masuma
22.09.07, 09:45
Premier za płotem? O nie!
Trzymetrowej wysokości parkanem chcą się odgrodzić od miasta urzędnicy
Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
Wybudowania solidnego ogrodzenia od dawna domaga się Biuro Ochrony Rządu. Jak
podało wczoraj Radio ZET, wysoki metalowy płot miałby stanąć tuż przy jezdni
Alej Ujazdowskich i ciągnąć się od placu Na Rozdrożu po ulicę Bagatela.
Urzędnicy kancelarii zwrócili się niedawno do konserwatora stołecznego (w
międzyczasie przejął kompetencje w Warszawie od konserwatora wojewódzkiego) o
zalecenia w sprawie płotu.
Pomysł urzędników kancelarii premiera wywołał konsternację wśród obrońców
zabytków.
- Jest nieprawdopodobny. Gdyby dziś był 1 kwietnia, tobym pomyślała, że to
prima aprilis - mówi Barbara Zygadło z Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.
Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś przy zdrowych zmysłach próbował wygradzać
część Alej Ujazdowskich.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4511252.html
Od dawna wiadomo, że nasz premier to paranoik, więc nie ma się co dziwić,
drodzy obywatele, że nas sie boi, nas nienawidzi i nami gardzi i dlatego PŁOT
wysokości 3 metry chce postawić przed swoją twierdzą obronną, kanalia ..:-((