das_hakenkreutz
07.09.07, 17:28
...w pełni odzwierciedlałaby moje poglądy.
Żadna partia nie nie jest dostatecznie liberalna w dziedzinie gospodarki. Nikt
jawnie nie dąży do obalenia sprawiedliwości społecznej i ukrócenia okradania
Polaków przez innych Polaków za pomocą rządu. Nikt nawet nie wspomniał o
totalnej prywatyzacji Polski (łącznie z budynkami publicznymi, służbą zdrowia
i edukacją).
Żadna również, nie jest wystarczająco antyklerykalna. Nikt nie obiecuje
usunięcia wszystkich symboli religijnych z instytucji państwowych. Nie
obiecują wypowiedzenia konkordatu i pierwszą w historii tego grajdołka,
laicyzację państwa. Każdy polityk boi się jak ognia zadrzeć z sektą Toruńską i
jej moherową armią.
Żaden polityk nawet się nie zająkną, że nigdy w historii nie mieliśmy
nowoczesnej armii i w związku z tym mamy mnóstwo świąt martyrologicznych. Nikt
nie powiedział odważnie w oczy swoim wyborcom, że historia się jeszcze nie
skończyła i gdy dobiegnie końca pokój to będzie wojna do której jak zwykle
nie będziemy przygotowani i młode mięso armatnie będzie zastępowało nowoczesną
broń...
Ani jeden polityk nawet się nie zająknął, że jesteśmy technologicznym
zaściankiem (chyba nie tylko technologicznym) i tkwimy, w tej dziedzinie w
pierwszej połowie XXw. Każdy z nich boi się powiedzieć, że zamiast utrzymywać
kopalnie, stocznie i resztę postsocjalistycznych molochów warto te pieniądze
przeznaczyć na firmy wdrażające nowoczesne technologie. Dla państwa jest
lepiej gdy "na saksy" wyjadą górnicy, stoczniowcy, rolnicy niż młodzi
wykształceni, przedsiębiorczy.
Gdy słucham całej tej "elity politycznej" to nie wiem czy płakać mam, czy się
śmiać. Wszyscy liżą dupska klerowi, emerytom, górnikom a nikt nawet nie
wspomni o ludziach, którzy utrzymują z własnych podatków cały ten
socjal-klerykalny skansen...