oszolompolski
06.09.07, 11:00
Dziwi mnie ta jazda po Kwachu, który rozsądnie powiedział, że przecież Niemcy
nie mogą się ciągle uśmiechać i mówić, że es regnet, gdy zza Odry dobiega
wciąż plucie, plucie i plucie. Przecież nikt normalny się w takiej sytuacji
nie będzie wiecznie uśmiechał.
Kacza wizja dyplomacji jest taka, że oni będą pluć, a Niemcy mają się
posłusznie uśmiechać i podawać ojro. Dziwne trochę, prawda?