Dodaj do ulubionych

Nie ma w Polsce partii politycznej, która...

07.09.07, 17:28
...w pełni odzwierciedlałaby moje poglądy.

Żadna partia nie nie jest dostatecznie liberalna w dziedzinie gospodarki. Nikt
jawnie nie dąży do obalenia sprawiedliwości społecznej i ukrócenia okradania
Polaków przez innych Polaków za pomocą rządu. Nikt nawet nie wspomniał o
totalnej prywatyzacji Polski (łącznie z budynkami publicznymi, służbą zdrowia
i edukacją).

Żadna również, nie jest wystarczająco antyklerykalna. Nikt nie obiecuje
usunięcia wszystkich symboli religijnych z instytucji państwowych. Nie
obiecują wypowiedzenia konkordatu i pierwszą w historii tego grajdołka,
laicyzację państwa. Każdy polityk boi się jak ognia zadrzeć z sektą Toruńską i
jej moherową armią.

Żaden polityk nawet się nie zająkną, że nigdy w historii nie mieliśmy
nowoczesnej armii i w związku z tym mamy mnóstwo świąt martyrologicznych. Nikt
nie powiedział odważnie w oczy swoim wyborcom, że historia się jeszcze nie
skończyła i gdy dobiegnie końca pokój to będzie wojna do której jak zwykle
nie będziemy przygotowani i młode mięso armatnie będzie zastępowało nowoczesną
broń...

Ani jeden polityk nawet się nie zająknął, że jesteśmy technologicznym
zaściankiem (chyba nie tylko technologicznym) i tkwimy, w tej dziedzinie w
pierwszej połowie XXw. Każdy z nich boi się powiedzieć, że zamiast utrzymywać
kopalnie, stocznie i resztę postsocjalistycznych molochów warto te pieniądze
przeznaczyć na firmy wdrażające nowoczesne technologie. Dla państwa jest
lepiej gdy "na saksy" wyjadą górnicy, stoczniowcy, rolnicy niż młodzi
wykształceni, przedsiębiorczy.

Gdy słucham całej tej "elity politycznej" to nie wiem czy płakać mam, czy się
śmiać. Wszyscy liżą dupska klerowi, emerytom, górnikom a nikt nawet nie
wspomni o ludziach, którzy utrzymują z własnych podatków cały ten
socjal-klerykalny skansen...
Obserwuj wątek
    • wlodzimierz.ilicz A sprawdzałeś w leczniczym zakładzie zamkniętym? 07.09.07, 17:46
      Tam na pewno taką już założyli.
      • das_hakenkreutz Właśnie słucham relacji radiowej z tego zakładu... 07.09.07, 17:55
        ...niestety słyszę tylko socjalistyczne i kato-bolszewickie przemówienia.
        • wlodzimierz.ilicz Nietzsche zwariował zanim umarł... 07.09.07, 17:56
          • das_hakenkreutz Gdyby żył w Polsce,zwariowałby zaraz po urodzeniu. 07.09.07, 17:58

    • dzingis_cham Re: Nie ma w Polsce partii politycznej, która... 07.09.07, 17:51
      W Polsce liczy się socjalizm lub kościół, innej drogi nie ma, tego nikt nie
      zmieni. Każdy rok przeżyty w tym syfie jest czasem bezpowrotnie straconym. Ich
      chore rządy będą sie co kilka lat zamieniały władzą.
    • atarkulf Re: Nie ma w Polsce partii politycznej, która... 07.09.07, 21:37
      UPR
      • das_hakenkreutz UPR to mit 08.09.07, 12:58

    • cassidy_i Re: Nie ma w Polsce partii politycznej, która... 07.09.07, 21:38
      Ale masz wymagania.
      • das_hakenkreutz płacę i wymagam! 07.09.07, 21:41

    • das_hakenkreutz Nikt z Was naprawdę nie podziela moich poglądów? 08.09.07, 13:25


      • grek.grek Re: Nikt z Was naprawdę nie podziela moich pogląd 08.09.07, 13:48
        Podziela,podziela... Rzecz w tym,że chyba się powoli
        przyzwyczailismy do wybierania choćby ciut mniej
        zielonej kiełbasy wśród kiełbas fioletowych.

        Politycy zaś, niespecjalnie się wysilają i starcza im
        robienie za nieco mniej zieloną kiełbasę.

        Ja oczekuję na polskich Zapaterystów - nie wiem ile
        przyjdzie mi wypatrywać na horyzoncie jakichkolwiek
        znaków ...

        Klucz do zmiany, IMHO, leży w zmianach kulturowych,w
        kontakcie społeczeństwa z Europą i światem, w otwarciu,któremu
        tak rozpaczliwie próbują zapobiec PiS,Rydzyk i Kościół,
        w wymianie generacji,której biologia dopomoże.
        Wtedy powstanie/ą jakaś partia/e, które będą odważniej
        mówić i czynić - a na razie... cóz, wrzucam na LiD i
        czekam na przełom :)

        • das_hakenkreutz Politycy zaniżają poziom swoich deklaracji... 08.09.07, 15:30
          ... ponieważ liczą na zrozumienie przez wszystkich. Wielki błąd. Bezmyślne masy
          w Polsce, już są od dawna "zagospodarowane" przez kościół Kaczyńskiego. Zwracać
          się należy do Obywateli a nie do mas.
      • gryziec Re: Nikt z Was naprawdę nie podziela moich pogląd 08.09.07, 13:53
        Ja podzielam i myślę, że ci, którzy byli i są jeszcze poza Polską
        i zobaczyli, że można zyć inaczej, zmienią oczekiwany wynik wyborów.
        Do Twoich oczekiwań dodam odpolitycznienie samorządów i JOW w
        terenie.

        • das_hakenkreutz Ale większość z nich nigdy tutaj nie wróci!!! 08.09.07, 15:36
          Tak jest o kilkuset lat! Elita wyjeżdża, zostaje hołota (w większości, zobacz
          preferencje Polaków!)

          Prędzej chyba można zbudować nową Polskę za granicą niż tutaj. Setki lat
          negatywnej selekcji doprowadziły większość społeczeństwa do szamba (czytaj Rydzyka)
    • wanda43 Re: Nie ma w Polsce partii politycznej, która... 08.09.07, 13:55
      > Żadna również, nie jest wystarczająco antyklerykalna. Nikt nie obiecuje
      > usunięcia wszystkich symboli religijnych z instytucji państwowych. Nie
      > obiecują wypowiedzenia konkordatu i pierwszą w historii tego grajdołka,
      > laicyzację państwa. Każdy polityk boi się jak ognia zadrzeć z sektą Toruńską i
      > jej moherową armią.
      >

      Tez czekam na partie, ktora sie odwazy. Jest jedna, nazywa sie Racja,ale za chuda w uszach jeszcze jest niestety.
      • das_hakenkreutz Poza antyklerykalizmem nie wiele tam się dzieje 08.09.07, 15:42
        pozdrawiam
    • das_hakenkreutz przyznaję, straciłem już nadzieję, że boicie się.. 08.09.07, 14:02
      ...radykalnych poglądów i poszedłem robić obiad. Gdy zjem to wszystkim odpiszę.
    • doc.holliday Re: Nie ma w Polsce partii politycznej, która... 08.09.07, 14:09
      das_hakenkreutz napisał:

      Co się martwisz:
    • polihistor das_hakenkreuz - A Forum Liberalne? 08.09.07, 14:15
      Dokładnie pasuje do Twojego opisu.
      • das_hakenkreutz o mało nie zwróciłem obiadu... 08.09.07, 15:20
        ...czytając o egalitaryzmie i wierze w dogmat demokracji. Po za tym widzę liczne
        podobieństwa. (Właśnie byłem na ich stronie aby odświeżyć info.)

        Nie przemawia do mnie egalitaryzm i wiara w dogmat demokracji. Proszę pamiętać
        to bezmyślna większość zgilotynowała pół Francji, umożliwiła dojście do władzy
        Lenina, akceptowała Stalina i modliła się do Mao.

        Lud to bezmyślne masy na grzbiecie których wszelacy popaprańcy dochodzą do
        władzy. Jedynie światły i aktywny OBYWATEL ma jakiekolwiek znaczenie, reszta to
        wypełniacz społeczeństwa.

        Nigdy nie zgodzę się na to aby jakiś głupi moher lub zdegenerowany lump
        decydował o moim losie! Nigdy nie zaakceptuję dyktatu ludu zmanipulowanego przez
        cynicznych polityków! Nie zgodzę się na to aby jakiś kretyn, który nie wie czy
        "ustrój polityczny" ma skrzynię biegów, decydował o moim świecie!!! Skrajną
        nieuczciwością i arogancją ze strony ludu jest decydowanie o kraju w takim samym
        stopniu jak ludzie, którzy oddają życie za kraj, płacą ogromne podatki na rzecz
        ogółu lub przyczyniają się do rozwoju intelektualnego bądź kulturalnego kraju.

        Lud ma prawo do życia ale nie do decydowania o moim!!!
        • polihistor W takim razie nie szukasz partii 08.09.07, 16:07
          tylko grupy awanturników gotowych w imię przekonania o własnej wyjątkowości
          przeprowadzić zamach stanu.
          • das_hakenkreutz szukam raczej podobnie myslących 08.09.07, 16:13
            Nie uważam się za wybitną jednostkę anie nie płacę bajońskich podatków nie
            przelewałem również krwi dla kraju. Uważam jednak, że ludzie nie są równi i nie
            mogą w równym stopniu decydować o wspólnym kraju.

            PS awanturnikiem raczej też nie jestem chociaż zdaję sobie sprawę, że lud władzy
            łatwo nie odda...
            • polihistor Re: szukam raczej podobnie myslących 08.09.07, 16:19
              Skoro kraj jest "wspólny" to brak równości nie jest wystarczającą przesłanką dla
              odebrania ludziom prawa do decydowania o jego losach.

              Myślę, że przesadzasz pisząc o "ludzie" jako o pewnej jedności. Nie każdy
              przedstawiciel "ludu" to menel. Więcej - menele to zdecydowana mniejszość. Rzecz
              w tym, by postarać się, by ludzie decydowali o swoim i kraju losie na podstawie
              możliwie obiektywnego oglądu rzeczywistości a nie np. na mistyfikacji opartej na
              fałszywej dychotomii liberalne/solidarne.
              • das_hakenkreutz Re: szukam raczej podobnie myslących 08.09.07, 16:39
                Zawsze daleki byłem od odbierania ludziom prawa decydowania o sobie. Jednak
                równie daleki jestem od myślenia o równości i równych prawach. Prawo podstawowe,
                prawo do życia mamy wszyscy równe jednak prawa pozwalające kształtować ład
                społeczny nie mogą być dostępne jak powietrze! Trzeba sobie na to zasłużyć!
                Wtedy będą cenne i szanowane.

                Proszę zauważ, że obecnie nikt z ludu nie szanuje prawa wyborczego. Chętnie
                oddają swoją władzę za kawałek "kiełbasy wyborczej" różnym przebiegłym
                cwaniakom. Tym samym sprzedają "moją cześć" kraju ścierwom, realizującym jedynie
                własne ambicje. Ten lud nawet by nie zauważył, że został pozbawiony możliwości
                wyboru władzy. To właśnie te ścierwa (wstaw sobie kogoś) krzyczały by w jego
                imieniu.

                Nie uważam, że lud to stado meneli. Lud to również prości ludzie (tzw. "dobrzy
                ludzie"), który pragną jedynie spokojnie dożyć końca swych dni, nie interesuje
                ich polityka. Raz na cztery lata "zmuszeni" do głosowania oddają bezmyślnie głos
                na najgłośniejszego polityka. Oni nadal są dobrzy, chodź bezmyślni. Nie zgadzam
                się aby ci bezmyślni choć dobrzy ludzie kształtowali nasz świat.
                • polihistor Re: szukam raczej podobnie myslących 08.09.07, 16:55
                  >>prawa pozwalające kształtować ład
                  > społeczny nie mogą być dostępne jak powietrze! Trzeba sobie na to zasłużyć!
                  > Wtedy będą cenne i szanowane.

                  A kto niby ma decydować o tym, kto zasłużył?

                  > Proszę zauważ, że obecnie nikt z ludu nie szanuje prawa wyborczego.

                  Nieprawda. Można co najwyżej zaryzykować tezę, że wielu nie szanuje swojego
                  prawa wyborczego.

                  Lud to nie tylko ludzie prości i menele. Skąd wnosisz, że ludzie nie interesują
                  się polityką? Jest dokładnie odwrotnie co widać na forum.

                  Co to znaczy "dobrzy, chodź bezmyślni"? Kto polinien według ciebie kształtować
                  świat?
                  • das_hakenkreutz Re: szukam raczej podobnie myslących 08.09.07, 17:23
                    > A kto niby ma decydować o tym, kto zasłużył?

                    Na pewno nie referendum! Im więcej dajesz z siebie (nie z naszych podatków!!!)
                    tym większe masz prawa.
                    np. Większe podatki płacisz-masz większe prawa. Walczysz dla kraju -masz większe
                    prawa (nie mówię o zawodowym wojsku). Znajdujesz lek na raka-masz większe prawa.
                    Pół życia poświęcasz działalności charytatywnej-większe prawa itd. to tylko
                    przykład. Zasadą powinno być nabywanie praw obywatelskich. Ludzie cenią tylko to
                    na co zapracują.



                    > Co to znaczy "dobrzy, chodź bezmyślni"? Kto polinien według ciebie kształtować
                    > świat?

                    Sam na pewno znasz setki takich ludzi. Bezmyślni to trochę krzywdzące
                    określenie. Mam na myśli ludzi, którzy po prostu chcą biologicznie żyć
                    (przetrwać), natomiast ustrój państwa, rząd są dla nich trzeciorzędne. Równie
                    dobrze żyło by się im pod okupacją Szwajcarską lub Szwedzką. "Ważne było co jeść
                    w co się ubrać i gdzie mieszkać".
                    Nie chcę aby oni decydowali w jakim kraju będę żył.
                    • polihistor Re: szukam raczej podobnie myslących 08.09.07, 17:31
                      Jak sobie to wyobrażasz? Kto i wg jakich kryteriów miałby przeliczać osiągnięcia
                      na prawa? Wyobrażam sobie odwrotną sytuację - im bardziej potrzebujesz obrony
                      państwa, tym większe płacisz podatki (takie rozwiązanie proponuje prof. Łagowski).

                      Jak nie chcesz, by decydowali ci, którym wszystko jedno - idź głosować albo sam
                      załóż partię. Sądząc z twoich wypowiedzi wydaje mi się, że najbliżej ci do UPR.
                      • das_hakenkreutz Wracamy do początku 09.09.07, 10:37
                        > Jak nie chcesz, by decydowali ci, którym wszystko jedno - idź głosować albo sam
                        > załóż partię.

                        Problem jest w tym, że takich ludzi jest duuuża większość. A politycy, którzy
                        żerują na nich nie pozwolą sobie odebrać przywilejów i władzy. Niestety całe
                        państwo jest w ich rękach i nie pozwolą na zmianę reguł wyborczych. Demokracja
                        jest dogmatem.

                        Istnieją dwa sposoby przejęcia władzy. Legalny chodź niemoralny i nielegalny ale
                        za to moralny. Jest jeszcze trzeci sposób, najmniej realny, zakładający
                        "mądrość" ludu i uśpienie czujności polityków. Polega on na tym, aby przekonać
                        lud (że jest "głupi") i doprowadzić do referendum. To jest oczywiście political
                        fiction.


                        > Wyobrażam sobie odwrotną sytuację - im bardziej potrzebujesz obrony
                        > państwa, tym większe płacisz podatki (takie rozwiązanie proponuje prof. Łagowsk
                        > i).

                        Ja nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy policja nie przyjeżdża na wezwanie
                        ponieważ mój przelew nie dotarł ponieważ został anulowany. Natomiast wyobrażam
                        sobie inną sytuację, załóżmy, że płacę milion złoty podatku miesięcznie to nie
                        muszę płacić dodatkowej fortuny firmom ochroniarskim, policja robi wszystko,
                        abym czuł się bezpiecznie (teraz jest odwrotnie! płacisz mega podatek to państwo
                        Cię olewa, zakładając, że sam się obronisz!)


                        > Jak sobie to wyobrażasz? Kto i wg jakich kryteriów miałby przeliczać osiągnięci
                        > a
                        > na prawa?

                        Wiem kto nie powinien. Żadne komitety, referenda, ani politycy! Raczej algorytm,
                        bez ulg nagród i zwolnień.
                        • daktylek Re: Wracamy do początku 09.09.07, 10:52
                          Lud w swojej masie nie ma ukształtowanych poglądów politycznych i
                          pójdzie za tym, kto obieca mu więcej chleba i więcej igrzysk. To
                          jest zgodne z psychologia tłumu, który posiada coś na kształ duszy
                          zbiorowej. Dusza ta każe im inaczej myśleć, działać i czuć, niż
                          myślała, działała i czuła każda jednostka z osobna. Pewnie idee i
                          uczucia mają dostęp do wielu osobników tylko przez tłum. To właśnie
                          wykorzystują politycy, szczególnie tzw. trybuni potrafiący
                          porywać swoimi wystąpieniami. W gruncie rzeczy chodzi tu o zwykłą
                          manipulację.
                          • polihistor Re: Wracamy do początku 09.09.07, 11:39
                            To, że lud nie ma poglądów politycznych nie oznacza, że nie może mieć poglądów
                            politycznych.
                            Twoje wywody na temat duszy zbiorowej to taka ludowa psychologia tłumów nie
                            poparta żadną argumentacją. Nie widzę powodu dla którego miałbym Ci wierzyć.
                            • daktylek Re: Wracamy do początku 09.09.07, 11:51
                              O tej duszy pisał ojciec psychologii tłumu Gustaw Le Bon. Można
                              stwierdzić, że to on był był jednym z ojców dzisiajszej psychologii
                              spełecznej.
                              • polihistor Re: Wracamy do początku 09.09.07, 12:09
                                LeBon mówił o duszy zbiorowej oraz o duszy rasy (to drugie dość dobrze ilustruje
                                naukową wartość jego teorii). Dusze te nie są czymś co, jak piszesz, masa
                                posiada lecz czymś emergentnym. Życia duszy zbiorowej jest wg LeBona
                                krótkotrwałe, ożywa ona i zamiera zależnie od okoliczności.

                                Co więcej o przynależności do tłumu, który na jakiś czas staje się "duszą" czyli
                                podmiotem nie decyduje status społeczny, przynależność do plebsu lub elit. Jeśli
                                ten element teorii LeBona byłby w jakiejś mierze słuszny, dobrą ilustracją tej
                                tezy byłoby uwiedzenie intelektualisty Legutki przez populistów Kaczyńskich, ale
                                mniejsza z tym. Piszesz, że LeBon był jednym z ojców dzisiejszej psychologii
                                społecznej. Owszem, tyle, że dla żadnego poważne psychologa społecznego jest
                                wywody o duszy zbiorowej nie stanowią żadnego punktu odniesienia, może poza
                                zbiorem metafor. Jako zbiór metafor prace LeBona sprawdzają się doskonale. Tyle,
                                że metafora nie jest argumentem.
                                • daktylek Re: Wracamy do początku 09.09.07, 12:19
                                  Le Bon mówił, że "charakterystycznym rysem obecnego wieku jest
                                  górowanie nieświadomej działalności tłumu nad świadomą działalnością
                                  jednostek”, co wiąże się ze spychaniem jednostek świadomych (elity
                                  intelektualnej) na margines. To właśnie robią pissuary.
                                  • das_hakenkreutz "zły pieniądz wypiera dobry" 09.09.07, 12:38
                                    Ta zasada Kopernika odnosi się do wielu dziedzin życia.
                                    • polihistor Re: "zły pieniądz wypiera dobry" 09.09.07, 12:49
                                      Ktoś przeprowadził dowód pozwalający uogólnić to ekonomiczne prawo na
                                      jakąkolwiek inną dziedzinę życia??
                                      • das_hakenkreutz Proszę bardzo. 09.09.07, 13:06
                                        Bolszewicka partia PIS oferuje łatwe pieniądze, łatwo dostępne dobra materialne,
                                        łatwiej dostępne życie wieczne i igrzyska z udziałem "UKŁADU" i tym samym
                                        wypiera z "rynku politycznego" partie poważne, które nigdy nie ośmieszyły by się
                                        takimi deklaracjami. Spycha również w kąt Kościół Katolicki oferując w pakiecie
                                        Rydzyka-cudotwórcę.

                                        Do poprzedniego tematu wrócę gdy trochę "doczytam", aby w swoich postach nie
                                        odnosić się jedynie do haseł jakie podajesz. Ale to wszystko dopiero gdy trochę
                                        pożyję "życiem realnym". ;)
                                        • polihistor Re: Proszę bardzo. 09.09.07, 13:42
                                          To, co podałeś mogłoby być przykładem ilustrującym działanie zasady, o której
                                          mówisz. Na pewno nie jest jej dowodem. Uogólnienie z jednego przypadku to z
                                          punktu widzenia logiki delikatnie mówiąc średni pomysł.
                                  • polihistor Re: Wracamy do początku 09.09.07, 12:49
                                    Tu zgoda Daktylku. Tyle, że odpowiedzią na to nie jest wezwanie do zniesienia
                                    demokracji, lecz staranie o to, by ci, którzy nie są politycznie uświadomieni
                                    zostali politycznie uświadomieni.
                                    • das_hakenkreutz Przepraszam, że się wtrącę... 09.09.07, 13:15
                                      ...Postulaty "politycznego uświadomienia" ludu i zastępowania ministra kucharką
                                      znamy z ubiegłego wieku, z gniazda bolszewizmu. Pojawiają również się obecnie w
                                      Polsce w bolszewickiej partii Kaczyński i ojca dyrektora.

                                      Wyżej wymienione postulaty są tak samo realne jak mój postulat, "uświadomienia"
                                      krów, aby same się doiły i odnosiły mleko do mleczarni...

                                      Krowy i "lud" można trochę wytresować i nie można oczekiwać niczego więcej. :)
                                      • polihistor Re: Przepraszam, że się wtrącę... 09.09.07, 13:47
                                        Nie chcę zastępować ministra kucharką. Chcę, żeby kucharka nie dawała sobie
                                        wcisnąć fałszywej dysjunkcji "solidarna/liberalna" RP. Kaczyńscy robią coś wręcz
                                        odwrotnego. Dlaczego uważasz postulat uświadomienia politycznego większości
                                        obywateli za nierealny?
                                        • das_hakenkreutz Re: Przepraszam, że się wtrącę... 09.09.07, 14:07
                                          >Dlaczego uważasz postulat uświadomienia politycznego większości
                                          > obywateli za nierealny?

                                          Znowu powrócę do tego, co pisałem na początku naszej dyskusji: Ponieważ oni tego
                                          nie chcą! Oni chcą żyć własnym życiem i mieć święty spokój!

                                          Bolszewicy w Rosji Radzieckiej na początku swojego panowania próbowali
                                          uświadamiać lud, ale lud miał ich w d... W późniejszych latach nawet Stali
                                          stracił cierpliwość do ludu i zamiast ich uświadamiać, eliminował.

                                          Lud ze swej natury jest apolityczny, bezmyślny i niezwykle podatny na kłamstwa,
                                          szczególnie te które obiecują dostatnie życie bez pracy i igrzyska z udziałem
                                          sąsiada, który sam się dorobił... (obecnie Polacy czekają na igrzyska z udziałem
                                          bogatych Polaków z "układu" rozszarpywanych przez Ziobrę.

                                          Zapewne znasz z historii rodu ludzkiego tysiące przejawów "mądrości" ludu.
                                          • polihistor Re: Przepraszam, że się wtrącę... 09.09.07, 14:53
                                            Spokojne i szczęśliwe życie własnym życiem jest możliwe albo za cenę wojny
                                            wszystkich ze wszystkimi (wtedy nie jest ani spokojne ani szczęśliwe dopóki
                                            trwa wojna) albo przy poszanowaniu przez ogół reguł wspólnego życia. To zaś
                                            wymaga organizacji, której ustanowienie jest w interesie każdego i wszystkich.
                                            Jeśli ludzie nie interesują się polityką to dlatego, że myslą, że ogranicza się
                                            ona do opowiedzenia się za "solidarną" albo "liberalną" RP albo po którejść ze
                                            stron jakiegoś równie absurdalnego sporu.

                                            Kim jesteś, by mówić jaka jest "natura ludu" i że w ogóle istnieje coś takiego
                                            jak "natura ludu"? Historia, jakkolwiek pouczająca nie daje podstaw do wysuwania
                                            sądów ogólnych w rodzaju "lud jest z natury taki a taki".
                                            • das_hakenkreutz Jam jest Legion... 09.09.07, 15:43
                                              ... tak chciałbym móc Ci powiedzieć, cytując Szatana, ale jestem na razie
                                              "samotnym" obserwatorem. Rozmawiam z ludźmi, nie tylko z elitą intelektualną.
                                              Myślę, że wiem jacy są prości ludzie. Potrafię rozmawiać ich językiem i pić ich
                                              wódkę palić ich papierosy i zrozumieć ich argumenty. Wydaje mi się, że rozumiem
                                              ich pragnienie bycia obok polityki, obok wielkiego życia. Tacy ludzie żyją wokół
                                              nas nie tylko na zagubionej wsi, ale na każdym osiedlu w mieście. Nie znasz ich,
                                              bo z nimi nie rozmawiasz ich językiem, traktują Cię zapewne jak "szurniętego
                                              profesorka" i opowiadają głodne kawałki zasłyszane w TV. Przedstawiciel "mas
                                              ludowych" bardziej przypomina Colas Breugnon niż robotnika rewolucjonistę. Pół
                                              wieku indoktrynacji komunistów wbiło elitom do głów poczucie odpowiedzialności
                                              za losy ludu (miast i wsi)a w rzeczywistości oni nie chcą tego zainteresowania,
                                              chcą żyć spokojnie, mieć pracę, dzieci i aby ktoś "mądry" "mądrze rządził".

                                              Nie mieszaj w to co napisałem powyżej sloganu "walki Polski solidarnej z
                                              liberalną". Dla większości prostych ludzi z którymi rozmawiałem niewiele to
                                              znaczy. Oni rozumieją "3 miliny mieszkań" (są pewni, że za darmo!!!) rozumieją
                                              odbieranie majątków bogaczom, rozumieją również "pakiet Rydzyka" z odpuszczeniem
                                              hurtem grzechów, gdy poprą PIS. Tylko to do nich przemawia, lubię ich, ale nie
                                              daj Boże aby kształtowali mój kraj!

                                              Przeprowadzając "dowody logiczne", słuchając nawet najlepszych przemówień
                                              wyborczych w TV, rozmawiając z kolegami na uczelni nie poznasz własnych
                                              współobywateli. Wyjedź na wakacje do małego miasteczka gdzieś na "zadupiu"
                                              rozbij namiot u kogoś na łące, zaprzyjaźnij się z gospodarzem, wypij z nim
                                              butelkę prostej wódki, zapal jego papierosa (nawet gdy już nie palisz) i
                                              "pogadaj". Będziesz wiedział jaki jest "lud" i czego chce. Tego na prawdę nie
                                              można się dowiedzieć z gazet, nawet z Wyborczej...
                                              • polihistor Re: Jam jest Legion... 09.09.07, 16:02
                                                Nieprawda, że nie znam ludzi o których mówisz. Często rozmawiam nawet z menelami
                                                i po krótszej lub dłuższej chwili okazuje się, że zza "a dajcie wy mi święty
                                                spokój z polityką" wyłania się tęsknota za realizowaniem swojej podmiotowości
                                                także w polityce. To, że tego nie robią jest wynikiem inercji, którą mylisz z
                                                "naturą".

                                                Twój wywód jest w 100% ad personam. Nie życzę sobie.
                                    • daktylek Re: Wracamy do początku 09.09.07, 13:21
                                      Moim zdaniem kwestia politycznego uświadomienia, to kwestia wyższego
                                      poziomu wykształcenia. Inaczej cały czas będzie decydował
                                      nieświadomy tłum.
                                      • polihistor Re: Wracamy do początku 09.09.07, 14:55
                                        Zgoda, ale to nie wszystko. Wykształceni ludzie też zostają stronnikami PiS czy UPR.
                        • polihistor Re: Wracamy do początku 09.09.07, 11:37
                          Jaki jest sens wypowiadania się w sytuacji, gdy nie przyjmujesz reguł dyskusji?

                          Nie zrozumiałeś kwestii podatków. Odsyłam do Łagowskiego.

                          Algorytm? Jaki algorytm? Kto ma zdecydować, że zaproponowany przez kogoś
                          algorytm jest ok?
    • man_sapiens Re: Nie ma w Polsce partii politycznej, która... 09.09.07, 15:33
      W większości demokracji jest tak, że jest silna partia chadecka (konserwatywna z
      liberalnym zabarwieniem), silna partia socjalistyczna (ostatnimi laty z
      zabarwieniem liberalnym). Na ich obrzeżach grasują różne oszołomy:
      nacjonalistyczni populiści, zieloni czyli zzieleniali komuniści, katoliccy
      radykałowie czy populistyczne partie "odnowy". No i liberałowie z poparciem od 3
      do 15% zależnie od kraju.
      U nas jest, porównując to z takim standardem, wszystko postawione na głowie.
      Liberałów nie ma (trudno cyrk zwany UPR uznać za poważną partię). Chadecy (bo PO
      jest chadecka) są uważani za liberałów (kulać się ze śmiechu). Socjaliści dzielą
      się na tych w stylu zachodnim (czyli SLD), ale z komunistyczna łatką i tych
      populistyczno-nacjonalistycznych (PIS), ale z komunizującymi tendencjami. Chyba
      "najnormalniejsze" są w Polsce partie-dziwadła w stylu Partii Kobiet.
      Cóż, takie partie, jacy wyborcy. Gdy się poziom umysłowy przeciętnego wyborcy
      podniesie (podróże kształcą, zwłaszcza te za pracą), to się nam partia liberalna
      pokaże. Czego tobie i sobie życzę.
      • polihistor Re: Nie ma w Polsce partii politycznej, która... 09.09.07, 15:58
        Liberalne jest Forum Liberalne. Inne "wakaty" też dałoby się uzupełnić:

        pl.wikipedia.org/wiki/Partie_polityczne_Polski
        • man_sapiens Re: Nie ma w Polsce partii politycznej, która... 09.09.07, 17:39
          > Liberalne jest Forum Liberalne. Inne "wakaty" też dałoby się uzupełnić:
          Ja ze szwagrem też jesteśmy liberalni :)
          Z całym szacunkiem dla Forum Liberalnego: trudno uznać za partię instytucję,
          która nawet 0,5% głosów nie zdobywa.
          • polihistor Re: Nie ma w Polsce partii politycznej, która... 09.09.07, 19:09
            To w końcu szukacie kogoś, na kogo chcielibyście głosować, czy kogoś na kogo
            wszyscy głosują?
      • das_hakenkreutz Nie liczyłbym zbyt na emigrantów. 09.09.07, 18:08
        Kto przy zdrowych zmysłach, posmakowawszy świata bez kołtuństwa i rozpasanego
        kleru, będzie chciał z własnej nieprzymuszonej woli tutaj wrócić? Szczególnie
        gdy z perspektywy wielu mil spojrzy na obecne rządy, gdy posłuch w radiu, pożal
        się Boże, premiera i prezydenta.
        Wrócą jedynie ci, którzy zostawili żony i dzieci, wrócą sprzedadzą domy ,
        mieszkania i wyjadą zabierając rodziny.

        Na stałe powrócą jedynie ludzie niezaradni, którzy nigdzie nie są w stanie się
        odnaleźć, którzy są w każdym społeczeństwie na ziemi. Będą obciążać budżet i
        zwiększą skalę okradania przedsiębiorczych przez państwo. Co z kolei doprowadzi
        do dalszej emigracji najbardziej wartościowych przedstawicieli tego narodu. To
        znowu zwiększy restrykcje fiskusa dla tych co zostali i za jakiś czas pozostanie
        tutaj sama śmietanka narodu pod wodzą ojca dyrektora i żyjąca z europejskiej
        jałmużny(wtedy już może ogłosi się Papierzem Kościoła Toruńskiego)

        To co napisałem, to pesymistyczne zakończenie Twojej opowieści, ale bardzo
        prawdopodobne. I tego nie życzę nikomu, nawet Rydzykowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka