dr_bez_hab
08.09.07, 10:14
Mimo, ze prawdopodobnie zabila, co mozna bylo podejrzewac od
poczatku, to caly debilny swiat Zachodu stanal murem za
nia "szukajac" dziecka i nawolujac "porywaczy" do oddania. Kogo tam
nie bylo wsrod tego choru glupoli! Dziennikarza, ktory zaczal
podejrzewac, ze cos moze byc nie tak o malo co nie ukamienowano. A
tu teraz wychodzi, ze i w pokoju i w samochodzie sa slady krwi
Madeleine. Mamusia lekarka podobno najpierw dala za duzo srodkow
uspokajajacych, bo chciala w spokoju zjeść kolacje, a nastepnie....
i tu juz nie bede domniemywal, bo wlos sie moze jezyc na glowie skad
ta krew. Widac Brytole maja podobny problem jak i my ze srodowiskiem
medycznym - tam Dr Shipman i matka Madeleina u nas lodzkie pogotowie
i i dr G.