piotr7777 23.09.07, 18:19 I to jest dobra wiadomość. Zła jest ta, że oni niestety tu wrócą a polscy zolnierze nie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kum.z.antalowki Szczygło uważaj na Radka. Nie tego, tylko tamtego 23.09.07, 18:27 Dobrze radzę, bo chłop nie ułomek, a gdy go zazdrość najdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Szczygło uważaj na Radka. Nie tego, tylko tam 23.09.07, 18:29 kum.z.antalowki napisał: > Dobrze radzę, bo chłop nie ułomek, a gdy go zazdrość najdzie... Myśliśz , że w PiS te sa hetero? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Czy Szczglo bzyknie Dode w Afganie? 23.09.07, 18:57 I czy Doda uzywa srodkow antykoncepcyjnych? Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Re: Czy Szczglo bzyknie Dode w Afganie? 23.09.07, 19:01 Juz w samolocie nad Morzem Czarnym. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: Czy Szczglo bzyknie Dode w Afganie? 23.09.07, 19:09 A co, jesli dojdzie miedzy nimi do sprawy gardlowej Nad Morzem Czarnym? Czy zolnierzom spodoba sie Doda niespeiwajaca za przyczyna podraznionych Szczygla migdalko? Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Żołnierze mają taki zawód, jaki sobie 23.09.07, 19:22 świadomie, bez żadnego przymusu wybrali. Odpowiedz Link Zgłoś
kum.z.antalowki Nawet zwierzchnik sił zbrojnych tez ma zawód... 24.09.07, 01:40 ...jak sam obwieścił - jego zawód nazywa się Janusz Kaczmarek. Ale to chyba jeszcze nie ostatnie słowo w karierze zawodowej owego pięćdziesieciodziewięciolatka Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkiwon smieci intelektu nazisty z torunia? 24.09.07, 04:58 Skrzywdzić księdza! "Kościół katolicki w Polsce znalazł się na rozstajach". Zagraża mu nie tylko utrata jedności, ale i definitywne "pożegnanie z epoką Jana Pawła II". Oczywiście winne temu wszystkiemu jest Radio Maryja i osoba jego założyciela. Takie tezy znalazły się w opublikowanym w sobotnio-niedzielnym wydaniu "Gazety Wyborczej" artykule pt. "Józefinizm po polsku", którego autorem jest Mirosław Czech. Wykorzystując opublikowaną m.in. przez "Gazetę Wyborczą" wypowiedź ks. kard. Stanisława Dziwisza na temat Radia Maryja, autor usiłuje przekonać czytelników do kilku innych, równie niedorzecznych tez. Najbardziej abstrakcyjna z nich zakłada, że rozwiązanie tzw. problemu Radia Maryja to jeden z elementów niepisanego testamentu Jana Pawła II. Pan Czech twierdzi wprost, że to, czy Kościół będzie "podążać drogą wytyczoną przez Jana Pawła II", zależy w rzeczywistości od tego, czy uda się zniszczyć o. Tadeusza Rydzyka. Nie dziwią zatem zarzuty i pretensje, które autor kieruje pod adresem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i "znaczącej części biskupów" za to, że nie chcą dopuścić do tego, "by o. Tadeuszowi Rydzykowi stała się jakakolwiek krzywda". Ubolewa, że "nikt go szybko nie zwolni z funkcji dyrektora i zarządcy holdingu medialnego", że "nie zostanie zesłany do Afryki" ani "odesłany do klasztoru dla rozmyślań nad przewinami, których się dopuścił". Choć - sądząc po tonie artykułu - jego autor najchętniej widziałby założyciela Radia Maryja przypiekanego rozżarzonym żelazem w jakiejś średniowiecznej sali tortur. Z pewnością "Gazeta Wyborcza" poświęciłaby temu wydarzeniu przynajmniej dziesięć stron, a TVN przeprowadziła bezpośrednią transmisję? Pretensje w stosunku do ks. abp. Józefa Michalika o to, że nie chce zamknąć ust Radiu Maryja i odesłać o. Tadeusza Rydzyka np. na księżyc, Mirosław Czech kwituje stwierdzeniem, iż metropolita przemyski "nie dojrzał do roli przewodniczącego Episkopatu" w odróżnieniu - jak wynika z artykułu - od ks. Adama Bonieckiego, redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego". Ale to już nie dziwi? Mirosław Czech ma żal do ks. abp. Józefa Michalika również o to, że w wywiadach "ostro polemizował z tezami kardynała, broniąc Radia Maryja". "Ale żaden z jego argumentów nie odnosił się do głównego problemu, jaki postawił krakowski metropolita: jedności Kościoła w Polsce i utrzymania w rękach hierarchii odpowiedzialności za linię duszpasterską, społeczną i polityczną Kościoła" - podkreślił. Jeżeli "Gazeta Wyborcza" wzywa do modlitwy (jak w przypadku sprawy ks. abp. Stanisława Wielgusa) lub drży o jedność Kościoła, wiadomo, że sprawa jest fałszywa. Również artykuł Mirosława Czecha skrojony został na miarę konkretnych potrzeb. Służy im sugestia dotycząca rzekomego "sporu przewodniczącego Konferencji Episkopatu arcybiskupa Józefa Michalika z kardynałem Stanisławem Dziwiszem", który "widowiskowo potwierdził, że Kościół katolicki w Polsce znalazł się na rozstajach dróg". Służy im ukryta w podtekście teza, iż w kwestii przyszłości Kościoła w Polsce nic nie może zepsuć harmonii jednomyślności, jaka łączy "Gazetę Wyborczą" z osobą metropolity krakowskiego? W swoim artykule Mirosław Czech nawołuje, by w kwestii Radia Maryja Kościół podążył drogą, "jaką w swoim wystąpieniu wskazał krakowski kardynał". "Będzie to dobre dla Kościoła i dla państwa. Bo państwo również płaci wysoką cenę za współczesną wersję józefinizmu. Ceną Kościoła będą puste świątynie w następnym pokoleniu. Ceną państwa - zepsucie demokracji i zmarnowane lata dla modernizacji kraju oraz nadrabiania historycznych opóźnień" - przekonuje niczym prorok. Treści zawarte w artykule Mirosława Czecha dziwić raczej nie mogą. W końcu ich autor to były sekretarz generalny Unii Wolności i Partii Demokratycznej, która jako margines polskiej sceny politycznej tworzy dziś koalicję wyborczą ze spadkobiercami komunistycznego reżimu PRL. Jako człowiek partyjnie uzależniony od tych sfer musi pisać głupio, bo najwyraźniej taka jest w tym wszystkim jego rola? Sebastian Karczewski Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkiwon smieci intelektu nazisty z torunia? 24.09.07, 04:58 Skrzywdzić księdza! "Kościół katolicki w Polsce znalazł się na rozstajach". Zagraża mu nie tylko utrata jedności, ale i definitywne "pożegnanie z epoką Jana Pawła II". Oczywiście winne temu wszystkiemu jest Radio Maryja i osoba jego założyciela. Takie tezy znalazły się w opublikowanym w sobotnio-niedzielnym wydaniu "Gazety Wyborczej" artykule pt. "Józefinizm po polsku", którego autorem jest Mirosław Czech. Wykorzystując opublikowaną m.in. przez "Gazetę Wyborczą" wypowiedź ks. kard. Stanisława Dziwisza na temat Radia Maryja, autor usiłuje przekonać czytelników do kilku innych, równie niedorzecznych tez. Najbardziej abstrakcyjna z nich zakłada, że rozwiązanie tzw. problemu Radia Maryja to jeden z elementów niepisanego testamentu Jana Pawła II. Pan Czech twierdzi wprost, że to, czy Kościół będzie "podążać drogą wytyczoną przez Jana Pawła II", zależy w rzeczywistości od tego, czy uda się zniszczyć o. Tadeusza Rydzyka. Nie dziwią zatem zarzuty i pretensje, które autor kieruje pod adresem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i "znaczącej części biskupów" za to, że nie chcą dopuścić do tego, "by o. Tadeuszowi Rydzykowi stała się jakakolwiek krzywda". Ubolewa, że "nikt go szybko nie zwolni z funkcji dyrektora i zarządcy holdingu medialnego", że "nie zostanie zesłany do Afryki" ani "odesłany do klasztoru dla rozmyślań nad przewinami, których się dopuścił". Choć - sądząc po tonie artykułu - jego autor najchętniej widziałby założyciela Radia Maryja przypiekanego rozżarzonym żelazem w jakiejś średniowiecznej sali tortur. Z pewnością "Gazeta Wyborcza" poświęciłaby temu wydarzeniu przynajmniej dziesięć stron, a TVN przeprowadziła bezpośrednią transmisję? Pretensje w stosunku do ks. abp. Józefa Michalika o to, że nie chce zamknąć ust Radiu Maryja i odesłać o. Tadeusza Rydzyka np. na księżyc, Mirosław Czech kwituje stwierdzeniem, iż metropolita przemyski "nie dojrzał do roli przewodniczącego Episkopatu" w odróżnieniu - jak wynika z artykułu - od ks. Adama Bonieckiego, redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego". Ale to już nie dziwi? Mirosław Czech ma żal do ks. abp. Józefa Michalika również o to, że w wywiadach "ostro polemizował z tezami kardynała, broniąc Radia Maryja". "Ale żaden z jego argumentów nie odnosił się do głównego problemu, jaki postawił krakowski metropolita: jedności Kościoła w Polsce i utrzymania w rękach hierarchii odpowiedzialności za linię duszpasterską, społeczną i polityczną Kościoła" - podkreślił. Jeżeli "Gazeta Wyborcza" wzywa do modlitwy (jak w przypadku sprawy ks. abp. Stanisława Wielgusa) lub drży o jedność Kościoła, wiadomo, że sprawa jest fałszywa. Również artykuł Mirosława Czecha skrojony został na miarę konkretnych potrzeb. Służy im sugestia dotycząca rzekomego "sporu przewodniczącego Konferencji Episkopatu arcybiskupa Józefa Michalika z kardynałem Stanisławem Dziwiszem", który "widowiskowo potwierdził, że Kościół katolicki w Polsce znalazł się na rozstajach dróg". Służy im ukryta w podtekście teza, iż w kwestii przyszłości Kościoła w Polsce nic nie może zepsuć harmonii jednomyślności, jaka łączy "Gazetę Wyborczą" z osobą metropolity krakowskiego? W swoim artykule Mirosław Czech nawołuje, by w kwestii Radia Maryja Kościół podążył drogą, "jaką w swoim wystąpieniu wskazał krakowski kardynał". "Będzie to dobre dla Kościoła i dla państwa. Bo państwo również płaci wysoką cenę za współczesną wersję józefinizmu. Ceną Kościoła będą puste świątynie w następnym pokoleniu. Ceną państwa - zepsucie demokracji i zmarnowane lata dla modernizacji kraju oraz nadrabiania historycznych opóźnień" - przekonuje niczym prorok. Treści zawarte w artykule Mirosława Czecha dziwić raczej nie mogą. W końcu ich autor to były sekretarz generalny Unii Wolności i Partii Demokratycznej, która jako margines polskiej sceny politycznej tworzy dziś koalicję wyborczą ze spadkobiercami komunistycznego reżimu PRL. Jako człowiek partyjnie uzależniony od tych sfer musi pisać głupio, bo najwyraźniej taka jest w tym wszystkim jego rola? Sebastian Karczewski Odpowiedz Link Zgłoś
wiosnaludzikow to dowód na :-) apolityczność pisu 24.09.07, 06:37 Doda to dziewucha niejakiego Radka, piłkarza, który jest radnym Platformy Obywatelskiej (czysty marketing) zachodniopomorskiego sejmiku wojewódzkiego. Po wyborach na sesje nie chodzi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mistrz_ognia Szczygło na Dodę powiien uważać 24.09.07, 06:50 bo to nieobliczalna istota jest. albo go zgwałci, albo z samolotu wyrzuci. A potem wszystko ze szczegółami opowie wielokrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś