nowytor.nowytor8
14.09.07, 11:24
Do polityki na plecach pielęgniarek
Piątek, 14 września (06:29)
Zdradziła nas - mówią rozżalone siostry o Dorocie Gardias, która zapomniała
już, jak ciężko żyje się pielęgniarkom za kilkaset złotych pensji. Pani
Gardias jest już teraz politykiem - akcentuje "Fakt".
Doskonale ubrana, wymodelowane włosy i nienaganny makijaż. Jada w wykwintnych
restauracjach, delektując się dobrym papierosem, odbiera telefony od ważnych
ludzi i wozi się nowym modelem peugeota za blisko 40 tys. zł. Prawie pewne, że
szefowa białego miasteczka będzie kandydować do Sejmu z list Lewicy i
Demokratów - pisze gazeta.
Zdaniem "Faktu", nikczemne pensje pielęgniarek są skandalem. Ale równie
odrażające jest to, że krzywda sióstr stała się dla ludzi pokroju Gardias
trampoliną do politycznej kariery. Dlatego gazeta demaskuje prawdę o szefowej
Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, "która dorobiła
się na krzywdzie osób, których sama miała bronić."
- Miejsce pielęgniarki jest w szpitalu, a nie wśród posłów. Dorota Gardias
zdradziła nas - mówi dziennikowi "Fakt" Maria Cieplińska, pielęgniarka z
Pruszkowa.
Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP".
fakty.interia.pl/raport/wybory_2007/news/dorobila-sie-na-krzywdzie-pielegniarek,976551