psycho.patyk
07.09.07, 21:15
Zajechał kierowcy drogę, usiłował go zepchnąć na pobocze, a później wycągnął
pistolet i wycelował mu w głowę. Funkcjonariusza UB(W) usprawiedliwia fakt, że
był na urlopie, a broń była prywatna. No to w takim razie wszystko było w
porządku. Nie to co jakieś podejrzane typki z WSI.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4470360.html