrektora.
          >
          > A jak sobie wyobrazasz dzielenie sie wladza?
          >


          o! pilne sluchanie ojca dyrektora w sprawach ktore tamten uznaje za istotne. np
          kwestie aborcji teczek duchowienstwa i niektore kwestie biznesowe


          > O. Rydzykowi raczej na
          > powodzeniu jego przedsiewziec zalezy, a nie na czystej
          > polityce. Kto mu da wiecej niz Kaczory?
          >

          mozna zapytac odwrotnie: kto zawdziecza rydzykowi wiecej niz kaczory?





          > > tylko jak doszlo so tego ze krajem trzesa mafiozi takiego sortu?
          >
          > Dobrze wiadomo jak do tego doszlo.
          >


          wiem wiem. narod tak wybral w 2005.
          • michal00 Re: he he he 04.09.07, 18:45

            >
            > jak widac nie do konca. cale abw cba i prokuratura pracuja zeby
            ten problem
            > rozprowadzic...
            >

            Ostatnie podrygi. z premierowania juz sie K. wycofal. Porazajacych
            sensacji brak i raczej nie bedzie, gdyz byly minister ma swiadomosc,
            ze jako osoba nadzorujaca prace prokuratury sam by sie wkopal w
            razie czego. Bedzie za to w brod gledzenia, ze prokuratura jest
            upolityczniona, Ziobro to ludozerca, a uklad tworza Kaczynskie,
            czyli to, co mamy dzis i czego spodziewane efekty wsrod promotorow
            KAczmarka uznawane musza byc za nader mizernie. Bardzo zaluje, ze
            platformiarze z wieksza moca nie poparli tego tandetnego intryganta
            z wieksza moca.

            >
            >
            > o! pilne sluchanie ojca dyrektora w sprawach ktore tamten uznaje
            za istotne. np
            > kwestie aborcji teczek duchowienstwa i niektore kwestie biznesowe
            >
            >

            Iiii tam. Kwestie biznesowe chyba wygladaja niezle, o.dyr. jest
            zaszczycany przez dostojnikow panstwowych, w strzelaniu teczkami do
            duchowienstwa wyspecjalizowane sa raczej inne opcje polityczne, wiec
            i tu nie ma nic do ugrania, a aborcji nikt mu nie zalatwi po jego
            mysli poza Jurkiem, ktory nie ma poparcia. O. Rydzyk na podstawie
            doswiadczenia dobrze wie, ze nie oplaca sie stawiac na slabych i
            miec 20 glosow w sejmie i choc pewnie ma pretensje do Kaczorow o
            rozne rzeczy, to zmiana frontu mu sie nie oplaca.
            >
            > mozna zapytac odwrotnie: kto zawdziecza rydzykowi wiecej niz
            kaczory?
            >
            >

            Demagogia.

            >
            >
            > wiem wiem. narod tak wybral w 2005.
            >

            Pomyliles sie o kilkanascie lat.



Pełna wersja