Czy w Warszawie wybuchną bomby?

12.09.07, 13:55
Mam nadzieję, że mój post nie zostanie odebrany jako żerowanie na ofiarach
tragedii sprzed 6 lat. Notka jest wyrazem troski. Nie chcę pisać
obywatelskiej, bo to zbyt duże słowo. Przynajmniej dla mnie.

20 października 2005 w 15 kluczowych miejscach stolicy pojawiły się podejrzane
pakunki. Jak się ukazało zawierały one atrapy bomb. Powie ktoś: jedynie.
Według ekspertów zostały one jednak przygotowane niezwykle fachowo i w
zasadzie nadawały się do odpalenia. O profesjonalizmie akcji świadczy także
sposób jej przeprowadzenia - jedynym śladem po akcji był urywek filmu, w
publicznych miejscach! - oraz fakt, że jej sprawcy do dziś nie zostali
odnalezieni. Przynajmniej oficjalnie.

20 października to nie był przypadkowy dzień. Kilkadziesiąt godzin później
miała miejsce II tura wyborów prezydenckich. Do mediów rozesłano maile
wymierzone w przyszłego Prezydenta RP: Kaczyński = wojna (...) Wybór
Kaczyńskiego to budowa Polski ksenofobicznej. Lech Kaczyński nie uległ
szantażowi - wszyscy pamiętamy jego godne zachowanie w tamtych dniach. Co
ważniejsze, także Polacy nie dali się zastraszyć. I Pan Lech zasłużenie wygrał
wybory.

Nie wierzę w gejobombera. Nie wierzę w grupkę amatorów. Powtarzam, rzecz
została przeprowadzona zbyt sprawnie. Mogę tylko podejrzewać, że za nieudanym
(na szczęście tylko politycznie) zamachem stali ludzie związani ze
specsłużbami III RP. Co gorsza, chyba nadal obecni w służbach. Tylko w ten
sposób można tłumaczyć fakt, że do dziś sprawców nie aresztowano. W
priorytetowej dla bezpieczeństwa milionów obywateli sprawie! Ktoś z
podwładnych ministra Wassermana, a może i innych (Kaczmarek?!) zacierał ślady.

Analogia do Hiszpanii nasuwa się sama. Za pomocą groźby zamachu zamierzano
zmienić wyniki elekcji, co byłoby zamachem na demokrację. Wtedy się nie udało.
Czy dlatego, że bomby nie wybuchły? Naprawdę obawiam się realizacji
najgorszego scenariusza w tym roku. W 2005 sama zapowiedź zmian wystarczyła do
tak radykalnego kroku jakim zawsze jest próba wpłynięcia na wybory w
niedemokratyczny sposób. Przez ostatnie dwa lata rząd sprawnie wprowadzał
reformy w życie. Oczyszczał i zmienił Polskę. Nadepnął na odcisk wielu możnym.
Zbyt wielu. Naprawdę warto zadać sobie pytanie: Jak daleko są oni w stanie sie
posunąć by zatrzymać Kaczorów?
    • liberus naiwnyś alboś z PiS 12.09.07, 13:59
      a.adas napisał:

      > Mam nadzieję, że mój post nie zostanie odebrany jako żerowanie na
      ofiarach
      > tragedii sprzed 6 lat. Notka jest wyrazem troski. Nie chcę pisać
      > obywatelskiej, bo to zbyt duże słowo. Przynajmniej dla mnie.
      >
      > 20 października 2005 w 15 kluczowych miejscach stolicy pojawiły
      się podejrzane
      > pakunki. Jak się ukazało zawierały one atrapy bomb. Powie ktoś:
      jedynie.
      > Według ekspertów zostały one jednak przygotowane niezwykle fachowo
      i w
      > zasadzie nadawały się do odpalenia. O profesjonalizmie akcji
      świadczy także
      > sposób jej przeprowadzenia - jedynym śladem po akcji był urywek
      filmu, w
      > publicznych miejscach! - oraz fakt, że jej sprawcy do dziś nie
      zostali
      > odnalezieni. Przynajmniej oficjalnie.
      >
      > 20 października to nie był przypadkowy dzień. Kilkadziesiąt godzin
      później
      > miała miejsce II tura wyborów prezydenckich. Do mediów rozesłano
      maile
      > wymierzone w przyszłego Prezydenta RP: Kaczyński = wojna (...)
      Wybór
      > Kaczyńskiego to budowa Polski ksenofobicznej. Lech Kaczyński nie
      uległ
      > szantażowi - wszyscy pamiętamy jego godne zachowanie w tamtych
      dniach. Co
      > ważniejsze, także Polacy nie dali się zastraszyć. I Pan Lech
      zasłużenie wygrał
      > wybory.
      >
      > Nie wierzę w gejobombera. Nie wierzę w grupkę amatorów. Powtarzam,
      rzecz
      > została przeprowadzona zbyt sprawnie. Mogę tylko podejrzewać, że
      za nieudanym
      > (na szczęście tylko politycznie) zamachem stali ludzie związani ze
      > specsłużbami III RP.


      Wszystko zgoda. Tylko nie III RP, ale IV RP.
      Jestem przekonany, że za zamchami stali sztabowcy Kaczyńskiego. To
      była bardzo udana zagrywka, świetny trick na ominięcie ciszy
      przedwyborczej i stworzenie poczucia pozornego zagrożenia dla
      mieszkańców, naglośnionego w mediach.

      Podłe, cyniczne, ale skuteczne zagranie Kaczynskich.
    • bush_w_wodzie ! 12.09.07, 14:06

      baaardzo zgrabna konstrukcja. machiavellizm w czystej postaci.
      widac po tym poscie dlugie i owocne studia nad kacza socjotechnika.

      gratuluje
      • a.adas Re: ! 12.09.07, 14:09
        Jak mam być szczery, dokładnie o t mi chodziło;)

        Tylko dlaczego PiS z niej nie korzysta? Przecież Kur...ski czy taki Karski
        wygłosiliby te tezy bez zmrużenia oczami, gdyby ich o to poproszono. Na szczycie
        partii. Ciekawe...
        • bush_w_wodzie Re: ! 12.09.07, 14:14
          a.adas napisał:

          >
          > Jak mam być szczery, dokładnie o t mi chodziło;)
          >

          to milo :)

          niestety - i tak jestesmy w naszym pojmowaniu zasad czystej gry o dwa lata za
          bielanem


          >
          > Tylko dlaczego PiS z niej nie korzysta?
          >

          no jeszcze troche czasu do wyborow zostalo. poza tym obawiam sie ze pelna
          kontrola nad specsluzbami policja prokuratura i administracja daje im prostsze i
          pewniejsze metody zdobycia przewagi

          obawiam sie ze maja raczej problem nadmiaru pomyslow na tego rodzaju zagrywki
    • adalberto3 Nie zdziwie sie, gdy kiedys okaze sie, ze istnieje 12.09.07, 14:07
      .. cos takiego jak rynek uslug terrorystycznych. Szczegolnie w
      formie miedzynarodowej. Dobrze prosperujaca firma moglaby w ten
      sposob wywierac naciski na rzad i uzyskiwac za spokoj odpowiednie
      korzysci. Madryt pokazal, ze terrorem lub tylko sama grozba mozna
      uzyskac korzysci polityczne.
    • aaneta Re: Czy w Warszawie wybuchną bomby? 12.09.07, 14:13
      Nie strasz, gościu, i nie pieprz.
      Zwłaszcza o tym, jak to "Przez ostatnie dwa lata rząd sprawnie wprowadzał
      reformy w życie. Oczyszczał i zmienił Polskę." Jakie reformy, jak zmienił?
      Myślisz, że wszyscy mają problemy ze wzrokiem, tak jak Ty? Troskliwy się
      znalazł, cholera jasna psiakrew.

      > Według ekspertów zostały one jednak przygotowane niezwykle fachowo i w
      > zasadzie nadawały się do odpalenia.

      Według jakich ekspertów? I jeśli to były atrapy, to jak mogły "w zasadzie"
      nadawać się do odpalenia? Ciemny lud to kupi, nonie?
      Zresztą nic nowego, dobrze pamiętam, jak przed pierwszą pielgrzymką JP2 do
      Polski w 1979 roku pojawiły się informacje o rzekomo skradzionych dużych
      ilościach materiałów wybuchowych. Wtedy też ktoś liczył na to, że ludzie będą
      się bać.
    • a.adas Re: Abstynent L. Kaczyński wychlał 4 butelki wina 12.09.07, 15:43
      Sprawa nie wygląda najlepiej. Niezależnie kto za nią stal.

      Nawet w najprostszym rozwiązaniu - jeśli zrobili to amatorzy, to dlaczego ich
      nie złapano? Przez 2 lata... Inne rozwiązania są (sztab kandydata, specsłużby,
      "prawdziwi" terroryści) przerażające.

      A imho - zamierzenie czy nie - rzecz wpłynęła na wyniki wyborów. Kaczyński by
      wygrał, ale...
      • a.adas Re: Abstynent L. Kaczyński wychlał 4 butelki wina 12.09.07, 15:48
        cholera, czemu wyskakuje taki dziwny nagłówek?

        I jeszcze kilka uwag.
        Terroryści raczej odpadają - bomby by niestety naprawdę wybuchły. Specsluzby -
        niezaleznie od motywacji (spotkalem sie z zalozeniem, ze "tylko reklamowaly sie
        nowym szefom") - potwierdzalaby ze Polska jest buntystanem. I ciekawe co PiS
        realnie zrobil by to zmienic. Sztab kandydata - partia, ktora by na to poszla
        momentalnie jest delegalizowana. Bylby to najwiekszy skandal w wolnej Polsce.

        Najbardziej prawdopodobna jest mimo wsyztsko wersja z amatorami. Tylko dlaczego
        od dwoch lat nie mozna ich zlapac? Ministrowie Wasserman, Dorn czy tez Szczyglo...

        No chyba, ze gejobomber wroci. 19 pazdziernika. W kajdankach. I bedzie czlonkiem PO.
        • akkj Re: Abstynent L. Kaczyński wychlał 4 butelki wina 12.09.07, 19:10
          a.adas napisał:

          > cholera, czemu wyskakuje taki dziwny nagłówek?
          >
          > I jeszcze kilka uwag.
          > Terroryści raczej odpadają - bomby by niestety naprawdę wybuchły.
          Specsluzby -
          > niezaleznie od motywacji (spotkalem sie z zalozeniem, ze "tylko
          reklamowaly sie
          > nowym szefom") - potwierdzalaby ze Polska jest buntystanem. I
          ciekawe co PiS
          > realnie zrobil by to zmienic. Sztab kandydata - partia, ktora by
          na to poszla
          > momentalnie jest delegalizowana. Bylby to najwiekszy skandal w
          wolnej Polsce.
          >
          > Najbardziej prawdopodobna jest mimo wsyztsko wersja z amatorami.
          Tylko dlaczego
          > od dwoch lat nie mozna ich zlapac? Ministrowie Wasserman, Dorn czy
          tez Szczyglo
          > ...
          >
          > No chyba, ze gejobomber wroci. 19 pazdziernika. W kajdankach. I
          bedzie czlonkie
          > m PO.

          Po prawdzie, to nie wiem o co Ci chodzi. Niby jesteś ironiczny, niby
          poważny, niby "za" a nawet "przeciw".

          Sprawa jest prosta jak drut: zrobił to PiS, prawdopodobnie poprzez
          jakieś służby specjalne. Plotka głosi, że stali za tym Bielan i
          Kamiński. A wszystko to miało służyć wyborowi LK na prezydenta,
          który kwakał przez cały dzień we wszystkich mass mediach akurat, o
          dziwo w dzień ciszy wyborczej. Jawił się jako dzielny szeryf, który
          panuje nad sytuacją, na którym można polegać, który nas obroni.
          Jedno mnie tylko intryguje: dlaczego PO, a w tej chwili i inni
          trzymaja gęby na kłódkę i nie wracają do tej sprawy???
          • mietowe_loczki Re: Abstynent L. Kaczyński wychlał 4 butelki wina 12.09.07, 19:12
            Brawo, akkj! Właśnie odkryłeś Amerykę ...
    • gurru jesli je podrzucisz, to wybuchna 12.09.07, 18:08
    • mietowe_loczki Re: Czy w Warszawie wybuchną bomby? 12.09.07, 18:30
      To majstersztyk, Adaś ;-)

      W którejś z gazet, nie pamiętam tytułu, wpadła mi w oko notka /
      jedna z wypowiedzi Kaczmarka na temat Zbigniewu Ziobru. Miał on
      mówić, że gdyby ktoś go postrzelił, ale nie tak poważnie, tylko,
      powiedzmy, w ramię, PiSowi skoczyłoby w sondażach. Włos mi się
      zjeżył. Tak jak kiedyś robiliśmy sobie podśmichujki na temat
      rzekomych gróźb pod adresem Kaczyńskiego, tak teraz jest mi nie do
      śmiechu. Mam jakieś dziwne przeczucie, graniczące z pewnością, że
      ZZ 'poszedłby' na taki kontrolowany postrzał. Naprawdę nie pojmuję,
      że ta wypowiedź Kaczmarka nie została nagłośniona.
    • mietowe_loczki Re: Czy w Warszawie wybuchną bomby? 12.09.07, 19:02
      Hmm, dziwne, że ten wątek jest tak mało popularny. Bardzo dziwne.
      • oszolompolski To nie jest dziwne. 12.09.07, 19:40
        Po prostu zamach jest zaplanowany na ostatnie dni przed wyborami,
        żeby dorzucić PZPisR jakieś parę punktów.
    • haen1950 Re: Czy w Warszawie wybuchną bomby? 12.09.07, 19:26
      Trzeba otworzyć temat na forach. To największy, kryminalny skandal
      pollicji niepodległej Rzeczypospolitej.
Pełna wersja