pies_na_czarnych
13.09.07, 11:16
Trzeba zacząć od momentu, kiedy mój brat, nie znając nikogo w
prokuraturze, został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem
generalnym. Szukał jakichś ludzi, na których mógł się oprzeć. Z
jednej strony Kazimierz Ujazdowski przedstawia mu Zbigniewa Ziobrę.
Z drugiej strony ktoś proponuje mu Zbigniewa Wassermana, a nieżyjąca
już Franciszka Cegielska i Marek Biernacki sugerują mu Janusza
Kaczmarka, który na tle innych robił wtedy za gwiazdę. Oczywiście,
to się bratu podobało.