elfhelm
08.09.07, 11:06
Na plus:
1. Bronek Jamajka Komorowski. Ideowe, emocjonalne, świetnie spuentowane,
musiało zaboleć niektórych przyzwoitych posłów PiS.
2. Doniu Policzmy Głosy Tusk. Dużo lepsze niż to przy odwoływaniu Leppera z
początku tego roku. Dużo lepsze niż na ostatniej konwencji. Oczywiście
skierowane do przekonanych, ale od tego trzeba zacząć.
3. Romo The Horse Giertych. Byłoby trzecie miejsce dla Kurskiego, bo Jacuś
miał zgrabne, zalewające populizmem przemówienie mobilizujące swoich. No ale
potem pojawił się Giertych (i w mniejszym stopniu Jerzy Marek), obnażający
bezlitośnie kłamstwa bulteriera. I czar prysł. Panie Romanie, godnie się pan
pożegnał z tym Sejmem.
4. Waldi Strażak Pawlak. Najbardziej niedoceniany. Ale bardzo błyskotliwe i z
inteligentnym humorem (zwłaszcza odniesienie się do klękania przed Witosem).
Chyba dwukrotny premier z agrarysty stał się już klasycznym chadekiem.
5. Jerzy Buc Szmajdziński. Dobre, bo pierwsze. Mógł wykorzystać szansę do
ataku i mniej więcej to uczynił. Chociaż przyćmiony przez kolejnych przedmówców.
Na minus:
1. Marek Papa Smurf Kuchciński. Chciał być jak premier Gomółka. A co wyszło?
Naszpikowany PRL-owską nowomową bełkot.
2. Janusz TW Maksymiuk. Tonący brzytwy się chwyta.
3. Wojtek Pelikan Olejniczak. Albo nieprzygotowany, albo się wystraszył, że ma
mówić po Komorowskim. Trzęsący się głos i chyba nic specjalnego zapamiętania.
To ma być lider lewicy?
4. Wrzodak, Daszyk, Budner. Przykłady na to, że posłów niezrzeszonych nie
należy dopuszczać do głosu. Zwłaszcza takich, którzy biorą przykład z premiera
i podobnie jak on mają daleko idące problemy z językiem polskim.
5. Gabriela Masłowska. Mnie się wydawało, że debata była o samorozwiązaniu
Sejmu, a nie o byciu dumnym z eurosceptycyzmu i o polskiej walucie.
Jerzy Marek i Jacek Kur..ski niesklasyfikowani. Ten drugi zawdzięcza to
głównie Giertychowi.