Dodaj do ulubionych

Po co w Polsce tzw. amerykańska tarcza rakietowa?

11.09.07, 11:58
1.Przecież użycie jej nie będzie możliwe z polecenia polskiego rządu
tylko z polecenia Amerykańców (nawet wbrew ew. woli polskiego rządu
i nawet nie informując go jak i polskiego narodu)!

Co oznacza że decyzja niszczenia ew. celów będzie podejmowana z
punktu widzenia amerykańskiego a nie polskiego - a ew. konsekwencje
gdzie będą spadać szczątki zestrzelonych rakiet z ew. pozostałością
po ładunkach (bron masowego rażenia?) nie będą brane pod uwagę w
Warszawie. I szczątki te będą spadać na polską ziemię - bo tzw.
tarcza to rakiety bliskiego zasięgu.

2.Tzw. tarcza rakietowa będzie zlokalizowana w eksterytorialnych
bazach na terenie Polski (zupełnie jak za czasów ZSRR i obecności
sowieckich rakiet jądrowych w PRL) a Amerykance nie będą podlegać
polskiemu prawu i sądownictwu.

3.Skoro tarcza ma chronić USA przed irańskimi (których nie ma) i
koreańskimi rakietami to ich tor lotu nie będzie przebiegał nad...
Polską by uderzyć w USA - będzie przebiegał prawdopodobnie m.in. nad
Izraelem. Czemu tam Amerykance nie chcą zbudować swojej tarczy?

a. Iran nie ma rakiet dalekiego zasięgu i prędko ich mieć nie będzie.
b. Potencjalnym celem irańskich rakiet w pierwszym rzędzie będzie
Izrael, a nie USA.
c. Gdyby Iran miał, a Izrael nie był celem - trasa i tak nie
przechodzi nad Polską.

4.Instalacja tzw. amerykańskiej tarczy w Polsce to także założenie
amerykańskich podsłuchów elektronicznych (szpiegujących Rosjan a
także Polaków) - i prawdopodobnie także możliwość zlokalizowania
(bez wiedzy polskiego rządu?) amerykańskich rakiet z ładunkami
jądrowymi o czym można przeczytać światowej prasie tylko w Polsce
coś cicho na ten temat (pardon ostatnio w Sejmie przed rozwiązaniem
pojawiły się takie wypowiedzi posłów RP szybko wyciszone).
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka